Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Chełm: Mateusz nadal zbiera na podnośnik. Pomóżmy mu!

Niepełnosprawność nie wyklucza. Mateusz Bobruś jest tego świetnym przykładem. Mimo poważnych zdrowotnych problemów, nie poddaje się. Cały czas rozwija swoje zainteresowania. Czasami dopadają go chwile załamania - ale zwykle stara się czerpać z życia to, co najlepsze.
Chełm: Mateusz nadal zbiera na podnośnik. Pomóżmy mu!

Autor: profil Mateusza Bobrusia na Facebooku

O 30-letnim Mateuszu Bobrusiu pisaliśmy już. Chełmianin urodził się z czterokończynowym mózgowym porażeniem dziecięcym. Porusza się na wózku i jest niewidomy. Jednak nie przeszkadza mu to w pracy i rozwijaniu swoich zdolności i zainteresowań.

- Na co dzień jestem tyfloinformatykiem, czyli informatykiem dla osób niewidomych. Pracuję w "Fundacji Świat Według Ludwika Braille'a", a obecnie zmieniam branżę. Chcę zostać lektorem języka szwedzkiego. Chcę wszystko robić w tym kierunku. Będę przygotowywał się do egzaminu i myślę, że go zdam. To mnie wciągnęło i chciałbym coś zmienić w swoim życiu - mówił Mateusz.

Mateuszowi nie udało się zdać matury, czego bardzo żałuje. Chciał iść na skandynawistykę, ponieważ jego pasją jest język szwedzki, kultura skandynawska i generalnie wszystko to, co jest ze Skandynawią związane. Jak sam mówi, głównym jego zainteresowaniem jest informatyka, ale języki obce również mają szczególne miejsce w jego życiu.

- Początkowo wiedziałem jedynie, jak po szwedzku mówi się 9 i 89. Wiedziałem też, że istniała pisarka Astrid Lindgren. Kiedyś jednak moja koleżanka wyjechała na ERASMUS+. Podczas losowania kraju, do którego pojedzie, uczelnia, w której się aktualnie uczyła, w Sosnowcu, postawiła, że pojedzie właśnie do Szwecji. Wyjechała tam, pomieszkała trochę. Koleżanka ma duże poczucie humoru i kiedyś zapytała, czy nie policzyć mi czegoś po szwedzku. Zgodziłem się. I tak mi się spodobała melodia tego języka, że, jeśli dobrze pamiętam, od 2017 roku zacząłem uczyć się tego języka tak na poważnie. I coraz lepiej mi idzie - komentuje Bobruś.

Mimo rozwijania swoich zainteresowań Mateusz ma chwile zwątpienia i załamania. Chciałby być samodzielny, a w każdym momencie jest zdany na pomoc innych. Nie może sam pójść na zakupy, spotkać się ze znajomymi, zrobić coś spontanicznie... Wszystko musi mieć dokładnie zaplanowane. Jednak, jak sam mówi: "jakoś żyć muszę".

- Siły biorę głównie stąd, że mam się czym zająć. Cieszy mnie, że coś nowego robię, że ciągle czegoś nowego się uczę. Nie ukrywam, że jest mi bardzo ciężko. Pogodziłem z tym, że jestem niewidomy. Jednak czasami jest mi po prostu przykro, że inni niewidomi mogą chodzić z białą laską, a ja nie mogę. Ja jestem zdany na pomoc innych ludzi... nie jest to lekkie, łatwe i przyjemne... - dodaje Mateusz.

Jest jednak coś, dzięki czemu codzienne życie Mateusza można usprawnić. Na zrzutka.pl zbierane są pieniądze na zakup Podnośnika Sufitowego Heymer Duo. Co to takiego? Jest to rodzaj sufitowego transportera, który przeznaczony jest do przenoszenia osób niepełnosprawnych. Urządzenie pomoże Mateuszowi wstać z łóżka, przesiadać się na wózek czy przemieszczać się do toalety.

Mateusz prosi o pomoc. Wie, że dzięki temu podnośnikowi, w jakimś stopniu, będzie mu i jego rodzinie lżej. Jest niepełnosprawny, ale nie zamyka się i nie poddaje, walczy o siebie

- Jeżeli osoby są pełnosprawne na tyle, że mogą chodzić, to życzę im tego, żeby dążyli do swoich celów i żeby byli zadowoleni z tego, co robią. Chciałbym, żeby ci ludzie cieszyli się z tego, że są pełnosprawni, że mają zdrowe ręce, zdrowe nogi i że mogą znaleźć lepszą pracę niż osoby całkowicie lub trochę niepełnosprawne - mówi Mateusz.

Czytaj także:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: miejscowyTreść komentarza: Tak mówili esbecy.Data dodania komentarza: 22.04.2026, 12:56Źródło komentarza: Banalizacja pierwszej komunii. Znany ksiądz alarmuje i uderza w biskupówAutor komentarza: miejscowyTreść komentarza: Komuna jątrzyła, jątrzy i będzie jątrzyć!Data dodania komentarza: 22.04.2026, 10:02Źródło komentarza: Banalizacja pierwszej komunii. Znany ksiądz alarmuje i uderza w biskupówAutor komentarza: miejscowyTreść komentarza: A co może wymagać ten co przepracował 1 miesiąc??????? Najlepiej by było gdyby dostawał tyle, ile dostaje ten co przepracował 67 lat. Jak długo będą biadolić o biedakach????????? Każdy dostaje tyle, ile uzbierał przez lata pracy. A ilu młodych dzisiaj myśli o emeryturze????????Data dodania komentarza: 22.04.2026, 09:38Źródło komentarza: Coraz więcej groszowych emerytur. Setki tysięcy Polaków poniżej minimumAutor komentarza: miejscowyTreść komentarza: Biskupom zależy tylko na kasie. Reszta jest milczeniem.Data dodania komentarza: 22.04.2026, 09:31Źródło komentarza: Banalizacja pierwszej komunii. Znany ksiądz alarmuje i uderza w biskupówAutor komentarza: staryTreść komentarza: W tym roku poziom wody w tym jeziorze obnizy się o kolejny metr. W następnych latach trend się nie zmieni. Główną przyczyną jest klimat, ale kolejną z przyczyn jest presja turystyczna (pobór wody, lej depresyjny) . A oni mówią o zwiększeniu ruchu turystycznego.. ehh.. szkoda gadaćData dodania komentarza: 22.04.2026, 09:03Źródło komentarza: Okuninka. Ruszył projekt dotyczący przyszłości Jeziora Białego
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama