Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama baner reklamowy
Reklama

Pocisk w stawie. Mógł wybuchnąć przy dotknięciu. Skąd się tam wziął?

Wczoraj (30 sierpnia) mieszkaniec Uhruska podczas czyszczenia stawu znalazł skorodowany pocisk armatni pochodzący najprawdopodobniej z okresu II wojny światowej. Na jeszcze większy niewybuch natknął się tego samego dnia w Płonce Poleśnej grzybiarz.
Pocisk w stawie. Mógł wybuchnąć przy dotknięciu. Skąd się tam wziął?

Źródło: KPP we Włodawie

O znalezieniu w Uhrusku niewybuchu o wielkości ok. 15 cm powiadomiony został dyżurny włodawskiej policji. Skierował na miejsce policjantów, którzy zabezpieczyli niebezpieczny przedmiot i miejsce, gdzie został odkryty. 

To prawdopodobnie pocisk do armaty przeciwlotniczej z czasów II wojny światowej. 

- Na miejsce wezwano patrol saperski i bezpiecznie usunięto powojenne pozostałości. To kolejne tego typu znalezisko – mówi podinspektor Bożena Szymańska z Komendy Powiatowej Policji we Włodawie.

Saperzy z Chełma zabrali dzisiaj niewybuch znaleziony w Płonce Poleśnej, w gminie Rudnik. Pocisk długości około 30 centymetrów znalazł grzybiarz na spacerze w lesie. Niebezpieczne znalezisko było oparte o drzewo i częściowo wrosło w ziemię. Do czasu przybycia patrolu rozminowania teren był zabezpieczany przez krasnostawskich policjantów.

 - Nasze ziemie kryją w sobie wiele pamiątek dawnych czasów, które z uwagi na skorodowanie mogą wybuchnąć przy niewielkim wstrząsie, a nawet przy zwykłym dotknięciu. By nie zrobiły nikomu krzywdy, muszą się nimi zająć fachowcy – dodaje Szymańska. - Dlatego należy pamiętać, by nigdy nie wydobywać samodzielnie z ziemi podejrzanych przedmiotów, nie próbować ich rozbierać i pod żadnym pozorem nie wrzucać do ognia. Wybuch może spowodować śmierć lub trwałe kalectwo! 

W lasach też nadal znajduje się wiele niebezpiecznych pamiątek z okresu wojny. Stanowią one śmiertelne zagrożenie dla pracowników leśnych i spacerowiczów. W każdym przypadku gdy znajdziemy przedmiot przypominający granat lub jakikolwiek pocisk – nie należy go dotykać, a o każdym przypadku znalezienia niewybuchu lub niebezpiecznego przedmiotu należy powiadomić policję albo straż pożarną tel. 112.

Czytaj także:

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: miejscowy Treść komentarza: A nie, pomyliłem sie teraz rządzi słońce Peru -malarz kominów-Tusk więc wina PiSu. Data dodania komentarza: 25.09.2026, 12:20 Źródło komentarza: Chełm. Po ulewie zalewa posesje przy ul. Reja. Miasto wie, w czym problem. Na razie będzie czyścić kanalizację Autor komentarza: kasia Treść komentarza: A co twój Donaldzio nie dogada sie z drugim Donaldziem? Może każdy ma go głęboko z tyłu Data dodania komentarza: 25.09.2026, 12:10 Źródło komentarza: Więcej wojska, miejsca ukrycia i nowe procedury bezpieczeństwa. Co zmieni się na granicy w Dorohusku? Autor komentarza: Rudyoszust Treść komentarza: Dobrze że nie był to Trzaskowski, dopiero byłyby jaja jak berety. Taśmą by granice uszczelnił i pizze rozdawał Data dodania komentarza: 25.09.2026, 12:00 Źródło komentarza: Prezydent RP Karol Nawrocki we Włodawie tuż po alarmie przygranicznym [GALERIA ZDJĘĆ] Autor komentarza: Pieją kury Treść komentarza: Gdyby to była uprawa rumianku czy słonecznika, produkcja warzyw, owoców czy mleka, to nikt by nie protestował. Niechęć do smrodu odchodów z przemysłu pod własnymi drzwiami, to normalna ludzka rzecz. Przykre, że tyle odludnych nieużytków, ale trzeba zrobić przemysł i fermę drobiarską ludziom pod nosem…ważne, że kasa się zgadza. Czy nie od początku inwestor właśnie tym ludzi zachęcał? Data dodania komentarza: 25.09.2026, 11:22 Źródło komentarza: Stary Brus. Upór na koszt gminy? Autor komentarza: znawca tematu Treść komentarza: Zdecydowanie tak. To silny człowiek. Nie ważne, że mały. Data dodania komentarza: 25.09.2026, 11:08 Źródło komentarza: Chełm. Po ulewie zalewa posesje przy ul. Reja. Miasto wie, w czym problem. Na razie będzie czyścić kanalizację
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama