Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Gm. Izbica: Zwłoki noworodka w torbie za łóżkiem

27-latka ukrywała ciążę przed członkami rodziny. Nikomu nie przyznała się, że w nocy urodziła chłopczyka. Nie zrobiła tego nawet wówczas, gdy trafiła do szpitala w stanie zagrażającym jej życiu. Zwłoki noworodka znaleziono w torbie za łóżkiem w jej domu.
Gm. Izbica: Zwłoki noworodka w torbie za łóżkiem

Autor: Fot. ilustracyjna (Pixabay)

2 października kobieta trafiła na szpitalny oddział ratunkowy w Krasnymstawie. Miała silne bóle w podbrzuszu, krwawiła z dróg rodnych. W takcie badania ginekologicznego lekarz od razu zorientował się, że kilka godzin wcześniej urodziła dziecko. Mieszkanka gminy Izbica stanowczo temu zaprzeczała.

O sprawie natychmiast zostali powiadomieni krasnostawscy policjanci. Gdy wchodzili na posesję, członkowie rodziny 27-latki znaleźli noworodka w jej pokoju.

- Dziecko było za łóżkiem, zawinięte w lniane torby na zakupy. Policjanci przystąpili do akcji reanimacyjnej. Jednak okazało się, że dziecko nie żyje, co potwierdził przybyły na miejsce zespół karetki pogotowia - informuje Jarosław Rosołek, wiceszef Prokuratury Rejonowej w Zamościu.

Śledczy będą sprawdzać, czy dziecko, którego wiek określono na mniej więcej w siódmy miesiąc ciąży, urodziło się żywe i ewentualnie, w jaki sposób zmarło. Wstępne wyniki sekcji zwłok, która odbyła się w ubiegły wtorek, nie przyniosły jednoznacznych odpowiedzi na te pytania.

Ze względu na stan zdrowia 27-latki, policjanci nie przeprowadzili z nią żadnych czynności. Po otrzymaniu wyników badań i sekcji zwłok prokurator podejmie decyzję, czy kobieta usłyszy jakiś zarzut. Wiadomo jedynie, że jej stan zdrowia już się poprawił.

Nieoficjalnie wiadomo, że mieszkanka Wirkowic jest matką jeszcze dwójki dzieci w wieku 9 miesięcy i 7 lat. Mieszka w domu rodziców swojego partnera, który wyjechał do pracy zagranicę. Mężczyzna zostanie przesłuchany, jak wróci do kraju. Pozostali domownicy byli w szoku, gdy dowiedzieli się o ciąży, porodzie i martwym noworodku. Prokuratura informuje, że nie było tam wcześniej interwencji policji.

Czytaj także: Śmiertelne potrącenie na Okrzei

 


Podziel się
Oceń

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama