Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 15 czerwca 2026 08:28
Reklama
Reklama baner reklamowy

Sprawdzają, czy nie blefują

Ponad 300 tys. złotych – to efekt ubiegłorocznych kontroli zwolnień lekarskich, jakie przeprowadził Inspektorat Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w Chełmie.

Na tę sumę składają się nienależne świadczenia chorobowe, które wróciły do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych w wyniku kilku rodzajów działań. Chełmski ZUS kontroluje zwolnienia lekarskie z terenu Chełma oraz powiatów: chełmskiego, krasnostawskiego i włodawskiego.

Masz zwolnienie, nie pracuj!

Po pierwsze Zakład Ubezpieczeń Społecznych sprawdza, czy chory prawidłowo korzysta ze zwolnienia lekarskiego. Jak co roku instytucja zakwestionowała część zwolnień.

– To przede wszystkim przypadki pracy na zwolnieniu lekarskim. Co ciekawe, wiele z nich dotyczyło pracowników służby zdrowia, na przykład pielęgniarek, które w czasie zwolnień realizowały wizyty domowe albo rejestrowały pacjentów w przychodni – mówi Aneta Kurylak, naczelnik Wydziału Zasiłków w biłgorajskim ZUS.

Do pracy przyszedł też chory palacz w kotłowni, inspektor BHP, kwiaciarka i wuefista. A kilku członków rad nadzorczych uczestniczyło w posiedzeniach rad, mimo zwolnienia lekarskiego w podstawowym miejscu pracy. Inspektorzy chełmskiego ZUS stwierdzili nieprawidłowości w przypadku 19 zwolnień. Z tego powodu do kasy funduszu chorobowego wróciło 18,8 tys. zł.

- Ten rodzaj kontroli większe zakłady pracy mogą prowadzić samodzielnie wobec swoich pracowników (chodzi o pracodawców, którzy ubezpieczają powyżej 20 osób). ZUS sprawdza pozostałych chorych – informuje Małgorzata Korba, regionalny rzecznik ZUS w województwie lubelskim.

Zdrowi na zwolnieniach

Drugi rodzaj kontroli prowadzą lekarze orzecznicy ZUS. Sprawdzają, czy w dniu badania pacjent jest nadal niezdolny do pracy. Jeśli okaże się, że może wrócić do pracy, to lekarz skraca jego zwolnienie lekarskie.

- Kontrolowany zachowuje prawo do świadczenia chorobowego tylko do dnia badania. W 2017 roku lekarze orzecznicy chełmskiego ZUS skrócili 19 zwolnień. Skutek finansowy tej kontroli to prawie 8,5 tys. zł – dodaje Korba.

Chory ma 7 dni od wystawienia papierowego zwolnienia lekarskiego na jego dostarczenie do pracodawcy lub ZUS. Jeśli się spóźni, musi liczyć się z obniżeniem zasiłku. W regionie po terminie wpłynęło 129 zwolnień, co oznacza obniżenie świadczeń łącznie o 9,5 tys. zł.

Limit zasiłku po rozwiązaniu umowy

Dla osób, które są na zwolnieniu lekarskim po ustaniu ubezpieczenia chorobowego (np. po zakończeniu umowy o pracę), przepisy przewidują ograniczenie wysokości zasiłku. Dotyczy to również świadczenia rehabilitacyjnego pobieranego po zakończeniu ubezpieczenia. Podstawa wymiaru takiego świadczenia nie może być wyższa niż przeciętne wynagrodzenie krajowe. Z tego tytułu w kasie funduszu chorobowego zostało 266,2 tys. zł. Obniżenie wysokości dotyczyło 250 świadczeń w regionie.

E-zwolnienie ułatwi kontrolę

Od 1 lipca tego roku papierowe zwolnienia lekarskie znikną. Lekarze będą mogli wystawiać tylko elektroniczne zwolnienia, które od razu trafiają przez internet do ZUS i do pracodawcy chorego. - To dodatkowo ułatwi kontrolę zwolnień, bo będzie można ją rozpocząć szybciej.

To również ułatwienie dla pacjenta. Jeśli pracodawca odbiera zwolnienia przez internet, to chory nie musi mu przekazywać zwolnienia, a tym bardziej troszczyć się o termin jego dostarczenia – mówi pani rzecznik.

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama