Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama wyścig
Reklama

Burza o handlowe niedziele, których nikt nie chce. Ani Kościół, ani Lewica

Koalicja Obywatelska, Polska 2050 i Konfederacja opowiadają się za dalszymi pracami nad zmianami, które przyniosą więcej handlowych niedziel.
Burza o handlowe niedziele, których nikt nie chce. Ani Kościół, ani Lewica

Autor: Canva

Dyskusja w Sejmie była burzliwa, ostatecznie Sejm będzie głosował nad zmianami na kolejnym posiedzeniu. Projekt nowelizacji ustawy o zakazie handlu w niedziele ma zostać skierowany do dalszych prac w komisjach. Opowiedziały się za tym KO, Polska 2050 i Konfederacja. 

Los pomysłu Ryszarda Petru nie jest jednak jeszcze przesadzony.

Dwie w miesiącu

Petru, poseł Polska 2050, proponuje, żeby można było swobodnie otwierać sklepy w pierwszą i trzecią niedzielę miesiąca. Obecnie jest tylko 7 takich dni w roku. 

Poseł Polski 2025 w firmowanym przez siebie projekcie zapisał także, że sprzedawcy za pracę w takie dni mają otrzymywać podwójną zapłatę i dodatkowy dzień wolny.

– Płacimy o 40 proc. więcej w sklepach, które są w ten dzień otwarte. To jest wymierna cena zakazu handlu w niedzielę – argumentował Petru.

I podkreślał, że już teraz prawo uwzględnia 32 wyjątki, w których sprzedaż w dzień wolny jest możliwa. I tłumaczył, że handel z tego korzysta, obchodząc zakaz.

– Zakaz handlu był po to, żeby znikały polskie sklepy, a rozwijały się sieci zagraniczne, bo to one mają pieniądze na promocję zakupów w sobotę. Gdyby zwolennicy zakazu handlu w niedzielę mieli dobre intencje, zakazaliby handlu bez wyjątków – przekonywał polityk.

Lewica chce zakazu we wszystkie niedziele

Zupełnie inne nastawienie mają politycy PiS i Lewica. 

– Powinniśmy zakazać handlu we wszystkie niedziele. Winniśmy zwiększyć nadzór nad sieciami, gdzie łamane są prawa pracownicze – mówił poseł Arkadiusz Sikora w imieniu klubu Lewicy.

Związkowcy i episkopat mówią jednym głosem

Sprawa jest poważna. Raz, że dotyczy tysięcy ludzi, głównie kobiet, pracujących w handlu. Dwa, że pomysł Petru ma wielu przeciwników. I to nie tylko w Sejmie. 

Przeciwko takiemu rozwiązaniu opowiedział się już NSZZ „Solidarność” i organizacje pracodawców, którzy obawiają się jeszcze większej dominacji dyskontów na rynku. Tak jak Lewica myśli też Episkopat.

„Opowiadamy się za zachowaniem aktualnej ustawy o handlu w niedzielę z 2018 roku. Podkreślamy, że nie oznacza ona całkowitego zakazu handlu w te dni i nie powoduje braku dostępu do produktów pierwszej potrzeby” – to fragment stanowiska Komisji Duszpasterstwa KEP. 

I dalej: - „Wyrażamy przekonanie, że pozostawienie aktualnych regulacji leży w interesie wszystkich obywateli i znajduje uzasadnienie na poziomie prawnym, ekonomicznym, społeczno-kulturowym, religijnym, rodzinnym i obywatelskim”.

Większość Polaków nie marzy o niedzielnych zakupach

Okazuje się także, że na zakupy w dzień wolny nie chce iść większość Polaków.

W sondażu United Surveys dla Wirtualnej Polski aż 64,9 proc. ankietowanych jest przeciwko przywróceniu niedzielnego handlu. Zaledwie 10,4 proc. respondentów jest zdecydowanie za niedzielnymi zakupami.

Czytaj też:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Senior Treść komentarza: Największe skutki wykluczenia komunikacyjnego odczuwają mieszkańcy os. Dyrekcja Górna oraz Wolwinów. Warto zaznaczyć, że na tych osiedlach mieszka dużo seniorów, którzy z racji wieku lub stanu zdrowia świadomie rezygnują z prowadzenia pojazdów mechanicznych. Problem nie dotyczy tylko linii 11, ale też 13, która ma tylko 3 kursy w soboty i ani jednego w niedzielę, 6 która kursuje tylko od poniedziałku do piątku i jest tylko 5 kursów, niewiele lepiej wypada 7, gdzie jest aż 7 kursów. Niby jest jeszcze 10 i 12, tylko co z tego, skoro i tak nie można dojechać w te rejony miasta nawet po godzinie 17. Linie 1, 2, i 9 nie rozwiązują tego problemu. Starsze osoby często mają problem iść od górę spod Gmachu czy przejść duży kawałek piechotą od Fabryki Obuwia. Jak już to bardzo rzadko mogą liczyć na podwózkę zaproponowaną przez sąsiadów lub kogoś z rodziny. Natomiast skorzystanie z taksówki nie raz bywa poza zasięgiem finansowym przy niskiej emeryturze. Miasto powinno się dobrze zastanowić nad zamianą częstotliwości kursów 1 i 11. Drugą opcją byłoby poprowadzenie 2 ul. Hrubieszowską, Litewską Łowiecką aż do Jagiellońskiej. Przy okazji proszę pomyśleć o dodaniu obsługi przystanku na liniach 1, 6, 8, 9, 12, 14 jadących spod Gmachu w stronę Placu Gdańskiego Data dodania komentarza: 23.07.2026, 22:40 Źródło komentarza: Chełm. Autobus co dwie godziny, a po 16.34 już nic? Radny alarmuje, miasto problemu nie widzi Autor komentarza: Miki Treść komentarza: I po kontroli cyk magnes neodymowy na wodomierz. Data dodania komentarza: 23.07.2026, 16:25 Źródło komentarza: Chełm. Ponad milion litrów różnicy w jednym budynku. Co się stało z wodą? Radny domaga się wyjaśnień Autor komentarza: franek Treść komentarza: Ciekawe, czy też tak dobrze by się bawił gdyby za przegrane procesy płacił z własnej kieszeni. Mógłby tak robić bo wykazuje całkiem niezłe dochody. A tak za nasze podatki bawi się w najlepsze. Data dodania komentarza: 23.07.2026, 14:19 Źródło komentarza: Pomylił muzeum z „pomnikiem”? Autor komentarza: miejscowy Treść komentarza: Ludzie na poziomie. Data dodania komentarza: 23.07.2026, 14:08 Źródło komentarza: Chełmskie Morsy wsparły Szymona Zelenta Autor komentarza: m Treść komentarza: A kogo z władz obchodzi diabetyk. Jedyna potrzeba to wybory. Reszta jest milczeniem. Władza dochodzi do wniosku, że dobrze jest im w piwnicy, bo mogli by działać na dworze pod wiaduktem. Data dodania komentarza: 23.07.2026, 14:05 Źródło komentarza: Siedem podmiotów dostanie biura w chełmskim hubie. Jedno zgłoszenie odrzucono
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama