Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

Gm. Dubienka. Zmasakrowali człowieka i porzucili w krzakach. Próbowali uniknąć odpowiedzialności...

Sąd Apelacyjny w Lublinie utrzymał w mocy wcześniejszy wyrok. Dwóch oskarżonych o zbrodnię, do której doszło w Rogatce w 2016 r., walczyło o jego kasację. Bezskutecznie. Po ponownym przeanalizowaniu ich udziału w tym makabrycznym zdarzeniu, nie było wątpliwości, że są winni i powinni 10 lat przesiedzieć za kratkami. – Dobrze, że sprawiedliwości stało się zadość – mówi Zygmunt Czyż, ojciec Tomasza, który skonał brutalnie pobity w krzakach.

- Ta sprawa toczyła się kilka lat i przez cały ten czas spędzała mi sen z powiek – mówi pan Zygmunt. – 32 rozprawy, za każdym razem wracałem wspomnieniami do tego dnia, kiedy usłyszałem, że mojego syna znaleziono zmasakrowanego w krzakach. Przeżywałem to na okrągło, ale nie przestałem walczyć o sprawiedliwość…

W środę (22 marca) Sąd Apelacyjny w Lublinie wydał orzeczenie, że wyrok i ustalenia dowodowe sądu niższej instancji były prawidłowe. Sprawa wydaje się zakończona. Ale nie dla ojca, który do końca życia będzie pamiętał, w jaki sposób stracił syna.

 

Tomek miałby teraz 43 lata…

Pan Zygmunt nie może zrozumieć, jak to się stało, że Tomek zadał się z takimi ludźmi. – Pracował w Straży Granicznej. Miał przed sobą całe życie. Jeden błąd. Pojechał do Rogatki na imprezę imieninową, z której już nie wrócił…

Znalazła go za zabudowaniami matka jednego ze skazanych – 47-latka z gminy Dubienka. Ona też przeszła piekło i walczyła o syna, nie dopuszczając do siebie myśli, że mógł dopuścić się takiego czynu.

– Od początku uważałam, że mój syn jest niewinny i nadal się tego trzymam – mówiła nam, gdy obrońca składał do Sądu Najwyższego wniosek o kasację wyroku. Miała nadzieję, że tym razem zostanie uniewinniony…

Kasację złożyło też trzech innych podejrzanych. SN uchylił zaskarżony wyrok tylko w części dotyczącej 27-latka z Dubienki i 34-lata z Chełma, pozostałe - według sądu - były bezzasadne.

 

Minęło już ponad 6 lat…

Do tego makabrycznego zdarzenia doszło 28 października 2016 r. Ciało Tomasza leżało w krzakach za zabudowaniami, kilkadziesiąt metrów od szosy. Było wręcz zmasakrowane...

Jak ustalili śledczy, jeden z mężczyzn podczas imprezy nagle rzucił się na niego z pięściami. Uderzył go w twarz, aż poszkodowany zalał się krwią. Potem do akcji włączyli się koledzy. Zadawali mu ciosy pięściami i kopali. Albo wyciągnęli go na podwórze, albo sam się wyczołgał z domu. Tam bili go dalej. Prawdopodobnie tłukli go około 15 minut. Początkowo się bronił, a gdy opadł z sił, leżał już bez ruchu i nie stawiał oporu. Potem znów brutalnie go bili i kopali w krzakach za domem. Gdy zaczął charczeć, przestali się nad nim pastwić i zostawili go w trawie bez pomocy. Takie są ustalenia policji i prokuratury.

Poszkodowany miał wiele ran na ciele m.in. zmasakrowaną twarz, obrzęki i rany kłute zadane jakimś ostrym narzędziem. Zmarł z powodu ostrej niewydolności oddechowej i niewydolności ośrodkowego układu nerwowego, związanego ze stłuczeniem mózgu oraz zachłyśnięciem się krwią.

 

Pięciu skazanych, dwóch poszukiwanych

Pierwszy wyrok w tej sprawie zapadł 8 czerwca 2020 r. Prowodyr brutalnej akcji, 27-latek z Chełma, został skazany na 12 lat pozbawienia wolności. 40-latek i 34-latek z Chełma oraz 27-latek z gm. Dubienka dostali po 10 lat. Najniższy wyrok - 6 lat pozbawienia wolności - usłyszał 63-latek z gm. Dubienka, który jako jedyny nie został skazany za zabójstwo.

34-latek i 27-latek odpowiadali przed sądem z wolnej stopy. Po ogłoszeniu wyroku byli na wolności. Gdy dowiedzieli się, że mają trafić na 10 lat za kratki, zaczęli ukrywać się przed wymiarem sprawiedliwości.

- Syn nie zgłosił się wtedy do zakładu karnego, ponieważ - jak powiedział - jest niewinny i nie pójdzie siedzieć – mówiła nam matka 27-latka. - Ja też wierzę, że on tego nie zrobił. Ten pobity na śmierć człowiek został przeniesiony za moją posesję. To ja go tam znalazłam po dwóch dniach, idąc na spacer z pieskiem. Później okazało się, że ten człowiek był na imieninach u mojego sąsiada. Syna wtedy z nimi tam nie było. Poszedł dopiero następnego dnia ze swoim kuzynem wypić piwo. Został w to wplątany i niesłusznie skazany. Dlaczego miałby trafić na 10 lat do więzienia za śmierć człowieka, którego nigdy na oczy nie widział...?

Sąd najwyraźniej takim wyjaśnieniom nie dał wiary.

- Pozostali skazani w tej sprawie byli wzywani na ostatnie rozprawy jako świadkowie. Tym razem już nie potwierdzili tego, że ich kolegów tego dnia z nimi nie było - dodaje pan Zygmunt. I mówi, że w sumie nie dziwi się, że matka tak walczy o swoje dziecko…

Mieszkaniec gminy Dubienka wpadł w lutym 2021 r. Kryminalni z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie z zespołu poszukiwań i identyfikacji osób ustalili, że ukrywa się w wynajmowanym mieszkaniu w Chełmie. Lubelscy i chełmscy kryminalni wspólnie z funkcjonariuszami z Dorohuska przyjechali do Chełma, by potwierdzić te ustalenia.

Jeszcze tego samego dnia został doprowadzony do zakładu karnego w celu odbycia zasądzonej kary 10 lat pozbawienia wolności.

Kilka miesięcy wcześniej chełmscy policjanci namierzyli 34-latka, który poszukiwany był do odsiadki kary pozbawienia wolności za to samo zabójstwo.

Obaj, choć się starali, kary nie uniknęli…

Czytaj też:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklamarekrutacja
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Kierowczyni krasnostawskaTreść komentarza: Żadne oświetlenie nie pomoże, jeśli piesi nadal będą się zachowywać, jak nieśmiertelni wchodząc z biegu pod auta... Jak już koniecznie ktoś chce pieniądze wydawać, to proponuję szykany dla pieszych wymuszające rozejrzenie się w obie strony, dające kierowcom szansę dostrzeżenia pieszych, którzy za nic mają swoje życie i chodzą ubrani na czarno i bez odblasków utrudniając kierowcom zobaczenie ich nawet w dobrze doświetlonych miejscach. To nie brak oświetlenia stanowi największy problem, a mentalność pieszych. Tu jest pole do popisu dla policji, która powinna nauczyć krasnostawskich pieszych prawidłowego zachowania w obrębie przejścia (z pozdrowieniami dla starych bab trajkoczących przy samym przejściu, bez zamiaru przejścia). Kierowcy przewrażliwieni na zachowanie nieprzytomnych pieszych nadużywają już hamulca przed przejściami, więc czas wziąć się za prawdziwe źródło problemu, zamiast marnować publiczne pieniądze na kolejne oświetlenie, które nic nie zmieni.Data dodania komentarza: 15.03.2026, 16:06Źródło komentarza: Krasnystaw. Bezpieczeństwo na zebrach. Burmistrz odpowiada na interpelację radnejAutor komentarza: Oze SrozeTreść komentarza: Wpływy do budżetu gminy to jedno, a czynsz za dzierżawę to druga strona medalu, chyba ważniejsza niż te wpływy do budżetu... Ciekawe kto na tym tak naprawdę skorzysta, bo na pewno nie zwykli mieszkańcy...Data dodania komentarza: 15.03.2026, 11:28Źródło komentarza: Gm. Leśniowice. Myślą intensywnie o turbinach. Urząd prowadzi w tej sprawie kilka postępowańAutor komentarza: Aj WajTreść komentarza: To ta na której sklep ma być?Data dodania komentarza: 15.03.2026, 11:18Źródło komentarza: Gm. Leśniowice. Myślą intensywnie o turbinach. Urząd prowadzi w tej sprawie kilka postępowańAutor komentarza: miejscowyTreść komentarza: Co trolu???? Nie pasuje ci, że posłanka dorwała się do łopaty???? Widocznie lubi kopać dołki.Data dodania komentarza: 15.03.2026, 09:31Źródło komentarza: Wbili pierwszą łopatę pod rewitalizację Młyna Michalenki. Powstanie nowe centrum kultury w Chełmie [ZDJĘCIA]Autor komentarza: miejscowyTreść komentarza: A dziura po PKS dalej straszy.Data dodania komentarza: 15.03.2026, 09:14Źródło komentarza: Spór o 180 mln zł na Muzeum Pamięci Ofiar Rzezi Wołyńskiej w Chełmie. Prezydent Banaszek odpowiada na medialne zarzuty
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama