Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Wiele razy ratował życie ludziom. Teraz Brutus prosi o pomoc człowieka

Brutusowi grozi amputacja łapy. To pies-ratownik, który nie raz ratował ludzkie życie. Wiele wskazuje na to, że został brutalnie pobity przez człowieka.
Wiele razy ratował życie ludziom. Teraz Brutus prosi o pomoc człowieka
Brutus

Autor: Facebook

Na liczniku jest już 8,4 tys. złotych, ale do osiągnięcia celu jeszcze sporo brakuje. Ten wyznacza kwota 15 tys. zł. To koszt uratowania łapy psa.

Ale po kolei... Brutus to owczarek niemiecki, który wiele razy ratował ludzkie życie, kiedy pracował z Grupie Poszukiwawczo Ratowniczej z Jastrzębia Zdroju. Teraz opiekuje się nim pani Magdalena i to ona właśnie założyła zbiórkę pieniędzy na popularnym portalu pomocowym.

– Jakiś czas temu ktoś wypuścił nasze pieski, którym stała się ogromna krzywda! Ebra (jeden z poszkodowanych psów – red.) już się wyleczyła, ale z Brutusem jest bardzo źle. Staramy się, jak możemy, uratować mu łapkę, która jest w fatalnym stanie i grozi mu amputacja – relacjonuje pani Magdalena.

Przyznaje, że koszty leczenia przewyższają jej możliwości finansowe i dlatego prosi o pomoc. Brutus w najbliższym czasie przejdzie elektrodiagnostykę, która wykaże, czy nerw promieniowy jest przerwany. Jeśli tak, to czeka go amputacja łapy.

– Bardzo go kocham i błagam, pomóżcie mu, żeby mógł cieszyć się życiem – dodaje właścicielka psa.

Jeżeli ktoś ma wątpliwości co do tego, że Brutus jest zasłużonym ratownikiem, to specjalne oświadczenie wydała GPR Jastrzębie JS1325 Ratownictwo Podziemne.

„Pies rasy owczarek niemiecki o imieniu Brutus, którego właścicielem i opiekunem jest członek Stowarzyszenia p. Alan Szyda wraz z małżonką Magdaleną, jest przeszkolony do prac w poszukiwaniach ratowniczych pod ziemią w zakładach górniczych i bierze udział w akcjach ratunkowych na terenie kraju za zgodą kierowników akcji ratowniczych zakładów górniczych jako członek GPR Jastrzębie JS1325 Ratownictwo Podziemne” – czytamy.

Ratownicy potwierdzają także, że nie do końca znane są okoliczności, w jakich owczarek ucierpiał, ale są podejrzenia, że został brutalnie pobity przez człowieka. Sprawę wyjaśnia policja.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Sobiborski Park Narodowy - inicjatywaTreść komentarza: Ciekawe na czym Izba opiera swoje obawy dotyczące wpływu na gospodarstwa rolne, skoro propozycja parku nie obejmuje ŻADNYCH gruntów ornych? O ile właściciele wyrażą zainteresowanie do parku włączonych byłoby zaledwie kilkaset hektarów podmokłych łąk w 5 różnych lokalizacjach. "Obawy o dziedziczenie" to już zupełna abstrakcja. W jaki sposób park miałby wpływać na dziedziczenie czegokolwiek poza swoim obszarem? Z faktyczną koncepcją parku zapoznać można się pod adresem https://tiny.pl/v_k0tj03gData dodania komentarza: 28.04.2026, 17:41Źródło komentarza: Izba Rolnicza przeciwko tworzeniu parku narodowego w Sobiborze bez konsultacjiAutor komentarza: AjTreść komentarza: Chełmski powrót do korzeni w strojach krzczonowskich? PozdrawiamData dodania komentarza: 28.04.2026, 10:57Źródło komentarza: Muzyczna podróż do korzeni. Powiatowy Konkurs Piosenki Ludowej w Lisznie [GALERIA ZDJĘĆ]Autor komentarza: stop obłudzieTreść komentarza: za tyle kasy wydanej mamy im jeszcze płacić gruby hajs na "technologię dronową"Data dodania komentarza: 27.04.2026, 23:06Źródło komentarza: 40 lat po Czarnobylu. Pamięć czy produkt popkultury?Autor komentarza: polonistkaTreść komentarza: Jest dokładnie odwrotnie. To Rosjanie mówią "w". Dlatego zawsze "na" UKrainie!Data dodania komentarza: 27.04.2026, 20:07Źródło komentarza: 40 lat po Czarnobylu. Pamięć czy produkt popkultury?Autor komentarza: PodopTreść komentarza: „W Ukrainie i na Białorusi” - zdecydujcie się na coś w końcu, albo ruskie „na”, albo nasze „w”.Data dodania komentarza: 27.04.2026, 17:00Źródło komentarza: 40 lat po Czarnobylu. Pamięć czy produkt popkultury?
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama