Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 7 września 2026 03:04
Reklama baner reklamowy
Reklama

Anestezjolodzy w krasnostawskim szpitalu złożyli wypowiedzenia. Co z pacjentami?

W krasnostawskim szpitalu nadal trwają ostre negocjacje po tym, jak wszystkich siedmioro lekarzy oddziału anestezjologii i intensywnej terapii (wliczając w to samą ordynator) złożyło wypowiedzenia swoich umów. Czy ta sytuacja zagraża funkcjonowaniu placówki? Trudno powiedzieć. Dyrekcja szpitala od ubiegłego tygodnia nie odpowiada na nasze pytania.
Anestezjolodzy w krasnostawskim szpitalu złożyli wypowiedzenia. Co z pacjentami?
Jeśli faktycznie dojdzie do odejścia anestezjologów grozi to paraliżem funkcjonowania całej placówki

Źródło: SPZOZ Krasnystaw

Żeby zobrazować skalę zagrożenia szpitala i jego pacjentów, warto zaznaczyć, że bez anestezjologów nie można wykonywać operacji. Tacy specjaliści muszą być też na szpitalnym oddziale ratunkowym. Anestezjolodzy opiekują się pacjentami znajdującymi się nieraz w stanie krytycznym i wymaga to od nich szczególnie uważnego monitorowania funkcji życiowych. 

Nic zatem dziwnego, że zagrożenie braku w kadrze szpitala lekarzy biorących udział w tak wielu poważnych procedurach medycznych spowodowało, że natychmiast zwołano specjalne posiedzenie zarządu powiatu. Dyrektor szpitala Andrzej Jarzębowski poinformował, że u podstaw decyzji anestezjologów leży przeciążenie pracą i niedobory kadrowe. Jednocześnie mieli oni sugerować, że zwiększenie stawki za pełnione dyżury może zmienić ich decyzję.

Próbowaliśmy skontaktować się z kierownictwem szpitala, chcąc uzyskać odpowiedzi na pytania -  na jakim etapie są rozmowy i czy sytuacja szpitala i pacjentów jest zagrożona, ale niestety jeszcze w ubiegłym tygodniu dostaliśmy jedynie komunikat z zapewnieniem, że otrzymamy informację w najszybszym możliwym terminie.

– Z uwagi na toczące się rozmowy z lekarzami i kierownictwem Oddziału Anestezjologii i Intensywnej Terapii odpowiedź na zadane pytania będzie możliwa najwcześniej w poniedziałek tj. 18 grudnia – przekazała nam pełnomocniczka dyrektora ds. wizerunku szpitala Katarzyna Bojarska.

Do dzisiaj (wtorek, 19 grudnia) odpowiedzi jednak jeszcze nie otrzymaliśmy...

Jak nam przekazał nieoficjalnie jeden z pracowników szpitala, podobne sytuacje ze specjalistami w szpitalu już się zdarzały. Zresztą wiele placówek medycznych boryka się brakiem odpowiedniej kadry.

– Taka jest już niechlubna „norma”, że z końcem roku lekarze danej specjalizacji decydują się gremialnie na takie zagranie, stawiając w pewnym sensie dyrektorów pod ścianą. To jest niestety wykorzystywanie sytuacji kadrowej szpitala po to, żeby wynegocjować wyższe stawki – usłyszeliśmy.

Tymczasem - jak podejrzewamy - negocjacje kierownictwa szpitala z anestezjologami trwają. Na razie specjaliści wykonują swoje obowiązki.

Czytaj także:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama