Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama baner reklamowy

Gm. Leśniowice. „Lubię tę firmę...”. Tadeusz Krzyszczak trwa na posterunku od ponad 50 lat...

Po raz pierwszy mundur strażaka ochotnika Tadeusz Krzyszczak założył w 1968 lub 1969 roku. Szczęśliwi czasu nie liczą, więc do końca nie pamięta. Ale bez straży nie wyobraża sobie życia. Podczas ostatnich obchodów Narodowego Święta Niepodległości został odznaczony Złotym Znakiem OSP RP, najwyższym odznaczeniem, jakie może otrzymać druh-ochotnik. I nie ma wątpliwości, że w pełni na nie zasłużył.
Gm. Leśniowice. „Lubię tę firmę...”. Tadeusz Krzyszczak trwa na posterunku od ponad 50 lat...
Tadeusz Krzyszczak (po prawej) odbiera swoje odznaczenie

Źródło: Gmina Leśniowice

Ze swoją jednostką pan Tadeusz był wtedy, kiedy było dobrze i wtedy, kiedy źle. Jest z nią i teraz, w czasach strażackiego „dostatku”, ale pamięta też i takie lata, kiedy było ubogo, a pomagać jakoś trzeba było. 

- Teraz serce mi rośnie i cieszę z tego, że moja jednostka tak dobrze się rozwija. Co roku otrzymujemy pewne wsparcie. Udało się wyremontować budynek naszej strażnicy, chłopcy mogli zakupić nową, bardzo wydajną motopompę, nowe mundury, sprzęt. Kiedyś bywało naprawdę różnie. Teraz czasy dla straży są naprawdę dobre – mówi kawaler zaszczytnego odznaczenia.

Pan Tadeusz pamięta czasy, kiedy do pożarów ochotnicy wyjeżdżali konnymi zaprzęgami. Współpracowali z nimi lokalni wozacy, którzy, na zmianę, świadczyli swoje usługi na rzecz lokalnego bezpieczeństwa. 

- Najciężej było w czasie żniw. Wiadomo, wozy były stale potrzebne. Wyznaczaliśmy więc dyżury. Wozacy zmieniali się co jakiś czas, chyba co dwa, trzy tygodnie, a konie pozostawały przez większość dnia w gotowości, zaprzęgnięte do wozu. To były inne czasy, dzisiaj tamte realia rozumie już naprawdę niewielu ludzi... – wspomina „pionierskie” czasy ochotnik-senior. 

Mimo 74 lat „na koncie” wciąż czuje się młody duchem i chętnie angażuje w działania młodszych kolegów. I doskonale pamięta, kiedy poszedł w ślady starszego brata, też naczelnika.

- Można powiedzieć, że przejąłem po nim pałeczkę. Ale żałuję jednego. Że nie zachowały się takie ważne, historyczne dokumenty dotyczące początków naszej jednostki. A warto wspomnieć, że powstała w 1925 roku. To była cała książka pamiątkowa, byli wymienieni jej twórcy, pierwsze działania. Ale przyszedł czas powołania do wojska, dokumenty przekazałem koledze, który zginął później w nieszczęśliwym wypadku. Od tamtego czasu ich nie widziałem. A były naprawdę cenne – mówi pan Tadeusz.

Ale czas nie zatrzymał się przecież w miejscu. Należało sprostać nowym wyzwaniom, zakasać rękawy i po prostu „wziąć się do roboty”. Jej efekty są chyba zadowalające, skoro na przestrzeni lat Krzyszczak został odznaczony również brązowym i srebrnym Znakiem OSP RP, ale też innymi odznaczeniami – w 1973 roku otrzymał odznakę „Wzorowego Strażaka”, w 1988 roku Brązowy Medal, w 1992 roku Srebrny Medal, a w 2000 roku został odznaczony Złotym Medalem OSP. Od 1972 roku dh Tadeusz pełnił funkcję naczelnika OSP w Pliskowie, a od 2013 roku jest jej prezesem. 

- Udało się przekazać te tradycje trzem synom. Jeden jest naczelnikiem jednostki w Surhowie, a dwaj służą tutaj, ze mną, w Pliskowie. Mam jakieś względy w lokalnej społeczności, ludzie mnie chyba lubią, chcą, żebym jeszcze zajmował się tą jednostką, ale wiek już jednak nie do końca pozwala – mówi z nutką żalu w głosie pan Tadeusz.

A dlaczego warto być strażakiem? Dlaczego warto nim być tyle lat?

-Hm, trudno powiedzieć. Chyba to po prostu lubię, „tę firmę”, jak to się mówi. Trzeba działać, więc warto chyba przekazać to dziedzictwo młodym. Kiedy ludzie widzą, że jesteśmy, że działamy, wszystko jakoś inaczej funkcjonuje – podsumowuje druh-senior. 

Aktu dekoracji 11 listopada dokonali: Zbigniew Narolski, członek Zarządu Oddziału Wojewódzkiego Związku Ochotniczych Straży Pożarnych RP Województwa Lubelskiego, młodszy brygadier Mariusz Michalczuk, reprezentujący Komendanta Miejskiego Państwowej Straży Pożarnej w Chełmie oraz Joanna Jabłońska, wójt gminy Leśniowice.

Złoty Znak Związku OSP RP nadawany jest za długoletnią aktywną działalność w Ochotniczej Straży Pożarnej lub w Związku OSP RP. Odznaką tą może być uhonorowana osoba lub instytucja, która w sposób znaczący zasłużyła się dla działalności Związku OSP RP. Od 1993 jest to najwyższe odznaczenie Związku OSP RP.

Czytaj także:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: MarekTreść komentarza: Brawo, gratulacje! Fajnie jeszcze by bylo gdyby dawalo sie szanse pracy mlodym ludziom zamieszkujacym dana gmine w takich przedszkolach, szkolach, urzedach.Data dodania komentarza: 28.04.2026, 22:20Źródło komentarza: Powiat chełmski. Miliony dla przedszkolaków. Samorząd województwa inwestuje w najmłodszychAutor komentarza: Sobiborski Park Narodowy - inicjatywaTreść komentarza: Ciekawe na czym Izba opiera swoje obawy dotyczące wpływu na gospodarstwa rolne, skoro propozycja parku nie obejmuje ŻADNYCH gruntów ornych? O ile właściciele wyrażą zainteresowanie do parku włączonych byłoby zaledwie kilkaset hektarów podmokłych łąk w 5 różnych lokalizacjach. "Obawy o dziedziczenie" to już zupełna abstrakcja. W jaki sposób park miałby wpływać na dziedziczenie czegokolwiek poza swoim obszarem? Z faktyczną koncepcją parku zapoznać można się pod adresem https://tiny.pl/v_k0tj03gData dodania komentarza: 28.04.2026, 17:41Źródło komentarza: Izba Rolnicza przeciwko tworzeniu parku narodowego w Sobiborze bez konsultacjiAutor komentarza: AjTreść komentarza: Chełmski powrót do korzeni w strojach krzczonowskich? PozdrawiamData dodania komentarza: 28.04.2026, 10:57Źródło komentarza: Muzyczna podróż do korzeni. Powiatowy Konkurs Piosenki Ludowej w Lisznie [GALERIA ZDJĘĆ]Autor komentarza: stop obłudzieTreść komentarza: za tyle kasy wydanej mamy im jeszcze płacić gruby hajs na "technologię dronową"Data dodania komentarza: 27.04.2026, 23:06Źródło komentarza: 40 lat po Czarnobylu. Pamięć czy produkt popkultury?Autor komentarza: polonistkaTreść komentarza: Jest dokładnie odwrotnie. To Rosjanie mówią "w". Dlatego zawsze "na" UKrainie!Data dodania komentarza: 27.04.2026, 20:07Źródło komentarza: 40 lat po Czarnobylu. Pamięć czy produkt popkultury?
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama