Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama baner reklamowy
Reklama

Chełm: Straszył, że odkręci gaz

Groził, że sobie coś zrobi, postawił na nogi służby, a potem nie chciał wpuścić nikogo do domu. Okazało się, że procenty zbyt uderzyły mu do głowy...

We wtorek (1 lutego) po godz. 21, 35-letni mieszkaniec osiedla Zachód w Chełmie dodzwonił się do Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Lublinie i postraszył, że odkręca gaz. Następnie rozłączył się, a dyspozytor zaalarmował policjantów i chełmskich strażaków. Mundurowi ustalili, z którego mieszkania zostało wykonane połączenie i pojechali na miejsce.

Początkowo mężczyzna nawet nie chciał otworzyć drzwi. Na szczęście poszedł po rozum do głowy i wpuścił mundurowych, więc nie trzeba było ich wyważać. Szybko okazało się, że gazu nie odkręcił, za to był pod wyraźnym wpływem alkoholu. Na dodatek objęty został wcześniej izolacją domową.

Ponieważ w Chełmie w izbie wytrzeźwień nie ma specjalnego pomieszczenia dla zakażonych Covid-19, odwieziono go do Łęcznej. Gdy doszedł do siebie i całkowicie wytrzeźwiał, trafił pod opiekę lekarzy.

Policjanci przekazali materiały w tej sprawie do prokuratury. Śledczy mają ocenić, czy mieszkaniec Chełma nie złamał prawa. Jak dowiedzieliśmy się w prokuraturze, prawdopodobnie będzie odpowiadał z artykułu 224 kk, który mówi: "Kto przemocą lub groźbą bezprawną wywiera wpływ na czynności urzędowe organu administracji rządowej, innego organu państwowego lub samorządu terytorialnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3".

Czytaj także: Ksiądz uwierzył oszustowi

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama