Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama baner reklamowy
Reklama

Gm. Dubienka: Kapliczka wrastała w ziemię

W wyludniającej się wsi Kajetanówka niszczeje zabytek z końca XIX wieku. Tymczasowo został zabezpieczony przed zimą, ale dwie puszki farby mogą nie wystarczyć. Figura świętego Stanisława powinna trafić do renowacji.

Żałosny widok obdrapanej, drewnianej kapliczki z pordzewiałym dachem poruszył mieszkańca Olsztyna. Postanowił w tej sprawie zainterweniować. Emocjonalnie związany jest z gminą Dubienka, bo jego rodzina pochodziła z tych terenów. Nie mógł się nadziwić, że taki zabytek niszczeje i nikt inny tego nie zauważył.

- Jest to praktycznie ostatni relikt dawnych czasów tej i sąsiedniej wsi Nowokajetanówka. Sądzę, że w aspekcie stanu technicznego tego obiektu, pilna pomoc konserwatorska jest uzasadniona - zauważa pan Romuald.

W sprawie zabytku napisał pisma do urzędu gminy, konserwatora zabytków i miejscowej parafii. Z gminy otrzymał odpowiedź, że nie przewidziano rezerw w budżecie na prace konserwatorskie i odnowę obiektów zabytkowych, w tym kapliczek. Ze względu na brak środków gmina nie jest w stanie również zlecić wykonania kosztorysu prac konserwatorskich, o które wnioskował. Ponadto kapliczka znajduje się na posesji prywatnej, a podjęcie próby przeniesienia na teren gminy - w ocenie urzędników - jest niemożliwe z uwagi na obecny stan techniczny kapliczki. Dodatkowo to generowałoby koszty, na które gminy nie stać.

- Na wniosek konserwatora zabytków i prośbę tego pana wykonaliśmy tymczasowe zabezpieczenie kapliczki. Pomalowaliśmy dach i ściany. Kapliczkę podniesiono i ustawiono na belkach - mówi Paweł Dubrownik z Urzędu Gminy Dubienka.

Niektórzy twierdzą, że kapliczka znalazła się na terenie prywatnym, bo została tam kiedyś przeniesiona wprost z lasu. Trudno też mieć pretensję do okolicznych mieszkańców o jej stan, bo wsie się wyludniają. W Kajetanówce jest zameldowanych zaledwie 15 osób, w Nowokajetanówce 12. Faktycznie jednak znacznie mniej ludzi tam mieszka. Nie ma już komu troszczyć się o zabytkowe kapliczki i przy nich się modlić. Wielu właścicieli nieruchomości na wsi spędza już tylko urlopy. To gmina ma obowiązek przeznaczać część swego budżetu na ochronę zabytków. Najlepszym tego przykładem jest gmina Chełm, która rokrocznie wspiera prace konserwatorskie prowadzone przy odnowie kapliczek.

- Kapliczka w Kajetanówce wymaga kapitalnego remontu. Stoi na prywatnym terenie, ale jego właściciele nie mają z nią żadnego związku. Istnieje możliwość przeniesienia jej na sąsiednią działkę gminną - mówi Paweł Wira, kierownik chełmskiej delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Lublinie.

- Chciałabym mieć tyle pieniędzy, żeby dać świątka do konserwacji - przyznaje wójt gminy Krystyna Deniusz-Rosiak.

Gdyby nawet znalazły się pieniądze na odnowienie figury, prawdopodobnie święty nie mógłby już wrócić do przydrożnej kapliczki. Ktoś mógłby pomyśleć, że ma jakąś wartość materialną. Kapliczek nie zabezpiecza się przed kradzieżą.

- Najprostszym sposobem byłoby jej przeniesienie do najbliższego kościoła, a do kapliczki wstawienie jej kopii - sugeruje Wira.

Takie rozwiązania były już stosowane. Figura z kapliczki w Uhrze została przeniesiona do kościoła w Depułtyczach. W kościele w Klesztowie są zdeponowane dwie figury św. Niepomucena, zabrane z przydrożnych kapliczek. Ich kopie nie zostały jeszcze wykonane.

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

zieromabsolwent SP 15.03.2023 21:05
irytująca niemoc i bezsilność Urzędu Gminy w Dubience który przez dziesiątki nie potrafi sprostać odnowieniu tej kapliczki . Proboszcza też to nie ochodzi, żałosne że giną ostatnie relikty tej wsi.

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: PfTreść komentarza: Bzdury! Prawda jest taka, że w Chełmie nie ma ani dobrych specjalistów ani dobrego ośrodka wspierającego ludzi w kryzysie ! Oddział psychiatryczny i odwykowy to totalna porażka, pacjenci są bez odpowiedniego wsparcia, faszerowani lekami bez pomocy psychologów. W ten sposób właśnie straciłam członka swojej rodziny, który nie otrzymał należytej pomocy bo takiej w Chełmie nie ma !Data dodania komentarza: 29.04.2026, 17:42Źródło komentarza: Zdesperowana kobieta wbiła sobie nóż prosto w brzuchAutor komentarza: miejscowyTreść komentarza: A na byłych czerwonych, a dziś wiernych wyznawców pis to nawet nie ma określenia w słowniku ludzi cywilizowanych.Data dodania komentarza: 29.04.2026, 15:04Źródło komentarza: Lekcja odpowiedzialności w Rudzie-Hucie. Wójt postawił ultimatum, a młodzi chwycili za miotłyAutor komentarza: miejscowyTreść komentarza: Jak we wsi zmowa milczenia, to strażacy powinni olać pożar i czekać aż wszystko samo się wypali. Następni chętni na wypalanie traw na pewno się zastanowią.Data dodania komentarza: 29.04.2026, 13:47Źródło komentarza: Plaga podpaleń i lokalna zmowa milczenia. Gmina Urszulin walczy z pożarami trawAutor komentarza: WaleryTreść komentarza: To chyba normaData dodania komentarza: 29.04.2026, 13:13Źródło komentarza: Ksiądz proboszcz podejrzany o pedofilięAutor komentarza: staryTreść komentarza: Ten SPN powinien powstać, ale szanse są małe. Ten wasz post powinien zostać rozbudowany i opublikowany jako mocny merytorycznie artykuł w super tygodniu i w tygodniku chełmskim. Po wsiach te gazety są czytane i dyskutowane dość dokładnie. Poza tym, musicie zrozumieć, i znaleźć odpowiednią narrację na obawy które nie są artykułowane "wprost" Chodzi o to, że obecnie cały ten zalesiony i ekstensywny rolniczo teren zarządzany głównie przez LP to swoisty ekosystem i biocenoza drobnych i większych nielegalnych i pół-legalnych interesików (także na bazie funduszy UE). Utworzenie SPL zniszczy ten misterny układ, a odbudowa tego już w ramach SPN zajmie lata, i wielu wypadnie z tej gry.Data dodania komentarza: 29.04.2026, 09:11Źródło komentarza: Izba Rolnicza przeciwko tworzeniu parku narodowego w Sobiborze bez konsultacji
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama