Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 28 października 2026 04:49
Reklama Stachniuk Optyk
Reklama

Chełm. Święta w schronisku, bez rodziny, ale prawie jak w domu...

Boże Narodzenie to czas, kiedy uświadamiamy sobie, jak ważna jest rodzina. Niestety, nie wszyscy zasiądą do wigilijnego stołu z najbliższymi im osobami. W schronisku dla bezdomnych mężczyzn będzie choinka, pyszne potrawy, ciasta, opłatek i szczere życzenia. - Postaramy się jak zawsze, by było jak w domu - mówi kierowniczka Agnieszka Panasiuk, która jest jak matka dla kilkudziesięciu zagubionych i niezaradnych mężczyzn.
Chełm. Święta w schronisku, bez rodziny, ale prawie jak w domu...

Autor: Towarzystwo Pomocy im. Św. Brata Alberta

Towarzystwo Pomocy im. Św. Brata Alberta od 1990 roku prowadzi schronisko dla bezdomnych mężczyzn w Chełmie. Z tą inicjatywą wyszedł ks. Jan Mazur, który jako pierwszy zauważył potrzebę utworzenia takiej placówki. Budynek może pomieścić aż 50 mężczyzn. Nie jest łatwo przygotować święta dla tak wielu osób. Jednak kierowniczka schroniska Agnieszka Panasiuk stara się każdego roku, aby ten okres był dla jej podopiecznych chociaż namiastką domowych świąt. 

- Tak naprawdę przygotowania do świąt u nas w schronisku wyglądają tak samo, jak we wszystkich domach. Tylko jest trochę więcej pracy, obowiązków. Trzeba przygotować zdecydowanie więcej jedzenia. Zawsze staram się, żeby to miejsce bardziej przypominało dom, niż instytucję - mówi Panasiuk.

Podopieczni schroniska oczywiście włączają się w pomoc przedświąteczną. Ubieranie choinki, zakupy, gotowanie, pieczenie, sprzątanie... - robią wszystko to, co robi się w każdym domu przed świętami. Część pomaga z większym entuzjazmem, część z mniejszym albo wręcz niechętnie. Z wiadomych względów - nie każdy do końca pogodził się z tym, w jakim miejscu się teraz znajduje. Święta są przecież czasem rodzinnym... Dlatego pracownicy schroniska chcą, aby wszystko wyglądało tak jak w domu. Wigilia jest organizowana 24 grudnia, a nie - tak jak w niektórych miejscach - wcześniej. Potrawy są gotowane przez samych podopiecznych. Niekiedy placówka otrzymuje też dary od mieszkańców Chełma: śledzie, barszczyk, krokiety, nieraz gołąbki są i strucle, makowce.

- Chodzi mi o to, żeby u nas było naturalnie. Tak, jak być powinno. Może trochę kosztem czasu poświęconego swojej rodzinie, ale przecież schronisko to też jakby moja rodzina... Trochę jestem w domu, trochę z chłopakami. Od 20 lat zawsze wigilia jest u nas w dzień Wigilii o godz. 14. I mam nadzieję, że zawsze tak będzie - dodaje kierowniczka.

Jak wigilia to oczywiście zgodnie z tradycją. Głowa rodziny czyta na początku fragment Pisma Świętego przeznaczony na ten konkretny dzień. Następnie cała "rodzina" odmawia modlitwę i śpiewa kolędę "Wśród nocnej ciszy". Później wszyscy dzielą się opłatkiem i składają sobie życzenia. Dopiero wtedy można zasiąść do stołu. A na nim jest biały obrus, a pod obrusem sianko. Oczywiście 12 potraw i przygotowane dodatkowe nakrycie dla zbłąkanego wędrowca... 

W schronisku Towarzystwa Pomocy im. Św. Brata Alberta funkcję głowy rodziny przejęła kierowniczka. To ona czyta fragment Pisma Świętego i prowadzi modlitwę przed wigilijną wieczerzą. 

- Wyniosłam to z domu. U nas Pismo Święte czytał tato. Tutaj ja wzięłam to na swoje barki. Czuję się jak matka dla "swoich" chłopaków, jakkolwiek to brzmi. Był taki czas, że przyjeżdżał do nas zaprzyjaźniony ksiądz. Od kilku lat spędzamy ten czas tylko z "naszą rodziną"...

Zdarza się, że podopieczni wychodzą na święta ze schroniska i idą do swoich rodzin. Jednak wielu z nich nie ma w ogóle rodziny albo nie utrzymuje z nią kontaktu... 

Oczywiście w święta nie brakuje też prezentów. Nawet takie małe, symboliczne, potrafią bardzo ucieszyć. 

- Myślę, że każdy lubi dostawać prezenty, bez względu na wiek. Czy mamy 12, 20 czy 60 lat. To nie ma znaczenia. Każdy z nas chce być zauważony, chce poczuć namiastkę świątecznej magii... - dodaje pani Agnieszka.

Kolejne dwa dni świąt są podobne. Odświętne stroje, biały obrus na stole, miła atmosfera... Pojawia się też jednak nostalgia, wracają wspomnienia tych dawnych, rodzinnych świąt...

- Najpiękniejsze święta były w rodzinnym gronie, jak jeszcze moi rodzice żyli. Takie tradycyjne. Cała rodzina się spotykała. Tutaj są tylko inni mieszkańcy, którzy są w podobnej sytuacji jak ja, ale mimo wszystko te święta też są wspaniałe. Oczywiście, że chciałbym, żeby było inaczej, ale tak się los ułożył, tak wyszło i już... - mówi pan Marian. 

Święta z lat dziecięcych wspomina też pan Grzegorz:

- Spotykała się cała rodzina, były prezenty. Ja i moje rodzeństwo zawsze dbaliśmy o to, żeby choinka była pięknie ubrana. Pomagaliśmy też mamie. Przygotowywaliśmy wszystko, sprzątaliśmy. Bardzo miło wspominam ten okres - mówi ze smutkiem w oczach.

Pan Bogdan od długiego już czasu jest podopiecznym schroniska. Jak nam powiedział, temat świąt jest dla niego już zamknięty. Według niego święta powinno się spędzać z rodziną...

- Pochodzę z Mazur. U nas była taka tradycja, że stół był przykryty obrusem, pod obrusem było sianko, a w nim pochowane cukierki. I my, dzieciarnia, ciach rękę pod obrus i się szukało, i podjadało. W tamtych czasach ciężko było o słodycze. To były czasy PRL-u, gdzie brakowało wielu rzeczy. Teraz jest odwrotnie. Jest wszystko, ale nie ma za co tego kupić. A jak już byłem pełnoletni, to święta też inaczej wyglądały. Pełne strachu, czy będzie wojna, czy nie będzie wojny. Bywało różnie, ale zawsze wśród bliskich. Teraz już tylko te wspomnienia podtrzymają mnie na duchu... - mówi pan Bogdan.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Prawdziwy hodowca o gołębim sercu Treść komentarza: Czego to już nie wymyślą... Jakiemuś pseudohodowcy padły ptaki bo nie umiał zadbać i wyrzucił do lasu cymbał...to "znaleźli" chorobę żeby dalej ludziom życie uprzykrzać a prawda jaka jest każdy wie i . Data dodania komentarza: 27.10.2026, 20:35 Źródło komentarza: Rzekomy pomór drobiu w powiecie chełmskim. Martwe gołębie znaleziono przy lesie Autor komentarza: egon Treść komentarza: Już odprowadzili Data dodania komentarza: 27.10.2026, 11:34 Źródło komentarza: 200 nowych mieszkań w Chełmie. Powstaną dwa dziesięciopiętrowe bloki z podziemnym schronieniem [ZDJĘCIA, FILM] Autor komentarza: stary Treść komentarza: Nie zawierzaj swojego losu ludziom starym. Stary człowiek potrzebuje Twojej opieki, a nie dopuszczenia go do decydowania o Twoim losie. Potrzebuje opieki także wtedy, kiedy Ty sam jesteś również starym człowiekiem Data dodania komentarza: 27.10.2026, 10:34 Źródło komentarza: Muzyka, radość i biesiada. We Włodawie odbyła się dziesiąta Seniorska Jesienna Ballada [GALERIA ZDJĘĆ] Autor komentarza: Janka Treść komentarza: tempus fugit Data dodania komentarza: 26.10.2026, 18:46 Źródło komentarza: Nowi dziekani w chełmskich dekanatach i proboszczowie w Rejowcu Fabrycznym i Łopienniku [ZDJĘCIA] Autor komentarza: Ck Treść komentarza: Dojechalismy jako pierwsi do tego wypadku i udzieliliśmy pomocy pomimo dziecka 2 letniego na pokladzie i 300 km do domu. Znieczulica ludzka nie zna granic. Podajac srodki opatrunkowe kolezance pielegniarce co opatrywala głowe pani poszkodowanej , ludzie nas pytali czy w bok objedzie tą zablokowaną droge... masakra.... Mam nadzieje, że z małą dziewczynką i jej nóżkami jest wszystko ok. Data dodania komentarza: 26.10.2026, 10:32 Źródło komentarza: Wypadek na drodze wojewódzkiej w miejscowości Czarnoziem. Dwie osoby w szpitalu
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama