Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama Stachniuk Optyk
Reklama

Uwaga, zwierzęta na drodze!

Jadąc drogą wśród lasów, nietrudno natknąć się na sarny, dziki czy łosie. Zderzenie z takim zwierzęciem kończy się dla nas co najmniej uszkodzeniem samochodu. Jak w takich sytuacjach działa polisa ubezpieczeniowa i kiedy możemy liczyć na pokrycie szkód?
Uwaga, zwierzęta na drodze!

Ochronę w przypadku zdarzenia drogowego z udziałem dzikiego zwierzęcia gwarantuje kierowcy jedynie ubezpieczenie autocasco. O odszkodowanie możemy ubiegać się natomiast tylko w dwóch przypadkach. Pierwszy z nich obejmuje zderzenie ze zwierzyną łowną podczas polowania.

W takiej sytuacji należy ustalić, które koło łowieckie zarządza danym obszarem oraz czy w momencie zdarzenia trwało polowanie. Jeżeli tak, to za naprawę powstałych szkód odpowiada zarządca obwodu łowieckiego, który musi posiadać polisę OC. Kiedy natomiast zdarzenie nie było wynikiem polowania lub zwierzę, które zawiniło, nie należy do łownych, odpowiedzialność za szkodę ponosi zarządca drogi, ale pod warunkiem, że na danym odcinku nie obowiązywał znak ostrzegawczy A-18b, czyli "Uwaga, dzikie zwierzęta".

Wspomniany znak ostrzegawczy stosuje się głównie w miejscach, gdzie zwierzęta często przekraczają jezdnię np. w drodze do wodopoju. Jego obecność na obszarze, w którym doszło do zdarzenia, bardzo utrudnia uzyskanie odszkodowania w inny sposób niż poprzez skorzystanie z własnej polisy AC. Wśród warunków w niej ujętych musi być jednak włączenie odpowiedzialności ubezpieczyciela za szkody spowodowane potrąceniem dzikiej zwierzyny.

Zarządca będzie zobowiązany do naprawienia uszkodzeń, kiedy naruszy konkretne obowiązki określone prawem. Należy do nich nie tylko zamieszczanie znaków o dzikiej zwierzynie, ale także wykonywanie prac porządkowych oraz zwiększających bezpieczeństwo na podległym sobie terenie. Udowodnienie winy zarządcy drogi spoczywa tym samym na poszkodowanym, podobnie jak zebranie niezbędnych dowodów.

Wpadł z narkotykami o olbrzymiej wartości [SPRAWDŹ]

Bezwarunkowo w sytuacji, kiedy dojdzie do zderzenia z dzikim zwierzęciem, powinniśmy wezwać na miejsce policję. Mundurowi dokonują oględzin oraz sporządzają notatkę opisującą okoliczności zdarzenia. Pomocne w naprawieniu szkód będzie również zwrócenie się do koła łowieckiego o informację dotyczącą danego odcinka drogi pod kątem migracji zwierzyny oraz wcześniejszego występowania podobnych sytuacji.

Jeśli w danym miejscu nie dochodziło do takich zdarzeń, a odcinek drogi nie przecina się ze szlakiem migracji zwierząt, szanse na uzyskanie odszkodowania są praktycznie zerowe.


Podobne artykuły:

Autem skosił latarnię w centrum Chełma - policja poszukuje sprawcy [VIDEO]


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: petTreść komentarza: Piszcie do posłanki co ma wrażliwe serce!Data dodania komentarza: 21.01.2026, 11:14Źródło komentarza: W chełmskim schronisku stare schorowane psy mają czekać na śmierć na mrozie? [FILM]Autor komentarza: GzelaTreść komentarza: Co na to Jakub i Anna Banaszkowie?Data dodania komentarza: 21.01.2026, 11:12Źródło komentarza: Alarm smogowy w Chełmie. Normy pyłów przekroczone nawet czternastokrotnieAutor komentarza: ElvoTreść komentarza: Też uważam, że to jest chore. Jeśli jakaś telewizja albo inna organizacja chce zorganizować imprezę w danym miejscu, to tak naprawdę ona powinna płacić miastu za udostępnienie terenu. To przecież oni na tym zarabiają, a nie miasto. W obecnej formie wygląda to po prostu jak jedna wielka pralnia pieniędzy.Data dodania komentarza: 21.01.2026, 10:12Źródło komentarza: W chełmskim schronisku stare schorowane psy mają czekać na śmierć na mrozie? [FILM]Autor komentarza: profesor mniodekTreść komentarza: więcej "kasi" w mętnej wodzie i zostanie tylko osoba grenlandzkaData dodania komentarza: 20.01.2026, 17:55Źródło komentarza: Czy słowo "stryj" to dziś relikt? Udowadniamy, że w Lubelskiem wciąż go używamyAutor komentarza: MLTreść komentarza: A w kontrolę obiektywną nie wierzę, papier wszystko przyjmie. Skoro tyle osób na własne oczy widziało nieciekawą sytuację, nawet zamarzniętą wodę w miskach czy psy luzem biegające w mrozie, to oznacza, że coś złego się dzieje. A tekst, że psy są do uśpienia przez Pana administratora tonjuż szczyt wszystkiego. Zero empatii... czy taka osoba powinna prowadzić schronisko? Pomijam już to, że prawie w całej Polsce jest problem.Data dodania komentarza: 20.01.2026, 16:23Źródło komentarza: W chełmskim schronisku stare schorowane psy mają czekać na śmierć na mrozie? [FILM]
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama