Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 22 czerwca 2026 01:40
Reklama
Reklama

Włodawa: Oddziały pediatryczny i położniczo-noworodkowy zawieszone

Oddziały pediatryczny oraz położniczo-noworodkowy w Samodzielnym Publicznym Zespole Opieki Zdrowotnej we Włodawie zostały zawieszone na dwa tygodnie. Nie będą funkcjonować do 15 sierpnia.
Włodawa: Oddziały pediatryczny i położniczo-noworodkowy zawieszone
- Pani dyrektor poszukiwała lekarzy na zastępstwo, ale nie znalazła. Stąd, zdecydowała się zawiesić funkcjonowanie dwóch oddziałów na dwa tygodnie - mówi starosta Andrzej Romańczuk.

Autor: Anna Chodyka

Jak wskazuje starosta włodawski Andrzej Romańczuk zawieszenie oddziałów jest podyktowane kadrowymi brakami. 

- Mamy miesiące urlopowe, w których lekarze chcą odpocząć. Tak jest w szpitalu włodawskim, że w jednym czasie dwóch lekarzy chciało skorzystać z urlopu na oddziale pediatrycznym, który jest powiązany z oddziałem noworodkowym. Na ten czas nie mamy obsady lekarzy pediatrów. Sytuacja w kraju jest podobna - pediatrów brakuje. Takie są doniesienia medialne, niektóre oddziały są nawet zamykane. W szpitalu włodawskim pani dyrektor poszukiwała lekarzy na zastępstwo, ale nie znalazła. Stąd, zdecydowała się zawiesić funkcjonowanie dwóch oddziałów na dwa tygodnie - mówi starosta Andrzej Romańczuk

W razie potrzeby kieruje na oddział pediatryczny w Chełmie lub w Parczewie, bądź w Białej Podlaskiej. Zauważa, że po wezwaniu karetki, ambulans najczęściej udaje się do Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Lublinie. Dodaje, że włodawski szpital zabezpiecza dyżur pediatrów, którzy przyjmą i zbadają dziecko. Dyżury są pełnione w godzinach dziennych w szpitalu włodawskim. Odnosi się też do sytuacji na innych oddziałach. 

- Obserwujemy braki lekarzy, ale sytuacja wygląda jak we wszystkich innych szpitalach w kraju. Przede wszystkim brakuje pieniędzy. NFZ nie pokrywa w pełni wydatków szpitala - wskazuje starosta. - Rentowność oddziałów spadała, gdyż hospitalizacji nie ma zbyt dużo. Szpital pomimo braku personelu pediatrycznego, nie może też “poszaleć” z wynagrodzeniem dla lekarzy - stwierdza. 

Zaznacza, że odbył wiele rozmów z dyrektorem Narodowego Funduszu Zdrowia, w zeszłym roku i w tym. - Rozwiązań brakuje. NFZ uważa, że takie same stawki powinny być dla szpitali w Lublinie czy Włodawie, mimo mniejszej liczby mieszkańców we Włodawie, a tym samym pacjentów - przekazuje Andrzej Romańczuk. 

Już wcześniej zdarzało się, że oddziały pediatryczny i noworodkowy były zawieszane. - Problem w tym roku dotyczy urlopów, podobna sytuacja była w zeszłym roku, co było podyktowane urlopami. Jeszcze wcześniej sytuacja dotyczyła pandemii Covid-19 - mówi starosta. 

Przyznaje, że docierają do niego zapytania od zaniepokojonych rodziców. Jednak, jak wskazuje wynika to z przekłamania, jeśli chodzi o informację w mediach. Gdyż pojawiają się wiadomości, że nastąpiło zamknięcie oddziału pediatrycznego czy też nastąpi jego likwidacja. - Koniecznością jest zawiesić oddziały, bo nie wiem kto, by chciał kierować szpitalem, jeżeli na oddziale nie byłoby lekarzy. Decyzja jest podyktowana względami bezpieczeństwa - zauważa starosta. Dodaje, że pozostałe oddziały funkcjonują. 

Brak rozwiązania?

Teresa Szpilewicz dyrektor włodawskiego szpitala wskazuje, że oddziały pediatryczny i noworodkowy zostały zawieszone na dwa tygodnie w związku z tym, że brakuje lekarzy, a ci którzy są, chcą skorzystać z urlopów. 

- Żeby zabezpieczyć oddział pediatryczny musimy mieć ok. pięciu etatów przeliczeniowych plus jeden lekarz w ordynacji dziennej. Czyli mamy zabezpieczyć w ordynacji dziennej dwóch lekarzy specjalistów drugiego stopnia i dyżur całodobowy. Dodatkowo na czternaście łóżek muszę zabezpieczyć dwa piony pielęgniarek i oddziałową. Można policzyć, jakie to są koszty - zaznacza dyrektor Teresa Szpilewicz

Wskazuje, że jak dwóch lekarzy idzie na urlop, to powinno być też dwóch lekarzy w zastępstwie, a ich nie ma. Dodaje, że cały czas podejmowane są działania, by znaleźć lekarzy specjalistów, jednak jest tym problem nie tylko we Włodawie, ale w całej Polsce. - Robimy, co możemy. U nas pracują lekarze emeryci, żeby oddział funkcjonował - podkreśla dyrektor. Zaznacza, że jej zdaniem powodem problemu jest fakt, że Włodawa jest małym miastem i jest oddalona od dużych ośrodków. - Myślę, że wszyscy lekarze w okresie letnim chcą wypocząć, bo na co dzień ciężko pracują, więc uważam, że wolne im się należy - wskazuje. Przekazuje, że oddział ginekologiczny pracuje, a zawieszony jest oddział położniczy. - Średnio miesięcznie rodzi dziesięć osób, więc myślę, że nie jest to tak wielki problem. Sąsiednie szpitale prowadzą położnictwo, więc odległość 100  czy 150 km nie jest duża w tym przypadku. Bardzo wiele mieszkanek wybiera na miejsce porodu lubelskie placówki - stwierdza dyrektor. 

Dyrektor włodawskiego szpitala Teresa Szpilewicz, wskazuje, że jak dwóch lekarzy idzie na urlop, to powinno być też dwóch lekarzy w zastępstwie, a ich nie ma fot. Anna Chodyka

Zwraca też uwagę, że oddział ginekologiczno-położniczo-neonatologiczny generuje ogromne koszty, gdyż z tytułu małej liczby porodów, małej frekwencji wygenerował 2,5 mln zł długu. - Jest to dla nas bardzo poważny problem, gdyż borykamy się cały czas z problemami finansowymi, które ciągną się od 2017 r. - wskazuje. Przekazuje też, że dyrekcja cały czas pisze monity do NFZ, do wojewody, do ministra zdrowia. - Jest zasada, że jeżeli będzie co najmniej 400 porodów, oddział będzie się finansował, u nas 400 porodów w ciągu roku nigdy nie było, w zeszłym roku było ich 160 - informuje. 

Co na to mieszkańcy?

Jola, mieszkanka Włodawy, podkreśla, że nie powinno być sytuacji, w której oddział pediatryczny i położniczy zostają zawieszone.

 - Wydaje mi się, że to duże utrudnienie dla mieszkańców. Jeżeli kobieta w ciąży źle się poczuje, to gdzie ma jechać? Nie jest dla mnie jasne czy oddziały będą tylko zawieszone, czy przypadkiem nie dojdzie do ich zamknięcia - stwierdza. Dodaje, że ma obawy, w związku z tą sytuacją, jej zdaniem obydwa oddziały powinny funkcjonować nieprzerwanie. 

Piotr z Włodawy, zaznacza, że oddział pediatryczny nie powinien zostać zawieszony. - Nie wyobrażam sobie, by oddział nie funkcjonował. Słyszałem, że w innych miastach, również zamykane są oddziały dziecięce. Pierwsza pomoc powinna być dostępna. Jestem ojcem, więc obawiam się, że jak mojej córce coś się stanie, to nie wiem, gdzie jechać - mówi Piotr. 

Julia z Włodawy, uważa,  że we Włodawie jest dużo dzieci, więc oddział pediatryczny jest potrzebny cały czas. - Moim zdaniem, to zły ruch w stronę mieszkańców miasta, a zwłaszcza dzieci. Mieszkamy w oddaleniu od dużych miast, więc dojazd do innych szpitali jest utrudniony. Myślę, że w związku z zamknięciem też oddziału położniczego wiele kobiet może mieć problem, jeśli są w ciąży. Zwłaszcza, że część z nich jest samotna i nie mają nikogo, kto by je zawiózł do oddalonego o kilkaset kilometrów szpitala w Lublinie czy innym mieście - zwraca uwagę mieszkanka Włodawy.  

Czytaj także:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama