Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Nie pal na balkonie, bo zapłacisz mandat. To możliwe? Niepalący chcą zmiany prawa

Co to znaczy mieć sąsiada palacza balkon w balkon, najlepiej wiedzą ci, którzy nie palą. Smród papierosa nie tylko wypędza z balkonu. Czuć go potem w mieszkaniu.
Nie pal na balkonie, bo zapłacisz mandat. To możliwe? Niepalący chcą zmiany prawa

Autor: Canva

Trudno się zatem dziwić, że takiego sąsiada mamy dość i jesteśmy gotowi nawet się z nim kłócić. Bo nie tolerujemy zachowania, które jest naszą ewidentną szkodą. 

Awantura goniła awanturę

Kupiłyśmy z mamą mieszkanie w cichej dzielnicy pełnej zielni. Jego atutem był naprawdę duży balkon. Cieszyłyśmy się na niego jak dzieci, urządziłyśmy i… Okazało się, że nasz sąsiad jest namiętnym palaczem – opowiada nam pani Małgorzata.

– Zaczęło się piekło, bo obie z mamą się dusiłyśmy. Przebywanie na balkonie stało się, zwłaszcza dla mojej mamy, groźne dla jej zdrowia – wspomina kobieta. ­– Skończyło się tak, jak musiało, czyli awanturami. Jak tylko facet zaczynał palić, od razu leciałam z krzykiem. Pytałam bezradnie, czemu nie robi tego w swoim domu. Reagował nieprzyjemnym rechotem.

Pani Małgorzata pisała skargi do administratora budynku, szukała pomocy u prawnika, namawiała sąsiadów, żeby się wspólnie postawili. Bezskutecznie. Wszędzie słyszała: nie ma takiego zakazu.

Dlatego coraz częściej coraz więcej osób – m.in. takich jak pani Małgorzata – domaga się zmian w prawie, które obowiązywałoby w całej Polsce. 

Domaga się zmiany prawa

Do Ministerstwa Zdrowia wpłynęła niedawno w tej sprawie – jak podała gazeta.pl –  petycja. Jej autor domaga się zmiany przepisów prawa, które ograniczyłyby palenie papierosów na blokowych balkonach. Jego zdaniem powinno być to dozwolone tylko w wyznaczonych strefach. 

„Osoby niepalące stanowią większość, jednak ich prawo do oddychania powietrzem wolnym od dymu tytoniowego jest regularnie gwałcone. Palacze czują się bezkarni. Palą wszędzie: na przystankach komunikacji miejskiej, chodnikach, przejściach dla pieszych. Należy zastanowić się nad skutkami codziennej ekspozycji na strumień boczny dymu” – czytamy w petycji.

Bo takie mamy prawo

Wywołane do tablicy Ministerstwo Zdrowia przypomniało – co nieustannie słyszała m.in. pani Małgorzata – że mieszkania w blokach nie są przestrzenią publiczną. I że zakaz palenia na balkonie byłby ingerencją w życie mieszkańców. 

Bo polskie prawo tego nie zakazuje. Według ustawy z 2010 r. o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu nie wolno palić:

  • w zakładach pracy,
  • na przystankach komunikacji miejskiej,
  • w lokalach gastronomicznych,
  • w obiektach kultury i wypoczynku do użytku publicznego,
  • w żłobkach, przedszkolach, szkołach i uczelniach,
  • w środkach transportu publicznego,
  • w szpitalach i przychodniach lekarskich,
  • na placach zabaw,
  • w obiektach sportowych,
  • w innych pomieszczeniach przeznaczonych do użytku publicznego.
Co na to prawnik?

Adwokat Łukasz Skiba  w rozmowie z gazetą.pl powiedział, że są sytuacje, kiedy balkonowi palacze nie są bezkarni. Że „chociaż samo palenie papierosów na balkonie nie jest zakazane, to mandat można otrzymać za wyrzucanie petów czy strzepywanie popiołu”.  

Precyzuje to Kodeks wykroczeń. Zgodnie z jego zapisami osobie, która wyrzuca z balkonu nieczystości, grozi grzywna do 500 zł. 

A w skrajnych przypadkach, kiedy palacz robi to złośliwie i ignoruje sąsiad, „kara ta może być wyższa (do 5000 zł), a nawet przyjąć formę ograniczenia wolności”.  

Czytaj też:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Rolnik z EgiptuTreść komentarza: Nie rozumiem twoich zarzutów??? Może jesteś kiepskim rolnikiem że nie stać ciebie na wakacje i polskie może może nie takie uprawy siejesz ?!!! Ponieważ ja jestem rolnikiem i stać mnie na wakacje nie tylko sam ale i także z rodziną .... 🤭 A jak żyć nie masz z czego to może warto rozważyć sprzedaż gospodarkę i iść na 8 godzin do pracy za najniższa krajową ... A i kasa za hektary będzie nie mała to wtedy na jezioro się pojedzie ...Data dodania komentarza: 19.03.2026, 20:18Źródło komentarza: Gm. Leśniowice. Rzymskie wakacje samorządowców. Kto za to zapłacił? - pytają mieszkańcyAutor komentarza: WłochTreść komentarza: Pewnie jedna z uczestniczek się obraziła . Może za krótkie wakacje byłyData dodania komentarza: 19.03.2026, 19:06Źródło komentarza: Gm. Leśniowice. Rzymskie wakacje samorządowców. Kto za to zapłacił? - pytają mieszkańcyAutor komentarza: NowyTreść komentarza: Jak się bawić to się bawićData dodania komentarza: 19.03.2026, 19:01Źródło komentarza: Gm. Leśniowice. Rzymskie wakacje samorządowców. Kto za to zapłacił? - pytają mieszkańcyAutor komentarza: LucyferTreść komentarza: A Pana to ktoś przypalował do tej roli i pola że pretensje Pan masz... proszę sprzedać ziemię i pojechać do Rzymu pomodlić sie o pokój na świecie bo o rozum to już dla Pana za późno jak widać!!!Data dodania komentarza: 19.03.2026, 17:51Źródło komentarza: Gm. Leśniowice. Rzymskie wakacje samorządowców. Kto za to zapłacił? - pytają mieszkańcyAutor komentarza: miejscowyTreść komentarza: I znowu ta niedobra Unia dorzuca kasę do budowy S-12. Jak im nie wstyd. Dobrze, że Nowogrodzki nie powiedział VETO.Data dodania komentarza: 19.03.2026, 17:03Źródło komentarza: Zielone światło dla S12. Ruszy budowa odcinka Chełm–Dorohusk
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama