Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama baner reklamowy

Z Chełma do Irlandii - Artur Grejner z wystawą w Cork [ZDJĘCIA]

Wychował się i początkową naukę zakończył w Chełmie. Od 2005 r. mieszka w Irlandii. Artur Grejner opowiedział nam o swojej pasji, emigracji i "Grafice duszy" - swojej pierwszej indywidualnej wystawie rysunków w Cork.
Z Chełma do Irlandii - Artur Grejner z wystawą w Cork [ZDJĘCIA]

Autor: nadesłane od Artura Grejnera

Artur Grejner urodził się i swoje najważniejsze lata spędził w Chełmie. Nie zapomina o rodzinnym mieście, mimo że od wielu lat mieszka już w Irlandii. W Chełmie ukończył Szkołę Podstawową nr 8 i technikum budowlane. Studiował polonistykę w Częstochowie, a po ukończeniu studiów pracował w Żmudzi - był wychowawcą i nauczycielem j. polskiego. W 2005 r. wyjechał do Irlandii.

- Unia Europejska otworzyła granice dla Polaków i, tak jak wielu, wyjechałem, żeby znaleźć swoje szczęście. Jednak nie były to wyłącznie względy finansowe. Mój brat wyjechał dwa miesiące wcześniej i dołączyłem do niego. Od razu znalazłem pracę, w której tygodniowo zarabiałem tyle, co nauczyciel w ciągu miesiąca (praca w supermarkecie). Znalazłem też miłość. Ta miłość już trwa od 2006 roku - mówi Grejner.

Nie ukrywa jednak, że to właśnie Chełm jest miejscem, które go ukształtowało. Dlatego stara się przyjeżdżać tutaj kilka razy w roku. Zaznacza, że odkąd wyjechał z Chełma, wiele się w mieście zmieniło. Rozwija się ono na wielu płaszczyznach. 

- Kiedy wylatywałem w 2005 roku, Chełm wciąż tkwił mocno w latach 90. Dziś powstało wiele miejsc kultury czy rozrywki dla mieszkańców. Nie ma porównania do tego, co było, kiedy wylatywałem. Miejmy nadzieję, że Chełm dalej będzie się rozwijał, gdyż oprócz nowoczesnych instytucji, są miejsca historyczne, unikatowe na skalę europejską. Pamiętam, jak parę lat temu spotkałem parę z Irlandii odwiedzająca chełmskie podziemia - dodał.

Grejner, jak sam zaznacza, nieświadomie rysuje od lat młodzieńczych, a świadomie - od ok. 20 lat. Twierdzi, że jest to dla niego oderwanie od rzeczywistości i forma terapii wobec "nieprzyjaznej rzeczywistości dnia codziennego". Nie jest łatwo określić słowami, czym jest dla artysty grafika. Rysuje w zasadzie codziennie po pracy, a jego prace wyrażają to, co czuje i co go inspiruje. 

- Trudno mi samemu określić to, co rysuję. Jedni nazywają to surrealizmem, inni sztuką wizjonerską, jeszcze inni zaliczają to do sztuki outsaiderskiej. To jest sztuka wyobraźni inspirowana odczuciami i tym, co na mnie wpływa. Do rysowania używam ołówków technicznych o wkładach 0.3 i 0.2. Nie znam wielu osób, które używają tak precyzyjnych narzędzi do wykonania całego rysunku. Format to prawie zawsze 21/29.7cm - tłumaczy artysta.

Inspiracją dla Grejnera jest wszystko, co go otacza. Stara się nie szukać inspiracji w pracach innych artystów. Ceni własne pomysły bardziej, niż powielanie prac innych ludzi. Wśród ulubionych artystów wymienia Stanisława Szukalskiego czy Stefana Żechowskiego. Grejner nie ukrywa, że męczy go sztuka współczesna. Uważa, że lepsze jest to, co już było. 

28 czerwca w Cork w galerii MUT 46 grand parade w Irlandii, rozpocznie się pierwsza indywidualna wystawa prac Artura Grejnera - "Grafika duszy". Potrwa do 13 lipca.

- Składa się na nią 20 oryginalnych prac w ramach a3, oraz 4 duże druki 100/150cm. Wybór prac nie był łatwy, jako że mam ich dużo. Każdego roku powstaje średnio 20-27 rysunków. Jeden rysunek zajmuje mi tydzień lub dwa, rysując po pracy. Pomysł na wystawę wziął się z rozmów z moim przyjacielem, psychoterapeutą sztuki Patrickiem Byrne. Odwiedza sklep, w którym pracuję i kiedy zobaczył, co tworzę, stwierdził, że świat musi to zobaczyć, ponieważ jest to wyjątkowo unikatowe. Po rozmowach z Patrickiem rok temu doszedłem do momentu, w którym po raz pierwszy będę miał szansę pokazać pracę w galerii Sztuki w Cork - mówi Grejner.

Prace artysty były już wystawiane w naszym mieście. W 2019 r. podczas festiwalu Niezła Sztuka pojawiło się kilkanaście prac Grejnera. Chciałby, żeby to się powtórzyło, jeśli będzie zainteresowanie jego rysunkami. Do tej pory nie spotkał się z negatywnym odbiorem swoich prac, zarówno wśród laików, jak i innych artystów. Mimo, że wielu mogą się one wydawać surrealistyczne.

Prace Artura Grejnera można zobaczyć na stronach: https://artur-grejner.pixels.com/ ; https://www.facebook.com/artur.grejner.7 ; https://www.deviantart.com/agre76 ; https://www.instagram.com/arturgrejner/?hl=en oraz w dwóch albumach: Imagine the imagination. New visions of surrealism oraz Visionary art book 2011.

Czytaj także:

Powiązane galerie zdjęć:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Małgorzata Romańska 07.05.2023 14:27
Gratuluję Artur ! Twórczość Twoja jest niezwykle oryginalna i wiesz , że jestem zagorzałą fanką 💞

Artur Grejner 07.05.2023 11:11
Dziękuję bardzo

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklamarekrutacja
Reklamatelefon
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: KumatyTreść komentarza: Mieszkańcy Chełma chyba wybrali jak mieszkańcy USA. To przecież instytucja miejska , a więc odpowiedzialne jest miasto. Dyrektor Zakładu podobnie jak Dyrektorzy szkół nie odpowiada za politykę finansową Państwa. Czy były takie problemy gdy Państwo ustalało podwyżki dla nauczycieli. Nie, Miasto dołożyło. Podobnie w tym przypadku tak samo powinien postąpić samorząd. Ktoś powie że trzeba zrobić Zakład Niepubliczny. To podpowiadamy szkoły też można zrobić niepubliczne. Przykład Leśniowice.Data dodania komentarza: 7.03.2026, 19:04Źródło komentarza: Czy miejska przychodnia przetrwa? MSP ZOZ w Chełmie przed poważnym wyzwaniem finansowymAutor komentarza: miejscowyTreść komentarza: Jak dziś pamiętam piękny lipcowy dzień 80 roku. W sklepach ocet i denaturat. Czasami była musztarda. Przy bazarku na Lwowskiej stoi duży Fiat, otwarty bagażnik, z którego pani w brudnym niby białym fartuchu sprzedaje wędliny własnego wyrobu. Jedna starsza pani zwraca uwagę sprzedającej, że w takiej temperaturze niebezpieczne jest przechowywanie i sprzedawanie wędlin. Szybko otrzymała odpowiedź. "Jeszcze nasze krowy będą nosiły na rogach wasze pierścionki". Jakoś nigdy nie słyszałem o rogach z pierścionkami. Natomiast lamenty i ciągłe narzekania o biedzie rolników tak.Data dodania komentarza: 7.03.2026, 09:37Źródło komentarza: Czy da się podnieść ceny skupu zbóż na ziemi włodawskiej?Autor komentarza: PowiatowaTreść komentarza: Pan zza wschodniej granicy nie przyswoił przepisów obowiązujących w Polsce.Data dodania komentarza: 6.03.2026, 15:03Źródło komentarza: Horrendalny mandat dla kierowcy porsche. Zaszalał na krajowej 12Autor komentarza: jaTreść komentarza: Skoro praca jest bardzo obciążająca psychicznie, a do tego jeszcze 24h zmiany, to może trzeba by w tutaj wprowadzić gruntowną reformę. Czyli np. 6h zmiana, i zmniejszenie liczby godzin tygodniowo np. do 30, i wtedy może nie było by takiego obciążenia psychicznego (krótsza praca, dłuższe przerwy), pozostawiając oczywiście stawki godzinowe w okolicach 300zł.Data dodania komentarza: 6.03.2026, 14:23Źródło komentarza: 100 tys. miesięcznie? Nie, dziękuję. Lekarze nie chcą pracować na SOR-achAutor komentarza: JagnaTreść komentarza: Zmniejsz dawkowanie Ignac!Data dodania komentarza: 6.03.2026, 12:33Źródło komentarza: Prezydent Chełma na premiera? Polityczna giełda nazwisk przed decyzją prezesa PiS
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama