Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama Stachniuk Optyk
Reklama

Afera w drogówce i zarzuty dla trzech policjantów. Kulisy skandalu

To oni powinni pilnować przestrzegania prawa, tymczasem sami podejrzani są o jego łamanie. Trzech policjantów – w tym były naczelnik drogówki w Tomaszowie Lubelskim – usłyszało zarzuty działania w zorganizowanej grupie przestępczej. Może im grozić do 5 lat więzienia. Na czym polegała działalność tej grupy?
Afera w drogówce i zarzuty dla trzech policjantów. Kulisy skandalu
Śledztwo jest prowadzone osobiście przez prokuratora (sytuacja taka określana jest jako śledztwo własne), incydentalne czynności procesowe są zlecane do przeprowadzenia przez funkcjonariuszy BSW Policji.

Prokuratura wraz z Biurem Spraw Wewnętrznych (tzw. policja w policji) już od dłuższego czasu miała na oku trzech funkcjonariuszy Komendy Powiatowej Policji w Tomaszowie Lubelskim. Pod lupę wzięli byłego naczelnika wydziału ruchu drogowego (w chwili zatrzymania pracował w jednej z warszawskich komend) oraz dwóch policjantów tomaszowskiej drogówki.

Przywileje dla wybranych

Śledztwo obejmuje okres od 1 stycznia 2022 r. do 18 maja 2023 r. To właśnie tego dnia wydano postanowienie o zatrzymaniu podejrzanych. Prokuratura Regionalna w Lublinie poinformowała, że policjantom przedstawiono zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków podczas podejmowania kontroli drogowych.

– Funkcjonariusze wchodzący w skład tej nielegalnej struktury bezzasadnie odstępowali od przeprowadzania czynności kontrolnych wobec kierowców naruszających przepisy ruchu drogowego lub odstępowali od ukarania sprawcy wykroczenia mandatem karnym lub punktami – precyzuje prokurator Andrzej Jeżyński, rzecznik prasowy Prokuratury Regionalnej w Lublinie.

Na tym procederze mieli korzystać na przykład kierowcy, którzy powinni utracić prawo jazdy.

– W sytuacji, gdy np. zatrzymywali kierowcę, który w terenie zabudowanym przekroczył prędkość o 50 km na godz., jako przyczynę kontroli wskazywali braki w oświetleniu samochodu. Tym samym odstępowali np. od zatrzymania prawa jazdy – wyjaśniał prokurator cytowany przez "Auto Świat".

Na razie śledczy nie podają precyzyjnie liczby przypadków, w których dochodziło do nieprawidłowości. Wciąż trwają czynności procesowe zmierzające do ustalenia wszystkich zdarzeń, jednak już teraz “udokumentowano kilkanaście takich sytuacji".

Na pobłażliwość policjantów drogówki z Tomaszowa Lubelskiego nie mogli liczyć wszyscy kierowcy. 

– Był to krąg osób podlegający swoistej weryfikacji i po ustaleniu, że są „godne zaufania” nie ponosiły odpowiedzialności za popełnione wykroczenia drogowe – mówi nam prokurator Jeżyński.

Relacje towarzyskie

Na razie w sprawie nie sformułowano zarzutów dotyczących korupcji, ale badane są wątki dotyczące działania w celu osiągnięcia korzyści majątkowych.

– Podejrzani otrzymywali korzyści osobiste sprowadzające się głównie do uprzywilejowanego traktowania policjantów przy wykonywaniu na ich rzecz różnorodnych usług lub zakupie różnych towarów, dobre relacje towarzyskie przekładające się następnie na ułatwienia przy załatwianiu różnych spraw prywatnych – dodaje rzecznik prasowy Prokuratury Regionalnej w Lublinie.

Prokurator Andrzej Jeżyński zwraca uwagę, że okoliczność znacznego uprawdopodobnienia popełnienia przez podejrzanych zarzuconych im czynów była przesłanką skierowania wniosków o zastosowanie izolacyjnych środków zapobiegawczych. 

– Jej trafność potwierdził sąd, który aresztował podejrzanych – mówi rzecznik.

Na razie podejrzani o udział w zorganizowanej grupie zostali zawieszeni w czynnościach. Komendant tomaszowskiej policji wdrożył też procedurę wydalenia ze służby dwóch funkcjonariuszy.

Czytaj także:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: profesor mniodekTreść komentarza: więcej "kasi" w mętnej wodzie i zostanie tylko osoba grenlandzkaData dodania komentarza: 20.01.2026, 17:55Źródło komentarza: Czy słowo "stryj" to dziś relikt? Udowadniamy, że w Lubelskiem wciąż go używamyAutor komentarza: MLTreść komentarza: A w kontrolę obiektywną nie wierzę, papier wszystko przyjmie. Skoro tyle osób na własne oczy widziało nieciekawą sytuację, nawet zamarzniętą wodę w miskach czy psy luzem biegające w mrozie, to oznacza, że coś złego się dzieje. A tekst, że psy są do uśpienia przez Pana administratora tonjuż szczyt wszystkiego. Zero empatii... czy taka osoba powinna prowadzić schronisko? Pomijam już to, że prawie w całej Polsce jest problem.Data dodania komentarza: 20.01.2026, 16:23Źródło komentarza: W chełmskim schronisku stare schorowane psy mają czekać na śmierć na mrozie? [FILM]Autor komentarza: MLTreść komentarza: Może trzeba zaprosić Dodę, bo widzę tylko znane osoby mogą coś zdziałać, może wtedy rzeczywiście nastąpi rozliczenie wszystkich, w tym Miasta.Data dodania komentarza: 20.01.2026, 16:18Źródło komentarza: W chełmskim schronisku stare schorowane psy mają czekać na śmierć na mrozie? [FILM]Autor komentarza: miejscowyTreść komentarza: Tacy mądrzy jak ja istnieją w społeczeństwie. I tacy inni jak ty też istnieją. Szkoda tylko, że tych innych jest tak wielu.Data dodania komentarza: 20.01.2026, 15:41Źródło komentarza: Czy bociany w Krasnymstawie mają mniej pracy? Demografia 2025Autor komentarza: superTreść komentarza: Uhonorować tfurcę najsłynniejszej dziury w Polsce!Data dodania komentarza: 20.01.2026, 15:32Źródło komentarza: Rusza nabór kandydatów do tytułu Chełmianina Roku 2025
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama