Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama baner reklamowy
Reklama

Noclegownia na osiedlu Rejowiecka?

Ponad 200 osób podpisało się pod pismem przeciwko powstaniu przy ul. Broniewskiego noclegowni dla bezdomnych. Jak twierdzą mieszkańcy, takie plany ma właściciel działki po byłym przedszkolu miejskim.

Temat wzbudził ogromną sensację na osiedlu, ale i szybką mobilizację mieszkańców. W ciągu kilku dni udało się zebrać podpisy i we wtorek delegacja osiedla złożyła pismo w urzędzie miasta. Dyskusja w gabinecie wiceprezydenta Stanisława Mościckiego, który tego dnia przyjmował interesantów, była ponoć burzliwa. Mieszkańcy, którzy pocztą pantoflową dowiedzieli się, że w pobliżu ich domów ma powstać podobno noclegownia, nie zamierzają bowiem czekać na rozwój sytuacji.

- Nad naszym osiedlem chyba ciąży jakieś fatum. Najpierw krematorium, potem ekrany, a teraz schronisko dla bezdomnych. Kiedyś to była taka spokojna okolica, a teraz ciągle jakieś sensacje. Wciąż musimy się organizować, zbierać podpisy i o coś walczyć - denerwuje się pani Agata, mieszkanka os. Rejowiecka.

Skąd wzięła się informacja o zagospodarowaniu nieruchomości, nikt tak naprawdę nie wie, ale jak przekonują mieszkańcy, lepiej dmuchać na zimne. Dlatego też w sprawę zaangażowała się przewodnicząca rady osiedla Danuta Dąbska.

- Podobno dwóch bezdomnych już pytało na osiedlu, gdzie jest jakieś miejsce noclegowe. Rozumiem obawy mieszkańców. Wieści szybko się rozchodzą - mówi.

Chodzi o działkę przy ul. Broniewskiego, na której kiedyś mieściło się przedszkole miejskie. Ratusz przeniósł placówkę do szkoły przy Rejowieckiej, a działkę sprzedał. Nieruchomość kupiła osoba prywatna. Jakiś czas temu pojawiła się ekipa budowlana, która prowadzi prace na terenie tej działki. Robotnicy nie chcą jednak podobno z nikim rozmawiać. 

Nam udało się porozmawiać telefonicznie z właścicielem posesji. Był bardzo zdziwiony całym zamieszaniem wokół jego osoby i planów.

- Na swojej działce mogę sobie robić, co chcę. Nie planuję tam żadnej noclegowni - uciął spekulacje. - Nie wiem, skąd wzięła się ta cała afera, podobno nawet zbierane były jakieś podpisy przeciwko mnie, za co bardzo dziękuję mieszkańcom.

Właściciel nie chciał zdradzić nam, jakie ma plany dotyczące swojej posesji. Jednak nie może to być nic, co jest niezgodne z miejscowym planem zagospodarowania. A dokument ten wskazuje jedynie zabudowę jednorodzinną i dopuszcza usługi nieuciążliwe.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Renata 06.10.2017 14:28
z jednej strony się nie dziwię, bo też bym nie chciała mieć pod domem takie schronisko. ale z drugiej - nie można robić z wszystkich bezdomnych złych ludzi. przed zimą na pewno przyda im się dach nad głową

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama