Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 6 października 2026 22:04
Reklama Stachniuk Optyk
Reklama

Kierowcy zdejmują nogę z gazu, kiedy widzą ptakoradar

Niektórym zapewne serce zaczyna bić szybciej i od razu wciskają pedał hamulca. Tak dzieje się przy jednej z posesji, nad którą góruje żółta skrzynka.

Inspektorat Transportu Drogowego właśnie rozbudowuje sieć fotoradarów na polskich drogach. Przybędzie ich aż 39. Oznacza to, że po rozbudowie około 400 kilometrów polskich dróg strzec będą 73 takie urządzenia.

– Kluczową zaletą tego rozwiązania jest możliwość wpływania na zachowania kierujących na dłuższym odcinku drogi, niż ma to miejsce w przypadku klasycznych fotoradarów – informuje Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym. I dowodzi, że tam, gdzie stoi fotoradar, jest bezpieczniej.

Potwierdzają to zresztą statystyki. Od początku stycznia do końca września tego roku fotoradary zarejestrowały w sumie 768 293 przypadki przekroczenia prędkości. To wyraźny spadek w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku, kiedy odnotowano ich aż 1 250 235. Z pewnością swoje zrobiły też drastycznie zaostrzone przepisy drogowe – wysokość mandatów i taryfa punktów karnych.

Tymczasem jeden z mieszkańców Nowych Biskupic pod Słubicami na swojej posesji postawił żółtą budkę dla ptaków, która do złudzenia przypomina fotoradar. Kierowcy, którzy przejeżdżają przyległą do posesji trasą, na widok tego ptakoradaru z miejsca zwalniają do przepisowych 50 km/h.

– Rozmawialiśmy z wykonawcą tego karmnika. To młody mężczyzna, który powiedział, że bezpieczeństwo lubi ciszę, a on sam nie szuka rozgłosu. Ale poza kamerą potwierdził, że to budka lęgowa dla ptaków. Dziupla jest z tyłu – informuje lokalna TVP.

Autor tej budki przyznaje, że od momentu, kiedy ją zainstalował, dom już się tak nie trzęsie od pędzących ciężarówek. ­

Nieoficjalnie ptakoradar z Nowych Biskupic chwalą też przedstawiciele Zarządu Dróg Wojewódzkich, policji i Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego. Bo oficjalnie o żółtej budce lęgowej przedstawiciele tych instytucji nie chcą rozmawiać.

– Może dlatego, że każda sroczka swój ogon chwali – komentują dziennikarze.


 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Mordeczka 24.10.2022 09:40
No i zajebiście

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Jola Treść komentarza: Jakoś nie widać żeby Chełm się wyludniał. Wszędzie zapełnione przedszkola ,auta nie ma gdzie zaparkować , o tłokach w sklepie już nie wspomnę. Skąd ci ludzie przyjeżdżają ? Data dodania komentarza: 6.10.2026, 19:32 Źródło komentarza: Chełm się kurczy i starzeje. W rok ubyło ponad 770 mieszkańców. Na jedno urodzenie przypada ponad 2,5 zgonu Autor komentarza: miejscowy Treść komentarza: Może to i dobrze. Bo po kiego czorta Roch ma spłodzić Rocha???????????????? Rochów ci w Chełmie dostatek. Data dodania komentarza: 6.10.2026, 15:13 Źródło komentarza: Chełm się kurczy i starzeje. W rok ubyło ponad 770 mieszkańców. Na jedno urodzenie przypada ponad 2,5 zgonu Autor komentarza: AJSM Treść komentarza: Co za kobieta?! Zawistna, że ktoś przewoził z hulajnogę, choć nie ma to wpływu na przewóz wózka dziecięcego. Zakapowała kierowcę, choć On musi się stosować do przepisów bezpieczeństwa. Chyba, że ktoś ma pretensje, że kierowca "w przyklęku nie otworzył drzwi". Może jeszcze z kwiatami miał witać? Data dodania komentarza: 6.10.2026, 15:11 Źródło komentarza: Chełm. Mama z wózkiem z dwójką dzieci nie mogła wsiąść do miejskiego autobusu. CLA wyjaśnia dlaczego Autor komentarza: lol Treść komentarza: @miejscowy odkleiło Ci się coś od sufitu pod mózgiem? Przecież to decyzja UM, co ma obecny premier do tego? xD Data dodania komentarza: 6.10.2026, 14:26 Źródło komentarza: Hotel MOSiR w Chełmie do rozbiórki. Miasto: przynosi ok. 600 tys. zł straty rocznie Autor komentarza: Grzegorz Treść komentarza: Tępił komunę aż miło! Data dodania komentarza: 6.10.2026, 13:06 Źródło komentarza: Ostatni świt „Żelaznego”. Tak zginął ppor. Edward Taraszkiewicz. Mieszkańcy powiatu włodawskiego pamiętają o nim
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama