Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Pow. krasnostawski: Szukajcie lekarzy, ratujcie oddziały!

Nie można dopuścić do zawieszenia pracy pediatrii, neonatologii i położnictwa. Starosta, członkowie zarządu powiatu i dyrektor szpitala powinni zrobić wszystko, aby pozyskać lekarzy na te i inne oddziały. Takie są główne wnioski nadzwyczajnej sesji rady powiatu na temat aktualnej sytuacji w lecznicy.
Pow. krasnostawski: Szukajcie lekarzy, ratujcie oddziały!

Autor: Fot. Starostwo Krasnystaw

Atmosfera na czwartkowej sesji była bardzo gorąca. W trakcie kilkugodzinnej dyskusji nie zbrakło politykowania, jak i słów konstruktywnej krytyki. Widać było troskę o przyszłość szpitala, ale niektórzy nie powstrzymali się od "osobistych wycieczek" i złośliwości.

Sesja rozpoczęła się od informacji złożonych przez starostę Andrzeja Leńczuka o przyczynach zwołania posiedzenia w trybie nadzwyczajnym i dyrektora szpitala Andrzeja Jarzębowskiego o sytuacji kadrowej i organizacyjnej na poszczególnych oddziałach. Powodem było pismo lekarzy, pielęgniarek i pracowników, którzy niepokoją się o przyszłość placówki i dostrzegają wiele problemów, które skumulowały się w jednym czasie.

Lekarze albo dymisja!

Na nic zdały się tłumaczenia, że obecna sytuacja wynika głównie z problemów systemowych w polskiej służbie zdrowia i deficytu lekarzy niektórych specjalizacji. Nie wszystkich przekonały informacje, że dyrekcja lecznicy w ciągu kilku miesięcy przeprowadziła setki rozmów z medykami z kraju i zagranicy. Na wszystko nałożyła się jeszcze pandemia koronawirusa, więc priorytetem jest leczenie osób zakażonych. Z tego powodu na inne oddziały trafiają pacjenci w zdecydowanie cięższym stanie, a ich hospitalizacja trwa znacznie dłużej. Kilku radnych ostentacyjnie skwitowało te wystąpienia słowami, że nie chcą słuchać długich i nudnych wykładów. Oczekiwali od starosty i dyrektora konkretnych pomysłów na rozwiązanie kryzysu.

- Panie starosto, na pierwszej sesji roztaczał pan wizje, jak samorząd powinien wyglądać. Jednak w czwartym roku obecnej kadencji dziwne rzeczy dzieją się pod pana przewodnictwem. Niech pan pomyśli o dymisji, bo sobie pan nie radzi nie tylko ze szpitalem, ale i całym powiatem. Nie wyobrażam sobie sytuacji, że jadąc w kraj, nie można ściągnąć ze sobą kilku lekarzy - mówił bez ogródek były starosta Janusz Szpak.

- Nie rozumiem sytuacji, że w zakład opiekuńczo-leczniczy inwestujemy duże pieniądze, a lekką ręką odpuszczamy pediatrię, neonatologię, ginekologię i położnictwo. To jest powolne wygaszanie tych oddziałów. Ich zawieszenie spowoduje, że ludzie pójdą do pracy gdzie indziej i już tu nie wrócą. Niech pan starosta działa, a nie ogląda się na swych pryncypałów - dodał Krzysztof Zieliński.

Diabeł tkwi w szczegółach

Bogusław Domański stwierdził, że wydawanie ponad 4 mln zł na budowę windy i łącznika zakładu opiekuńczo-leczniczego i budynku głównego szpitala jest nieporozumieniem. Jego zdaniem te pieniądze należałoby przeznaczyć na mieszkania dla lekarzy lub działki pod budowę domów dla medyków.

- Sprawa szpitala jest kluczowa, więc powinniśmy o tym rozmawiać tyle czasu, ile trzeba. Skoro starosta mówi, że spotkanie z lekarzami i pielęgniarkami było owocne i przyniosło cenne informacje, jaka jest rola komisji ochrony zdrowia i polityki społecznej, której przewodniczę? Wiele razy przekazywane były tam sygnały ostrzegawcze. Dziwię się, że nikt nie wyciąga z nich wniosków lub nie chce z nich skorzystać - mówił Leszek Janeczek.

Pytał, dlaczego dyrektor szpitala nie zawarł jeszcze umowy z panią doktor Filipczak, która zgodziła się pokierować oddziałem pediatrii przez kilka najbliższych miesięcy. Przekonywał, że w przypadku zawieszenia niektórych oddziałów lecznica może stracić rezydentów, których opłaca ministerstwo zdrowia, oraz studentów kierunków lekarskich, którym powiat wypłaca obecnie stypendia. Pochwalił lekarzy z zagranicy, ale minie trochę czasu, zanim będą mogli wykonywać pełny zakres czynności.

Dyrektora i starostę w obronę wzięli przewodniczący rady powiatu Witold Boruczenko i członek zarządu Piotr Suchorab, który jest pracownikiem szpitala. Pierwszy wyraził też podziw i szacunek dla lekarzy za wykonywanie ciężkiej pracy przy takich brakach kadrowych. Zapewniał, że powiat robi wszystko, aby nie dopuścić do ograniczenia działalności szpitala.

Za duża krytyka

- Lekarze wiedzą i rozumieją, jaka jest sytuacja kadrowa i jak trudno pozyskać specjalistów w danych dziedzinach. Mam wrażenie, że odbieracie nas jako tych, co nic nie robią. Zapewniam, że wszystkim zależy na utrzymaniu szpitala. Róbmy wszystko w celu poprawy, a nie podążania w kierunku tak dużej krytyki - stwierdził Suchorab.

Ewa Nieścior pytała retorycznie, czy można pozyskać do pracy kogoś, kogo nie ma. Żeby nie dopuścić do upadku oddziałów szpitala, należy przynajmniej czasowo posiłkować się lekarzami z zagranicy.

Starosta ocenił, że spotkanie z lekarzami i kierownikami oddziałów było potrzebne. Dzięki temu zarząd powiatu mógł zapoznać się z niektórymi niuansami w funkcjonowaniu szpitalu. Stwierdził, że niektórzy medycy powinni uderzyć się w piersi, ale nie podał konkretnych przykładów. Enigmatycznie dodał, że gdyby niektóre rzeczy ujrzały światło dziennie, dobry wizerunek lecznicy uległby dramatycznemu pogorszeniu.

Niektórzy radni chcieli jeszcze przegłosować stanowisko, aby zobowiązać starostę i dyrektora do utrzymania ciągłości pracy oddziałów i braku zgody na ich czasowe zawieszenie. Zarząd powiatu nie wyraził jednak zgody na włączenie tego punktu do porządku obrad. Gdyby sesja odbywała się w trybie zwykłym, Boruczenko musiałby poddać wniosek formalny w tej sprawie pod głosowanie.  

- Skoro nie jesteśmy władni podjąć takiego stanowiska, po co jest ta sesja? W takim razie grupa radnych PSL wystąpi z wnioskiem do przewodniczącego, aby zwołać posiedzenie w trybie nadzwyczajnym, aby mieć wpływ na dopuszczenie naszego wniosku pod głosowanie - zakończył Janusz Szpak.

Czytaj także: Szpital w kryzysie przez braki kadrowe

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: AleksandraTreść komentarza: U nas tak jest pierwszenstwo pracy mają mieszkancy zamieszukjacy naszą gmine. Gdzies jest inaczej?! :)Data dodania komentarza: 29.04.2026, 23:06Źródło komentarza: Powiat chełmski. Miliony dla przedszkolaków. Samorząd województwa inwestuje w najmłodszychAutor komentarza: PfTreść komentarza: Bzdury! Prawda jest taka, że w Chełmie nie ma ani dobrych specjalistów ani dobrego ośrodka wspierającego ludzi w kryzysie ! Oddział psychiatryczny i odwykowy to totalna porażka, pacjenci są bez odpowiedniego wsparcia, faszerowani lekami bez pomocy psychologów. W ten sposób właśnie straciłam członka swojej rodziny, który nie otrzymał należytej pomocy bo takiej w Chełmie nie ma !Data dodania komentarza: 29.04.2026, 17:42Źródło komentarza: Zdesperowana kobieta wbiła sobie nóż prosto w brzuchAutor komentarza: miejscowyTreść komentarza: A na byłych czerwonych, a dziś wiernych wyznawców pis to nawet nie ma określenia w słowniku ludzi cywilizowanych.Data dodania komentarza: 29.04.2026, 15:04Źródło komentarza: Lekcja odpowiedzialności w Rudzie-Hucie. Wójt postawił ultimatum, a młodzi chwycili za miotłyAutor komentarza: miejscowyTreść komentarza: Jak we wsi zmowa milczenia, to strażacy powinni olać pożar i czekać aż wszystko samo się wypali. Następni chętni na wypalanie traw na pewno się zastanowią.Data dodania komentarza: 29.04.2026, 13:47Źródło komentarza: Plaga podpaleń i lokalna zmowa milczenia. Gmina Urszulin walczy z pożarami trawAutor komentarza: WaleryTreść komentarza: To chyba normaData dodania komentarza: 29.04.2026, 13:13Źródło komentarza: Ksiądz proboszcz podejrzany o pedofilię
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama