Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 28 października 2026 03:57
Reklama baner reklamowy
Reklama OKULAROBRANIE DO 5.11

Protestują przeciw biogazowni. "Nie chcemy tutaj bomby ekologicznej!"

Ponad 100 mieszkańców czterech miejscowości podpisało się pod protestem przeciwko budowie biogazowni w Wincentowie w powiecie krasnostawskim.
Protestują przeciw biogazowni. "Nie chcemy tutaj bomby ekologicznej!"

Autor: JanNijman, mohamed_hassan

Źródło: Pixabay, nadesłane

Mieszkańcy Wincentowa, Krupca, Siennicy Nadolnej i Kasjanu stanowczo sprzeciwiają się budowie elektrociepłowni na biogaz na działkach należących do gminy Krasnystaw, które 24 października zostały przeznaczone do sprzedaży.

"Zwracamy się do Rady Gminy Krasnystaw i Wójta Gminy Krasnystaw o podjęcie wszystkich możliwych kroków prawnych w celu uniemożliwiania potencjalnemu inwestorowi wykorzystanie ww. działek w tym celu. Szczególnie niepokoi nas fakt, że firma planująca budowę biogazowni rozpoczęła postępowanie związane z wydaniem decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla tego przedsięwzięcia, nie będąc właścicielem gruntów i nie posiadając żadnego tytułu prawnego do tych nieruchomości" - czytamy w proteście, który otrzymaliśmy do wiadomości.

Mieszkańcy mają obawy

Na zebraniu wiejskim 4 listopada mieszkańcy wypytywali wójt Edytę Gajowiak-Powroźnik, dlaczego cena wywoławcza za 5 hektarów terenu wynosi około półtora miliona złotych. Ich zdaniem, to zbyt mała wartość. Sugerują się tym, że dwa razy więcej będzie kosztowała budowa drogi do sprzedawanych nieruchomości. Dodatkowo nie wiadomo, czy na potrzeby sporządzenia operatu szacunkowego uwzględniony został koszt budowy drogi dojazdowej jako składnik dokonywania wyceny.

- Istnieje wiele powodów, dla których taka inwestycja nie może i nie powinna dojść do skutku w tym miejscu. Najbardziej uciążliwe dla codziennego życia są: związany z nią smród, hałas i wzmożony ruch pojazdów wielkogabarytowych. Już w tej chwili w ciągu roku po naszych drogach gminnych i powiatowych przemieszcza się ponad 60 tysięcy 40-tonowych ciężarówek z burakami, cukrem, zbożem, kukurydzą czy rzepakiem - argumentują protestujący mieszkańcy.

W bliskim sąsiedztwie planowanej biogazowni mieszka około 3 tys. osób. Już teraz niektórzy narzekają na utrudnienia i nieprzyjemne zapachy związane z działalnością funkcjonujących w tamtym rejonie firm i zakładów. Przeciwnicy inwestycji boją się również utraty wartości gruntów i budynków, a właściciele gospodarstw agroturystycznych obawiają się mniejszych zysków. Uważają też, że nie poprawi się dzięki niej rynek pracy. Zatrudnienie może znaleźć tam zaledwie kilka osób.

Pożyjemy, zobaczymy

Wójt Edyta Gajowiak-Powroźnik podkreśla, że osobiście również byłaby za tym, gdyby pojawił się inwestor mający w planach firmę zapewniającą większą liczbę miejsc pracy. Zaznacza, że wartość działek i koszt budowy drogi to dwie odrębne sprawy, których nie należy łączyć. Środki na drogę zostały przyznane w marcu 2021 z rządowego funduszu i w całości pokryją wartość inwestycji. Z kolei sprzedaż gruntów jest dochodem gminy, który można w przyszłości zainwestować w inne zadania budowlane z korzyścią dla mieszkańców.

- Budowa biogazowni nie jest jeszcze przesądzona. Nawet nie będąc właścicielem działek, inwestor ma prawo sprawdzić, czy na danych terenie istnieją środowiskowe uwarunkowania na realizację takiej inwestycji. W pewnym sensie podejmuje w takim przypadku ryzyko, bo musi liczyć się z tym, że ktoś może go później przelicytować. Zainteresowanie naszymi terenami inwestycyjnymi wyrażało do tej pory pięć podmiotów - tłumaczy wójt gminy Krasnystaw.

- Protest mieszkańców to dla nas sygnał, w jakim kierunku podejmować ewentualne decyzje w tej sprawie. W  każdym przetargu zamieszczamy zawsze zapis pozwalający zakończyć procedurę bez podawania przyczyny. Zasadnym byłoby jednak sprawdzenie, jakie wpłyną oferty. Termin na składanie wniosków o nabycie nieruchomości przez osoby z prawem pierwokupu mija 5 grudnia. Potem ogłoszenie o sprzedaży działek o wartości powyżej pół miliona złotych, zgodnie z przepisami, musimy zamieścić w ogólnopolskiej prasie i czekać około dwóch miesięcy na oferty zainteresowanych - dodaje.

Zaznacza, że od zakupu działek do realizacji związanych z nimi planów może upłynąć dużo czasu. Podaje przykład, że w przeszłości jedna z firm kupiła teren od gminy, bo chciała wybudować tłocznię oleju. Z tych planów nic nie wyszło, a później nieruchomość została odsprzedana właścicielowi zakładu przetwórstwa zbożowego. W innym przypadku zamiast jakiegoś zakładu wyrosła farma fotowoltaiczna.

Czytaj także:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Prawdziwy hodowca o gołębim sercu Treść komentarza: Czego to już nie wymyślą... Jakiemuś pseudohodowcy padły ptaki bo nie umiał zadbać i wyrzucił do lasu cymbał...to "znaleźli" chorobę żeby dalej ludziom życie uprzykrzać a prawda jaka jest każdy wie i . Data dodania komentarza: 27.10.2026, 20:35 Źródło komentarza: Rzekomy pomór drobiu w powiecie chełmskim. Martwe gołębie znaleziono przy lesie Autor komentarza: egon Treść komentarza: Już odprowadzili Data dodania komentarza: 27.10.2026, 11:34 Źródło komentarza: 200 nowych mieszkań w Chełmie. Powstaną dwa dziesięciopiętrowe bloki z podziemnym schronieniem [ZDJĘCIA, FILM] Autor komentarza: stary Treść komentarza: Nie zawierzaj swojego losu ludziom starym. Stary człowiek potrzebuje Twojej opieki, a nie dopuszczenia go do decydowania o Twoim losie. Potrzebuje opieki także wtedy, kiedy Ty sam jesteś również starym człowiekiem Data dodania komentarza: 27.10.2026, 10:34 Źródło komentarza: Muzyka, radość i biesiada. We Włodawie odbyła się dziesiąta Seniorska Jesienna Ballada [GALERIA ZDJĘĆ] Autor komentarza: Janka Treść komentarza: tempus fugit Data dodania komentarza: 26.10.2026, 18:46 Źródło komentarza: Nowi dziekani w chełmskich dekanatach i proboszczowie w Rejowcu Fabrycznym i Łopienniku [ZDJĘCIA] Autor komentarza: Ck Treść komentarza: Dojechalismy jako pierwsi do tego wypadku i udzieliliśmy pomocy pomimo dziecka 2 letniego na pokladzie i 300 km do domu. Znieczulica ludzka nie zna granic. Podajac srodki opatrunkowe kolezance pielegniarce co opatrywala głowe pani poszkodowanej , ludzie nas pytali czy w bok objedzie tą zablokowaną droge... masakra.... Mam nadzieje, że z małą dziewczynką i jej nóżkami jest wszystko ok. Data dodania komentarza: 26.10.2026, 10:32 Źródło komentarza: Wypadek na drodze wojewódzkiej w miejscowości Czarnoziem. Dwie osoby w szpitalu
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama