Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama baner reklamowy

Kolarska walka o podium

Kilkudziesięciu zawodników mierzyło się ze sobą i z własnymi ograniczeniami podczas Roztoczańsko-Poleskiego Ultramaratonu Rowerowego, który wystartował spod Chełmskiego Parku Wodnego 14 maja. Kolarze pokonywali dwa dystanse – 250 km i 500 km – biegnące przez malownicze tereny województwa lubelskiego. Wyścig organizowany przez Chełmskie Stowarzyszenie Inicjatyw Społecznych był jednocześnie eliminacją do ultramaratonu Bałtyk – Bieszczady liczącego ponad 1000 km.

Trasa licząca 200 km biegła przez m.in. Skierbieszów, Zamość, Zwierzyniec, a także miejscowości powiatu krasnostawskiego i gminy Chełm. Najtrudniejszy odcinkiem z licznymi podjazdami było pierwsze 60 km. Pierwszy na mecie przy Chełmskim Parku Wodnym zameldował się Stanisław Próchniak z czasem 6 godz. 10 min 54 sek. Kiedy on kończył wyścig, ścigający go Kamil Żmuda znajdował się dopiero w okolicach Krasnegostawu. Ten dotarł na metę jako drugi po 6 godz. 57 min 4 sek., a trzecie miejsce podium przypadło Krzysztofowi Dajkowi, którego czas to 6 godz. 57 min 40 sek. Na dystansie 200 km ścigały się ze sobą również panie. Najszybciej wśród nich, bo po 7 godz. 56 min 48 sek., przed Chełmski Park Wodny dotarła Katarzyna Ludynia (20 open), druga była Monika Kanclerz z czasem 8 godz. 37 min 39 sek. (36 open), a trzecia Katarzyna Błaszczak, której wynik to 8 godz. 40 min 39 sek. (37 open).

Trasę liczącą 500 km wyznaczono natomiast praktycznie wzdłuż granic województwa lubelskiego, m.in. przez okolice Zamościa, Tomaszów Lubelski, Biłgoraj, Kraśnik, Kazimierz Dolny, Puławy, Lubartów i Włodawę. Najcięższe było pierwsze 100 km, a na całej długości zlokalizowano sześć punktów kontrolnych. Pierwszy na metę dotarł Marcin Celiński z czasem 17 godz. 34 min 59 sek., a drugi Peter Pienkowski – 17 godz. 41 min 58 sek. Obaj byli solistami, czyli kolarzami jadącymi bez wsparcia innych zawodników. Trzecie miejsce podium przypadło Sławomirowi Mazurowi, którego wynik to 18 godz. 40 min 51 sek.

- Uczestnicy mówili, że wyścig był trudny i bardziej hardkorowy niż Piękny Wschód, który odbył się dwa tygodnie wcześniej – podsumowuje Artur Juszczak, organizator Ultramaratonu. - Chwalili krajobrazy na trasie, a także profesjonalną obsługę w punktach kontrolnych. Mamy więc motywację do tego, aby rozwijać naszą imprezę w przyszłości, szczególnie, że kolejnych pomysłów nam nie brakuje.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklamakabaret
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama