Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

Chełm. „Ja, chełmianin”. Roberta Tyszka wędrówki w przeszłość...

Masywne skrzydło drewnianych drzwi sunie lekko w głąb wpół zaciemnionego holu. Próg tajemniczego, nieco bajkowego wnętrza przestępuje bucik wytwornej damy. Tuż za nią spieszy, obładowany pakunkami i kuframi, hotelowy boy. Na piętro budynku, w którym się znalazła, wiodą solidne, żeliwne, a jednocześnie niezwykle lekkie w swojej formie, ażurowe schody. Pierwsze promienie słońca wpadają przez okrągłe „oko” kolorowego witraża.
Chełm. „Ja, chełmianin”. Roberta Tyszka wędrówki w przeszłość...

Źródło: Chełmski Ośrodek Informacji Turystycznej/profil Facebook Robert Tyszek

Belle époque

Właśnie tak, „zaledwie” ponad 100 lat temu, wyglądała codzienność przy ul. Lubelskiej 27. Próg jednego z najpiękniejszych chełmskich budynków przekraczało codziennie dziesiątki gości – carskich oficerów, ludzi interesu, zamożnych ziemian. Zatrzymywali się w doskonale urządzonych i wygodnych apartamentach. Tutaj kochali, przeżywali gorycz życiowej porażki i obserwowali dynamicznie zmieniający się świat przełomu XIX i XX wieku. Bieg ludzkości, która chciała szybciej, wygodniej i lepiej. Nawet te schody – są i europejskie, paryskie, i wschodnie, nasze. Bo taki był i chyba wciąż jest Chełm. Nasz Chełm. Zachodni i wschodni. Na styku. W kulturowym tyglu ścierających się tendencji i mód.

-To faktycznie niezwykły budynek. Także dziś prowadzą do niego te same, masywne, podwójne drzwi, które zdobi kunsztowna snycerka. Takie detale jest w stanie wykonać tylko doświadczony rzemieślnik z duszą artysty. Na szczęście do dzisiaj zachowały się ślady dawnych dni, które mówią o tym, jak kiedyś postrzegano architekturę i jej znaczenie w przestrzeni miasta – wyjaśnia Robert Tyszek, architekt, który te „perły” troskliwie zbiera, wstępnie oczyszcza z „niepamięci” i stara się zachować dla przyszłych i obecnych mieszkańców miasta.

Galeria zdjęć poniżej

Z miasta wyjechał w 1989 roku. W pamięci pana Roberta ten czas zapisał się jako naznaczony licznymi zmianami w układzie urbanistycznym miasta. Stare budynki zaczęły po prostu stopniowo znikać. Odchodziły w niepamięć, rozpadały się lub były po prostu rozbierane. Zastępowały je nowe, inne, z pustaków i styropianu. Ale czy lepsze?

- Kiedy przemierzam te chełmskie uliczki i zaułki, zwracam uwagę nie tylko na kunsztowne zdobienia elewacji, piękne, choć zniszczone dachy, drewniane drzwi i schody, ale także na to, z czego budowano chełmskie kamienice. A budowano solidnie, z cegły i opoki. Do dzisiaj w wielu budynkach zachowały się odsłonięte ściany, które stanowią najlepsze świadectwo dawnej sztuki budowlanej. Są absolutnie unikalne i nie można ich zaprzepaścić – twierdzi Tyszek.

Ślady na widokówkach

Spogląda na starą, przedwojenną widokówkę, na której uwieczniono wyjątkowy, drewniany dom. Kojarzy go praktycznie każdy mieszkaniec miasta, który kiedykolwiek miał okazję przyglądać się zdjęciom dokumentującym tamten, dziś już często „niewidoczny” i zatarty w przestrzeni miasta Chełm. Ulica Nadrzeczna to jedna z wielu, przy której „spały”, przez całe dziesięciolecia, drewniane domostwa. Trwały, były, czekały na lepszy czas, który nigdy nie nastąpił. Rozpadły się nieoczekiwanie, zniszczone przez... Hm, no właśnie... Przez co?

- Nie mam wątpliwości, że charakter naszego miasta stanowią właśnie te domy. Dzisiaj już przez wielu zapomniane, dożywające swoich dni, albo zapisane, tak jak ten na Nadrzecznej, właśnie na starej widokówce. Ale są przecież i te na Zaciszu, dom Waśniewskiego na ulicy jego imienia, te na Ogrodowej i budynki na Lubelskiej. Baraki przy Partyzantów. Trzeba dużej mądrości, aby spróbować je ocalić, uczynić z nich turystyczny atut naszego miasta. Bo one są. Trzeba je tylko „wyeksponować”, niczym cenną perłę – mówi pan Robert.

Swoją aktywność na jednej z chełmskich grup społecznościowych pan Robert rozumie więc jako swoistą misję. Czy straceńczą? Próbuje mówić o tym, co ważne dla niego samego i chyba dla nas wszystkich. Aby Chełm mógł trwać jako Chełm, a nie anonimowe miasto, które zastano pięknym, a pozostawiono betonowo-styropianowym.

- Chciałbym, aby mnie dobrze rozumiano. To oczywiste, że miasto musi się rozwijać, rozbudowywać. Potrzebne są nowe budynki, które zostaną we właściwy sposób zagospodarowane i będą spełniały oczekiwania użytkowników. Ale w tym całym procesie dążenia ku temu, co nowe i zapewne niezbędne nie możemy zatracić tej najistotniejszej tkanki, która stanowi przecież naszą tożsamość. Tego korzenia. Bez niego zatracimy siebie, w tej miejskiej przestrzeni właśnie, bezpowrotnie – diagnozuje doświadczony architekt.

Szlakiem miejsc "nieoczywistych"

Marzy o tym, aby stworzyć nowy, choć właściwie pierwszy, przewodnik po wysmakowanej architekturze miasta. Nie tych najbardziej znanych, historycznych zabytkach, ale przestrzeniach „nieoczywistych”. Księgę pamięci tych miejsc, które należy zachować, choćby dla turystów. Dlaczego nie zaproponować przybywającym do nas gościom możliwości przejścia się, przespacerowania szlakiem chełmskiej, tej mniej znanej architektury?

- Przecież w wielu takich wyjątkowych kamienicach mogłyby np. powstać kameralne hotele. Miejsca związane z lokalną kulturą. Jeśli się to odpowiednio wyeksponuje, to okaże się, że nasza świadomość przestrzeni miasta może wejść na zupełnie inny poziom. A może warto, aby zachowane jeszcze, drewniane domy trafiły do swoistego skansenu? Dlaczego nie? – zastanawia się Tyszek.

Architekt dostrzega kilka jaskółek zmian na lepsze. Jak choćby zagospodarowanie terenu przy Hrubieszowskiej 102. To, jego zdaniem, miejsce z ogromnym potencjałem, a również poddane tym samym, co inne zabytkowe budynki, procesom degradacji.

Tymczasem rusza w swój kolejny spacer po chełmskich podwórkach, poddaszach i klatkach schodowych pięknych kamienic. Wchodzi pomiędzy bloki, gdzie można jeszcze odnaleźć, jak choćby przy ul. Mickiewicza, ostatnie ślady dawnego życia mieszkańców wielokulturowego miasta. Trzeba tylko chcieć. Wziąć do ręki pędzelek i, niczym wytrwały archeolog, oczyszczać z pyłu zapomnienia kolejne fragmenty prastarej mozaiki. A może się okazać, że zachowana pod tym pyłem układanka zalśni na nowo tysiącem barw...

Stary Chełm na pocztówkach

Czytaj także:

Powiązane galerie zdjęć:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklamarekrutacja
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Kierowczyni krasnostawskaTreść komentarza: Żadne oświetlenie nie pomoże, jeśli piesi nadal będą się zachowywać, jak nieśmiertelni wchodząc z biegu pod auta... Jak już koniecznie ktoś chce pieniądze wydawać, to proponuję szykany dla pieszych wymuszające rozejrzenie się w obie strony, dające kierowcom szansę dostrzeżenia pieszych, którzy za nic mają swoje życie i chodzą ubrani na czarno i bez odblasków utrudniając kierowcom zobaczenie ich nawet w dobrze doświetlonych miejscach. To nie brak oświetlenia stanowi największy problem, a mentalność pieszych. Tu jest pole do popisu dla policji, która powinna nauczyć krasnostawskich pieszych prawidłowego zachowania w obrębie przejścia (z pozdrowieniami dla starych bab trajkoczących przy samym przejściu, bez zamiaru przejścia). Kierowcy przewrażliwieni na zachowanie nieprzytomnych pieszych nadużywają już hamulca przed przejściami, więc czas wziąć się za prawdziwe źródło problemu, zamiast marnować publiczne pieniądze na kolejne oświetlenie, które nic nie zmieni.Data dodania komentarza: 15.03.2026, 16:06Źródło komentarza: Krasnystaw. Bezpieczeństwo na zebrach. Burmistrz odpowiada na interpelację radnejAutor komentarza: Oze SrozeTreść komentarza: Wpływy do budżetu gminy to jedno, a czynsz za dzierżawę to druga strona medalu, chyba ważniejsza niż te wpływy do budżetu... Ciekawe kto na tym tak naprawdę skorzysta, bo na pewno nie zwykli mieszkańcy...Data dodania komentarza: 15.03.2026, 11:28Źródło komentarza: Gm. Leśniowice. Myślą intensywnie o turbinach. Urząd prowadzi w tej sprawie kilka postępowańAutor komentarza: Aj WajTreść komentarza: To ta na której sklep ma być?Data dodania komentarza: 15.03.2026, 11:18Źródło komentarza: Gm. Leśniowice. Myślą intensywnie o turbinach. Urząd prowadzi w tej sprawie kilka postępowańAutor komentarza: miejscowyTreść komentarza: Co trolu???? Nie pasuje ci, że posłanka dorwała się do łopaty???? Widocznie lubi kopać dołki.Data dodania komentarza: 15.03.2026, 09:31Źródło komentarza: Wbili pierwszą łopatę pod rewitalizację Młyna Michalenki. Powstanie nowe centrum kultury w Chełmie [ZDJĘCIA]Autor komentarza: miejscowyTreść komentarza: A dziura po PKS dalej straszy.Data dodania komentarza: 15.03.2026, 09:14Źródło komentarza: Spór o 180 mln zł na Muzeum Pamięci Ofiar Rzezi Wołyńskiej w Chełmie. Prezydent Banaszek odpowiada na medialne zarzuty
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama