Ernest Dorosz czeka na oficjalny komunikat dotyczący tego, z kim stanie w szranki. Nie marnuje jednak czasu i intensywnie przygotowuje się do walki, do której pozostało mu niespełna półtora miesiąca.
- Do starcia trenuję pod okiem braci Michała i Cezarego Oleksiejczuków. Nastawienie jest bojowe, dam z siebie wszystko, żeby zwyciężyć - mówi Ernest Dorosz. - Stawiam pierwsze kroki w poważnym MMA, więc chcę wypaść jak najlepiej i wyjść z tego bez kontuzji.
Nie będzie to pierwszy występ w oktagonie pochodzącego z Włodawy zapaśnika. W zeszłym roku stoczył on półzawodowy pojedynek podczas pierwszej edycji gali Bastion Fight Night w Kumowej Dolinie, gdzie pokonał Krystiana Olsztę z MKS Lubartów podczas walki wieczoru.
Czytaj też:


Napisz komentarz
Komentarze