Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Gm. Kamień. Są zwarte i gotowe. Akcja lepienia pierogów znowu się powiodła!

Jak silnym zespołem jest Stowarzyszenie Kobiet Gminy Kamień przekonał się ten, kto uczestniczył w weekendowej akcji lepienia pierogów wigilijnych. Pobito kolejne rekordy w ilości przyrządzonych przysmaków, ale najważniejsza informacja jest taka, że po raz kolejny udało się pomóc, w duchu świątecznego braterstwa, tym najbardziej potrzebującym.
Gm. Kamień. Są zwarte i gotowe. Akcja lepienia pierogów znowu się powiodła!

Autor: profil Facebook Grażyna Szykuła

Grażyna Szykuła, prezes stowarzyszenia mówi, że mobilizacja osób chętnych do ciężkiej pracy przerosła jej najśmielsze oczekiwania. Akcja związana z przygotowywaniem pierogów nie ograniczała się jednak tylko do soboty, 17 grudnia.

- Jestem pod wrażeniem zaradności i zapobiegliwości kobiet. Zarówno tych, które angażują się w działania stowarzyszenia na co dzień, jak i tych, które pozytywnie odpowiedziały na nasz apel. By nasze działania mogły przynieść oczekiwane efekty, należało wszystko wcześniej odpowiednio przygotować. Ukisiłyśmy samodzielnie całą beczkę kapusty, ok. 80 kg. Gotowej kapusty kiszonej otrzymaliśmy ok. 50 kg. Nieco dokupiłyśmy tuż przez lepieniem, co dało w sumie 80 kg kiszonej kapusty. Mąki zużyłyśmy ok. 70 kg. Warto wspomnieć również o tym, że suszone grzyby, bez których nie można mówić o prawdziwym farszu do wigilijnych pierogów, również zostały samodzielnie zebrane i wysuszone. Jestem pod wrażeniem – mówi Szykuła.

Sobotnia aura nie zachęcała do stawienia się w świetlicy w Strachosławiu, a jednak akcję wsparła cała rzesza osób. Potrzebni okazali się nie tylko ci, którzy zajęli się bezpośrednio lepieniem, ale także pracownicy związani ze wsparciem „logistycznym”.

- Chciałybyśmy gorąco podziękować zarówno pracownikom urzędu gminy, którzy pomagali nam na bieżąco rozwiązywać różne techniczne problemy, jak i panu wójtowi Dariuszowi Stockiemu. Wszyscy kilkukrotnie dopytywali o różne potrzeby, dbali o dobry dojazd, odśnieżenie parkingu przy świetlicy, rozmaite drobne sprawy, których my nie byłybyśmy w stanie rozwiązać – wylicza prezes.

Nie sposób zliczyć wszystkich pierogów, które udało się ulepić, ale pewnym jest, że ubiegłoroczny efekt pracy został zwielokrotniony. Na spotkaniu pojawiło się również większe grono chętnych wolontariuszek.

- W bezpośredniej akcji lepienia uczestniczyło ponad 50 osób. W ubiegłym roku było ok. 30 kobiet. Część z tych, które przyszły zupełnie z zewnątrz, zadeklarowały, że chcą zasilić szeregi naszego stowarzyszenia – nie kryje radości Szykuła.

Do ilu osób trafił tegoroczny dar serca? Skala pomocy nie jest do końca znana. Pierogi trafiały często do tych rodzin, o których sytuacji wiedzą nieliczni, bardzo zaufani przyjaciele. Zresztą nie o to przecież chodziło, by cokolwiek komukolwiek wyliczać.

- Nigdy nie kontrolujemy do końca, kto został obdarowany. Działamy przecież w zaufaniu. Poszczególni członkowie organizacji znają wiele rodzin i ich konkretną sytuację. Pakowaliśmy gotowe pierogi do woreczków po 10 sztuk. Każda z rodzin otrzymała tyle porcji, ile akurat potrzebowała – wyjaśnia prezes Szykuła.

To, że się udało, jest oczywiście bardzo ważne, ale najważniejsza, jak podkreśla Szykuła, jest otwartość serca. Zaangażowanie, bezinteresowność, chęć dawania z siebie. Bez tego nastawienia tegoroczny sukces akcji nie byłby możliwy do osiągnięcia.

- Cóż mogę powiedzieć? Z roku na rok jest coraz lepiej. Wciąż jesteśmy zaskakiwane otwartością, z jaką się spotykamy. Planujemy w najbliższym czasie kilka akcji związanych z karnawałem, ale o tym wkrótce. Tymczasem mogę powiedzieć tylko tyle, że na kolejnym lepieniu widzimy się z pewnością za rok – podsumowuje Grażyna Szykuła.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: miejscowyTreść komentarza: Oby tylko od niej nie spłonęła.Data dodania komentarza: 29.01.2026, 12:26Źródło komentarza: Koniec z „Dobrym posiłkiem w szpitalach”. Powrót do przeszłościAutor komentarza: JanTreść komentarza: Ta Pani co opisała sytuację mieszka na osiedlu Baraki. Zostało ono wyremontowane na koszt miasta zarówno na zewnątrz jak i wewnątrz Wybudowane 2 parkingi, boisko itp. Za remont nie zapłaciła ani grosza i ma pretensje że os. Morawinek jest odśnieżane. Jakoś nie zauważa że tam nie ma nic. Ani parkingu, boiska, stare dziurawe płyty chodnikowe, bez monitoringu. Łatwo być roszczeniową osobą jak się wszystko dostało za darmo.Data dodania komentarza: 29.01.2026, 10:08Źródło komentarza: Rejowiec Fabryczny. Tak miasto walczy z ciężką zimą. Nie wszyscy są zadowoleni z pracy samorządowych służb.Autor komentarza: miejscowyTreść komentarza: A Ty zapewne jesteś w trakcie leczenia. Jak widać z komentarza leczenie nie skutkuje. Życzę zdrowia.Data dodania komentarza: 29.01.2026, 09:33Źródło komentarza: - Wszystko zależy teraz od Państwa – prezydent Chełma Jakub Banaszek rzuca wyzwanie ogólnopolskim mediomAutor komentarza: miejscowyTreść komentarza: I tu się z Tobą całkowicie zgadzam.Tak na prawdę to w ogóle nie wiadomo do czego się nadaje.Data dodania komentarza: 29.01.2026, 09:18Źródło komentarza: Kadrowe zmiany w MOSiR pod lupą komisji. Radny wymusił debatęAutor komentarza: miejscowyTreść komentarza: Jeszcze kilka lat temu tego by nie zrobił, bo domów ministrów pilnowała 24 godziny na dobę policja. Gdyby się pojawił dostał by pałą i gazem po oczach.Data dodania komentarza: 29.01.2026, 09:00Źródło komentarza: Mieszkaniec Horodyszcza siedzi w areszcie. Wylał gnojowicę pod domem ministra
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama