Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 13 września 2026 02:22
Reklama
Reklama

Krasnystaw. Odkryli tajemnicę pruskiego nieśmiertelnika z lasu Borek

Członkowie Stowarzyszenia Historyczno-Poszukiwawczego „Wolica” mają na koncie kolejne ciekawe znalezisko. Tym razem jest to nieśmiertelnik pruskiego żołnierza z okresu I wojny światowej.
Krasnystaw. Odkryli tajemnicę pruskiego nieśmiertelnika z lasu Borek

Źródło: SHP Wolica

- Natrafiliśmy na niego bardzo blisko ostatniego znaleziska, czyli szczątków ludzkich w lesie Borek. Należał do pruskiego żołnierza. Na szczęście jest to nieśmiertelnik imienny. Jego właściciel miał na nazwisko Duske. Co ciekawe, na artefakcie dodatkowo znajdują się numery identyfikacyjne, które musiał osobiście wydrapać. Gdyby coś mu się stało, łatwiej byłoby ustalić jego tożsamość - mówi Wojciech Werus z grupy poszukiwawczej Wolica.

Jak się okazuje, w przeciwieństwie do sił rosyjskich i austro-węgierskich pruskie wojsko skrupulatnie dokumentowało dane osób powołanych do służby. Dość szybko udało się ustalić, że Paul Duske należał do 5 Pułku Grenadierów, który prowadził działania wojenne w rejonie Krasnegostawu. Pochodził z Prus Wschodnich, a dokładniej z terenu dzisiejszego województwa warmińsko-mazurskiego. Do armii wcielony został 23 lutego 1915 roku.

- W miejscu, gdzie odnaleźliśmy nieśmiertelnik, najcięższe walki odbywały się w połowie lipca 1915 roku. Wszystko wskazuje więc na to, że ten żołnierz był w okolicach Krasnegostawu po około 5 miesiącach od rozpoczęcia służby. Jak wynika z archiwalnego dokumentu, został ranny. Niestety, nigdy nie dowiemy się, czy udało mu się przeżyć wojnę i jak potoczyły się jego dalsze losy - dodaje.

To trzeci pruski nieśmiertelnik znaleziony przez członków SHP Wolica w Izbicy, którzy prowadzą legalne badania terenowe i skupiają się na odkrywaniu śladów I wojny światowej. Odkryli również podobny artefakt żołnierza spod Izbicy. Najnowsze znalezisko trafi do konserwatora zabytków, a później najprawdopodobniej zostanie przekazane do muzeum.

- Często pojawia się pytanie, czy podczas naszych poszukiwań liczymy na szczęście czy jednak korzystamy z map oraz archiwów. Oczywiście podstawą odkrywania historii jest korzystanie z zasobów archiwalnych oraz map. Dzięki temu jesteśmy w stanie określić miejsce potyczek, nakreślić bieg wydarzeń w danym miejscu czy zlokalizować przemieszanie się wojsk w przeszukiwanym przez nas rejonie. Warto zwrócić uwagę, że podczas I wojny światowej w okolicach Krasnegostawu zginęło znacznie więcej żołnierzy niż w okolicach na przykład samego Chełma. Straty można liczyć w dziesiątkach tysięcy. Kolejne tysiące to osoby, które zaginęły bez wieści - podkreśla Wojciech Werus.

W wielu dokumentach pruskich czy carskich, dostępnych nawet online, są dokładne opisy dzień po dniu, godzina po godzinie przebiegu działań wojennych na Lubelszczyźnie. Zaznacza, że najtrudniejszą i najbardziej mozolną pracą jest odczytanie wszystkich zapisów z tamtego okresu, ponieważ większość z nich jest prowadzona starym pismem (cyrylicą), która bardzo różni się od współczesnych.

- Samo przekazanie zabytków konserwatorowi z tamtych miejsc byłoby jałowe i nie przedstawiałaby żadnej wartości historycznej, gdyby nie prowadzenie map zbiorczych odkrytych przedmiotów oraz zarysu terenu, na którym prowadzimy poszukiwania. Dopiero gdy scalimy to wszystko w jedno, mamy dokładny obraz sytuacji z tamtego burzliwego okresu. Ostatnie okrycia pokazują, że praca z mapami, zapiskami czy zwykła rozmowa z mieszkańcami przynoszą efekty - kwituje poszukiwacz z Izbicy.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Xxx Treść komentarza: Jak na około cały plac pozalewany olejem w Janowie przez tyle lat to wszystko jest ok. Data dodania komentarza: 12.09.2026, 09:08 Źródło komentarza: Gm. Chełm. Co dalej ze stacją demontażu pojazdów w Rudce? inwestor musi uzupełnić raport środowiskowy Autor komentarza: miejscowy Treść komentarza: A może doszli do wniosku, że skoro Droga Męczenników, to niech się ludziska męczą. Data dodania komentarza: 11.09.2026, 12:21 Źródło komentarza: Chełm. Ma zniknąć oznakowanie na al. 3 Maja. Zmiany także na Lubelskiej Autor komentarza: JULIA BRYSTIGER Treść komentarza: A jednak zrobił frank postęp .Chełm z dużej litery ,powaga dla miasta obowiązkowo. Data dodania komentarza: 11.09.2026, 08:38 Źródło komentarza: Gmina Chełm stanie się gminą Pokrówka. Rząd zakończył wielomiesięczną procedurę Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: A co z władzami na lubelskiej pomiędzy Kameną a PKP miasto. Tam to jest tragedia. Jakoś wybiórczo widzicie problemy. Data dodania komentarza: 10.09.2026, 22:17 Źródło komentarza: Chełm. Ma zniknąć oznakowanie na al. 3 Maja. Zmiany także na Lubelskiej Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Polecam przejechać się ulica majdan :) tam to się dzieje jak w kosmosie brak latarni oświetlenia chodnika - przy zimie ludzie tam chodzą o tragedię wiele nie potrzeba a miasto nic nie robi Data dodania komentarza: 10.09.2026, 21:05 Źródło komentarza: Chełm. Ma zniknąć oznakowanie na al. 3 Maja. Zmiany także na Lubelskiej
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama