Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama baner reklamowy
Reklama

Gm. Rejowiec Fabryczny. Pogorzelcy z Wólki Kańskiej dziękują za pomoc

Zupełnie niedawno informowaliśmy, że małżeństwo, które tuż po świętach Wielkiej Nocy straciło dorobek życia – Anna i Mariusz Koziełowie – pilnie potrzebuje pomocy. Serce, jakie zostało im okazane przez całe gminne środowisko i instytucje, z którymi są na co dzień związani, przerosło ich najśmielsze oczekiwania. Dzisiaj mają siłę, by walczyć dalej i dziękują tym, którzy nie zostawili ich w potrzebie.
Gm. Rejowiec Fabryczny. Pogorzelcy z Wólki Kańskiej dziękują za pomoc

Źródło: Zbiórka na rzecz pogorzelców Anny i Mariusza Koziełów prowadzona na portalu pomagam.pl

W życiu człowieka przychodzą takie momenty, kiedy wobec zastanej rzeczywistości staje się po prostu bezsilny. Przeciwności okazują się być zbyt ciężkie, aby nieść je samemu i wtedy warto mieć tuż obok sprawdzonych przyjaciół. Takich mają z pewnością państwo Koziełowie.

– Skala pomocy i życzliwości, których doświadczyliśmy po pożarze naszego domu w Wólce Kańskiej, przerosła nasze wszelkie oczekiwania. W tym trudnym momencie nie pozostaliśmy sami, lawina dobroci, którą otrzymaliśmy jest wprost niesamowita, dlatego chcielibyśmy prosić wszystkich naszych „przyjaciół w biedzie” o przyjęcie słów wdzięczności – mówi wzruszona pani Anna.

Jako pierwsi do pomocy ruszyli druhowie z lokalnych jednostek OSP. Przybyli na miejsce, zabezpieczyli miejsce pożaru i rozpoczęli gaszenie płomieni. 

– Słowa podziękowania należą się również wicestaroście Jerzemu Kwiatkowskiemu, jego rodzinie i współpracownikom. Ich postawa to przykład profesjonalizmu w sytuacjach kryzysowych. Wicestarosta Kwiatkowski jest serdecznym i oddanym przyjacielem. Zawsze mogliśmy liczyć na jego wsparcie – mówią małżonkowie.

Pani Anna i pan Mariusz zawodowo związani są z Domem Pomocy Społecznej w Rejowcu. To ich codzienne środowisko zaangażowania. Całe życie służyli innym, a w obliczu kryzysu nie zostali sami. 

– Naszą sytuacją zainteresowała się pani dyrektor Elżbieta Florczak, koleżanki i koledzy, wszyscy pracownicy ośrodka. Dziękujemy za wasze wsparcie wymiarze materialnym i duchowym. Jesteśmy wam bardzo wdzięczni. Bez waszej pomocy byłoby nam bardzo ciężko – nie ukrywają poszkodowani. 

Na liście wdzięczności trudno jest pomieścić wszystkich, którzy zdali w tamtych dniach i nadal zdają egzamin z człowieczeństwa. Sprawdzili się wszyscy mieszkańcy Wólki Kańskiej, anonimowi i znani darczyńcy, którzy pospieszyli ze wszystkim, co mieli i co mogli ofiarować – swój czas, pracę, środki finansowe czy żywność.

– Odzyskaliśmy siły i wiarę w lepsze jutro. Nie pozwala zwątpić. Dziękujemy księdzu Romanowi Knysiowi za życzliwość, dobre słowo i modlitwę. Dziękujemy władzom gminy Rejowiec Fabryczny, firmom i instytucjom, które okazały nam swoją pomoc – mówią poruszeni Koziełowie.

To trudne doświadczenie związane z pożarem wiele ich nauczyło. Pozwoliło dostrzec na nowo i odkryć wartość relacji międzyludzkich. Mówi się, że trudno jest znaleźć przyjaciół o „złotym sercu”. Pani Anna mówi, że to nieprawda. Właśnie pomagają odbudować to, co straciła...

Czytaj także:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklamarekrutacja
Reklamatelefon
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: KumatyTreść komentarza: Mieszkańcy Chełma chyba wybrali jak mieszkańcy USA. To przecież instytucja miejska , a więc odpowiedzialne jest miasto. Dyrektor Zakładu podobnie jak Dyrektorzy szkół nie odpowiada za politykę finansową Państwa. Czy były takie problemy gdy Państwo ustalało podwyżki dla nauczycieli. Nie, Miasto dołożyło. Podobnie w tym przypadku tak samo powinien postąpić samorząd. Ktoś powie że trzeba zrobić Zakład Niepubliczny. To podpowiadamy szkoły też można zrobić niepubliczne. Przykład Leśniowice.Data dodania komentarza: 7.03.2026, 19:04Źródło komentarza: Czy miejska przychodnia przetrwa? MSP ZOZ w Chełmie przed poważnym wyzwaniem finansowymAutor komentarza: miejscowyTreść komentarza: Jak dziś pamiętam piękny lipcowy dzień 80 roku. W sklepach ocet i denaturat. Czasami była musztarda. Przy bazarku na Lwowskiej stoi duży Fiat, otwarty bagażnik, z którego pani w brudnym niby białym fartuchu sprzedaje wędliny własnego wyrobu. Jedna starsza pani zwraca uwagę sprzedającej, że w takiej temperaturze niebezpieczne jest przechowywanie i sprzedawanie wędlin. Szybko otrzymała odpowiedź. "Jeszcze nasze krowy będą nosiły na rogach wasze pierścionki". Jakoś nigdy nie słyszałem o rogach z pierścionkami. Natomiast lamenty i ciągłe narzekania o biedzie rolników tak.Data dodania komentarza: 7.03.2026, 09:37Źródło komentarza: Czy da się podnieść ceny skupu zbóż na ziemi włodawskiej?Autor komentarza: PowiatowaTreść komentarza: Pan zza wschodniej granicy nie przyswoił przepisów obowiązujących w Polsce.Data dodania komentarza: 6.03.2026, 15:03Źródło komentarza: Horrendalny mandat dla kierowcy porsche. Zaszalał na krajowej 12Autor komentarza: jaTreść komentarza: Skoro praca jest bardzo obciążająca psychicznie, a do tego jeszcze 24h zmiany, to może trzeba by w tutaj wprowadzić gruntowną reformę. Czyli np. 6h zmiana, i zmniejszenie liczby godzin tygodniowo np. do 30, i wtedy może nie było by takiego obciążenia psychicznego (krótsza praca, dłuższe przerwy), pozostawiając oczywiście stawki godzinowe w okolicach 300zł.Data dodania komentarza: 6.03.2026, 14:23Źródło komentarza: 100 tys. miesięcznie? Nie, dziękuję. Lekarze nie chcą pracować na SOR-achAutor komentarza: JagnaTreść komentarza: Zmniejsz dawkowanie Ignac!Data dodania komentarza: 6.03.2026, 12:33Źródło komentarza: Prezydent Chełma na premiera? Polityczna giełda nazwisk przed decyzją prezesa PiS
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama