Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama moto
Reklama baner reklamowy

Udany rok naszego rajdowca. Paweł Hurko gotowy na kolejny sezon

Rok 2023 r. minął chełmianinowi Pawłowi Hurko na startach w rajdach samochodowych. Wraz z pilotem Marcinem Roguskim, jeżdżąc fordem fiesta, udowodnili, że mogą śmiało konkurować z doświadczonymi kierowcami i walczyć o miejsca na podium. Wyciągają wnioski i już planują udział w tegorocznych zmaganiach, żeby poprawić wyniki.

Rajdową rywalizację Paweł Hurko i Marcin Roguski rozpoczęli od zmagań Tarmac Masters składającego się z pięciu etapów. Dwukrotnie zajęli drugie miejsce, dwa razy byli na czwartym, a jednego startu nie udało im się ukończyć, ponieważ na drodze stanęła awaria samochodu.

- Gdyby nie to, myślę, że mieliśmy spore szanse, żeby w ogólnej kwalifikacji znaleźć się na podium. Muszę przyznać, że rajd był naprawdę wymagający i jeśli ktoś właśnie od niego chciałby zacząć przygodę z tą dyscypliną, to będzie miał naprawdę dobry sprawdzian - wspomina Paweł Hurko. - W tym roku wracamy na trasy Tarmac Masters i zrobimy wszystko, żeby zakończyć go z medalami.

Kolejnym startem były Rajdowe Samochodowe Mistrzostwa Polski w Rzeszowie, które również należały do wymagających, a dodatkowym utrudnieniem dla startujących były ciężkie warunki pogodowe. Po pierwszym dniu zmagań panowie zajmowali drugie miejsce w swojej klasie i 30. w rankingu generalnym.

- Drugiego dnia chciałem sobie udowodnić, że mogę jechać szybciej. Przygotowaliśmy się psychicznie, daliśmy twardsze opony do naszego forda fiesty i do 11 km szło nam naprawdę dobrze. Niestety, chwila nieuwagi w pokonywaniu zakrętu zakończyła się lądowaniem w rowie - dodaje Paweł Hurko.

Paweł Hurko odrobił straty pod koniec listopada, kiedy startował w VIII edycji Rajdu Wikinga w Dzierżoniowie, a miejsce jego nominalnego pilota zajął inny chełmianin Jarosław Ożóg. O podium rywalizowali tam w zimowych warunkach w gronie blisko 120 załóg. W swojej klasie nie mieli sobie równych, byli też najlepsi na wszystkich odcinkach specjalnych. Ten wynik przełożył się również na siódmą lokatę w klasyfikacji generalnej tego rajdu.

Zwieńczeniem sezonu był 61. Rajd Barbórka, gdzie Paweł Hurko startował już wspólnie z Marcinem Roguskim. Zajęli tam trzecie miejsce w kategorii R3, a do zwycięzców w tej klasie zabrakło im zaledwie 50 sek. Osiągnięty wynik zapewnił im 36. lokatę w klasyfikacji generalnej wśród 110 załóg. Ich wynik jest o tyle cenny, że było to trzecie podejście do tego rajdu.

- Ten rok sporo nas nauczył, nie tylko pod kątem samego ścigania się w różnych warunkach. Rajdy samochodowe to nie jednoosobowa rywalizacja, ale dobra współpraca całego teamu. Bardzo wsparł nas Grzegorz Zarzycki i jego serwis, bez którego nie udałoby się nam zajmować tak wysokich lokat. Wyciągamy również wnioski z przygotowań organizacyjnych i logistycznych, które poprzedzają starty - dodaje Paweł Hurko. - Plany na ten rok są ambitne, chcemy walczyć o medale. Wydaje mi się, że mentalnie jesteśmy praktycznie gotowi, teraz najważniejszą kwestią jest zgromadzenie odpowiedniego budżetu.

Teraz czytane:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama