Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 16 marca 2026 00:11
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

Wybuch rakiety w Przewodowie. Atak czy pomyłka? Są ustalenia prokuratury

Polscy śledczy wyczerpali już wszystkie krajowe narzędzia w wyjaśnianiu wybuchu rakiety w miejscowości Przewodów. Ustalili, że to był ukraiński pocisk. Zginęły wtedy 2 osoby.
Badają teren po wybuchu

Autor: policja

Do tragedii doszło w połowie listopada 2022 roku. W biały dzień w miejscowości Przewodów (woj. lubelskie) spadł pocisk rakietowy. Uderzył w punkt skupu zboża. Zabił dwóch mężczyzn w wieku 59 i 62 lat.

Pocisk zboczył z kursu?

Przewodów to miejscowość przy granicy z Ukrainą. Było jasne, że tragedia to wynik toczącej się tam wojny. Było jednak wiele pytań. Kto wystrzelił rakietę? To był celowy atak, czy jednak wypadek? Rosyjska prowokacja czy ukraińska pomyłka?

– Wczoraj na większe ośrodki miejskie na Ukrainie spadły rakiety. Ukraina broniła się. Mieliśmy do czynienia z poważnym starciem wywołanym przez Rosję. (...) Wiele wskazuje na to, że była to rakieta obrony powietrznej, która niestety spadła na terytorium Polski. Najprawdopodobniej była to rakieta produkcji rosyjskiej typu S-300. Nie mamy w tej chwili dowodu na to, że była to rakieta wystrzelona przez stronę rosyjską. Jesteśmy w bezpośrednim kontakcie z naszymi sojusznikami z NATO. Podkreślam – nie mamy żadnej poszlaki, która pozwalałyby stwierdzić, że był to atak na Polskę – mówił wtedy na gorąco prezydent Andrzej Duda.

Szybko sensu nabierała teoria, że rakiety nie wystrzelili Rosjanie. Że był to pocisk ukraińskiej obrony przeciwpowietrznej, który zboczył z kursu. Nie trafił w pocisk rosyjski i uderzył w skup zboża w Przewodowie.

Wiadomo skąd

Teraz „Rzeczpospolita” ujawnia, że polska prokuratura zakończyła już swoje czynności w tej sprawie. Śledczy wyczerpali wszystkie dostępne w Polsce narzędzia służące wyjaśnieniu sprawy.

„Prokuratura ma wiedzę, z jakiego miejsca obrony przeciwlotniczej Ukrainy został wystrzelony, ale pilnie strzeże tej informacji” – podaje dziennik. 

Prokuratura stanowczo wyklucza jednak, żeby pocisk był wystrzelony z terytorium Rosji.

Do wypadku miało dojść w trakcie rosyjskiego ostrzału m.in. elektrowni koło Lwowa. Ukraiński pocisk przeciwrakietowy miał nie sięgnąć celu, a następnie nie uległ samozniszczeniu.

Rakieta pod Bydgoszczą

Natomiast oficjalnie nadal jest wyjaśniana sprawa rosyjskiej rakiety znalezionej w lesie niedaleko Bydgoszczy. Ta sprawa wciąż budzi ogromne emocje po obu stronach konfliktu politycznego.

W połowie grudnia ubiegłego roku Rosjanie przeprowadzili zmasowany ostrzał terytorium Ukrainy. Do ataku wykorzystali m.in. samoloty stacjonujące na Białorusi. Na radarach naszych służb pojawił się obiekt, który wleciał do Polski znad Białorusi. Polskie służby śledziły obiekt, ale w okolicach Bydgoszczy straciły go z oczu.

Obiektu szukano, ale akcja przez śnieżną pogodę została szybko przerwana. Resztki rakiety w kwietniu tego roku znalazł przypadkowy świadek.

W maju tego roku biegli ocenili, że był to pocisk manewrujący Ch-55 powietrze-ziemia produkcji ZSRR. Takie rakiety mają zasięg ok. 3 tys. kilometrów i mogą przenosić głowice jądrowe.

Pocisk z polskiego lasu to wersja 555, przeznaczona do ładunków konwencjonalnych. Rakieta, która spadła w okolicach Bydgoszczy, była nieuzbrojona.

Czytaj też:

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklamarekrutacja
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Kierowczyni krasnostawskaTreść komentarza: Żadne oświetlenie nie pomoże, jeśli piesi nadal będą się zachowywać, jak nieśmiertelni wchodząc z biegu pod auta... Jak już koniecznie ktoś chce pieniądze wydawać, to proponuję szykany dla pieszych wymuszające rozejrzenie się w obie strony, dające kierowcom szansę dostrzeżenia pieszych, którzy za nic mają swoje życie i chodzą ubrani na czarno i bez odblasków utrudniając kierowcom zobaczenie ich nawet w dobrze doświetlonych miejscach. To nie brak oświetlenia stanowi największy problem, a mentalność pieszych. Tu jest pole do popisu dla policji, która powinna nauczyć krasnostawskich pieszych prawidłowego zachowania w obrębie przejścia (z pozdrowieniami dla starych bab trajkoczących przy samym przejściu, bez zamiaru przejścia). Kierowcy przewrażliwieni na zachowanie nieprzytomnych pieszych nadużywają już hamulca przed przejściami, więc czas wziąć się za prawdziwe źródło problemu, zamiast marnować publiczne pieniądze na kolejne oświetlenie, które nic nie zmieni.Data dodania komentarza: 15.03.2026, 16:06Źródło komentarza: Krasnystaw. Bezpieczeństwo na zebrach. Burmistrz odpowiada na interpelację radnejAutor komentarza: Oze SrozeTreść komentarza: Wpływy do budżetu gminy to jedno, a czynsz za dzierżawę to druga strona medalu, chyba ważniejsza niż te wpływy do budżetu... Ciekawe kto na tym tak naprawdę skorzysta, bo na pewno nie zwykli mieszkańcy...Data dodania komentarza: 15.03.2026, 11:28Źródło komentarza: Gm. Leśniowice. Myślą intensywnie o turbinach. Urząd prowadzi w tej sprawie kilka postępowańAutor komentarza: Aj WajTreść komentarza: To ta na której sklep ma być?Data dodania komentarza: 15.03.2026, 11:18Źródło komentarza: Gm. Leśniowice. Myślą intensywnie o turbinach. Urząd prowadzi w tej sprawie kilka postępowańAutor komentarza: miejscowyTreść komentarza: Co trolu???? Nie pasuje ci, że posłanka dorwała się do łopaty???? Widocznie lubi kopać dołki.Data dodania komentarza: 15.03.2026, 09:31Źródło komentarza: Wbili pierwszą łopatę pod rewitalizację Młyna Michalenki. Powstanie nowe centrum kultury w Chełmie [ZDJĘCIA]Autor komentarza: miejscowyTreść komentarza: A dziura po PKS dalej straszy.Data dodania komentarza: 15.03.2026, 09:14Źródło komentarza: Spór o 180 mln zł na Muzeum Pamięci Ofiar Rzezi Wołyńskiej w Chełmie. Prezydent Banaszek odpowiada na medialne zarzuty
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama