Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama baner reklamowy

Rolnicy kontra spółka wodna. Narastający od lat konflikt podzielił właścicieli gospodarstw

Rolnicy z gminy Stary Brus chcą likwidacji Gminnej Spółki Wodnej. Ich zdaniem spółka nie wywiązuje się z powierzonych jej zadań. Podczas ostatniego walnego zebrania decyzja w tej sprawie jednak nie zapadła. W konflikt zaangażowało się starostwo powiatowe, które proponuje obu stronom spotkanie. To ma się odbyć jeszcze w tym tygodniu.
Rolnicy kontra spółka wodna. Narastający od lat konflikt podzielił właścicieli gospodarstw

Autor: fot. Pixabay/Alexei_other

"Spółka Wodna tworzona jest w celu zaspokajania niektórych potrzeb w zakresie gospodarowania wodami. Zajmuje się m.in. prowadzeniem racjonalnej gospodarki wodnej na terenach zmeliorowanych oraz utrzymaniem i eksploatacją urządzeń melioracji wodnych tj. czyszczeniem i utrzymaniem rowów, drenaży i rzek" - tak stanowi prawo.

Spółka w gminie Stary Brus, jak inne tego typu podmioty w kraju, zrzesza rolników - właścicieli zmeliorowanych gruntów, czyli takich, na których znajdują się rowy. Członkowie spółki opłacają składki członkowskie.

- Wszystko byłoby dobrze, gdyby spółka wywiązywała się ze swoich zadań i obowiązków. Tymczasem jej zarząd każe rolnikom płacić składki, choć rowy nie są koszone. W wielu rosną krzewy i drzewa. Spółka o to nie dba, choć powinna - powiedział nam jeden z rolników.

W efekcie coraz więcej rolników ze Starego Brusa zaczęło Gminną Spółkę Wodną opuszczać. - Wypisałem się już dawno, bo spółka bierze od ludzi pieniądze za nic. Rolnicy musieli płacić, choć koszeniem i utrzymywaniem rowów zajmowali się sami - tłumaczy były już członek spółki.

Miarka się przebrała, rolnicy powiedzieli dość. Zaczęli zbierać podpisy za likwidacją Gminnej Spółki Wodnej. - Podpisali się prawie wszyscy gospodarze z każdej gminnej wioski. Ludzie czują się oszukani i naciągani. Nie chcą płacić za pracę, która nie została wykonana. Prawda jest taka, że jak sami nie zadbają o rowy, to nikt tego za nich nie zrobi. To spółka widmo - mówi nasz rozmówca.

W ubiegłym tygodniu w Starym Brusie odbyło się walne zgromadzenie Gminnej Spółki Wodnej. Skonfliktowani z nią rolnicy liczyli, że spółka zostanie rozwiązana. Choć obrady były burzliwe, tak się jednak nie stało.

W spotkaniu uczestniczył starostwa włodawski Andrzej Romańczuk. - Delegaci zdecydowali, że spółka powinna kontynuować działalność. Na miejsce przyjechali też rolnicy, którzy chcieli przedstawić zarządowi spółki swoje racje. Ponieważ nie byli członkami, nie wpuszczono ich na obrady. Ubolewam, bo zależy mi, żeby obie strony mogły porozmawiać i odpowiedzieć na wzajemne zarzuty - tłumaczy starosta. I zapowiada spotkanie w tej sprawie. To ma się odbyć jeszcze w tym tygodniu.

- Ten konflikt podzielił gminę Stary Brus, dlatego musi dojść do konfrontacji. Każda ze stron powinna móc zabrać głos, wysłuchać drugiej strony i wyciągnąć wnioski - argumentuje Andrzej Romańczuk.

Z Zarządem Gminnej Spółki Wodnej nie udało nam się skontaktować.

Do sprawy wrócimy.

Czytaj też:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklamarekrutacja
Reklamatelefon
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: xxxTreść komentarza: Do kitu ! Prosze o losowanie lotto w TV jak to było do tej pory !!!Data dodania komentarza: 8.03.2026, 11:34Źródło komentarza: Lotto znika z telewizji. Sprawdź, gdzie teraz obejrzysz losowanieAutor komentarza: Łókasz b.Treść komentarza: To jest chore co sie dzieje! Nie moze tak byc ktos cos tam cos tam! I ze ten cos tam na tego ze tamten ten! Powinno byc tak ze to tak i tamto nie wtedy bedzie tak ze ten! Mam nadzieje ze to sie zmieni!Data dodania komentarza: 7.03.2026, 23:33Źródło komentarza: Gm. Wojsławice. Przewodniczący rady zaapelował o „czystą grę”. Czy radni powinni stanąć na straży właściwego przebiegu wyborczej rywalizacji?Autor komentarza: KumatyTreść komentarza: Mieszkańcy Chełma chyba wybrali jak mieszkańcy USA. To przecież instytucja miejska , a więc odpowiedzialne jest miasto. Dyrektor Zakładu podobnie jak Dyrektorzy szkół nie odpowiada za politykę finansową Państwa. Czy były takie problemy gdy Państwo ustalało podwyżki dla nauczycieli. Nie, Miasto dołożyło. Podobnie w tym przypadku tak samo powinien postąpić samorząd. Ktoś powie że trzeba zrobić Zakład Niepubliczny. To podpowiadamy szkoły też można zrobić niepubliczne. Przykład Leśniowice.Data dodania komentarza: 7.03.2026, 19:04Źródło komentarza: Czy miejska przychodnia przetrwa? MSP ZOZ w Chełmie przed poważnym wyzwaniem finansowymAutor komentarza: miejscowyTreść komentarza: Jak dziś pamiętam piękny lipcowy dzień 80 roku. W sklepach ocet i denaturat. Czasami była musztarda. Przy bazarku na Lwowskiej stoi duży Fiat, otwarty bagażnik, z którego pani w brudnym niby białym fartuchu sprzedaje wędliny własnego wyrobu. Jedna starsza pani zwraca uwagę sprzedającej, że w takiej temperaturze niebezpieczne jest przechowywanie i sprzedawanie wędlin. Szybko otrzymała odpowiedź. "Jeszcze nasze krowy będą nosiły na rogach wasze pierścionki". Jakoś nigdy nie słyszałem o rogach z pierścionkami. Natomiast lamenty i ciągłe narzekania o biedzie rolników tak.Data dodania komentarza: 7.03.2026, 09:37Źródło komentarza: Czy da się podnieść ceny skupu zbóż na ziemi włodawskiej?Autor komentarza: PowiatowaTreść komentarza: Pan zza wschodniej granicy nie przyswoił przepisów obowiązujących w Polsce.Data dodania komentarza: 6.03.2026, 15:03Źródło komentarza: Horrendalny mandat dla kierowcy porsche. Zaszalał na krajowej 12
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama