Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama baner reklamowy

Wpadła przez narkotyki za stanikiem

18-latka i o trzy lata starszy mężczyzna zostali skazani za posiadanie narkotyków na rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata. Dziewczyna tłumaczyła się przed śledczymi, że miała mu je tylko przechować. Ukryła siatkę ze środkami odurzającymi w mieszkaniu za łóżkiem.

Obydwoje mają być pod dozorem kuratora. Muszą też zapłacić grzywny: ona – 2000 zł, on - 1600 zł. Wyrok nie jest jeszcze prawomocny.

Do zdarzenia, za które młodzi ludzie byli sądzeni, doszło 26 sierpnia ub. r. Kryminalni z Komendy Miejskiej Policji w Chełmie przy sklepie przy ul. Śląskiej zatrzymali 18-latkę, przy której znaleźli niecały gram marihuany. Woreczek z suszem schowała za biustonoszem. Postanowili więc sprawdzić, czy nie ma więcej tego odurzającego ziela w domu. Odkryli, że za łóżkiem ukryła białą reklamówkę, a w niej 45 woreczków z podejrzaną zawartością. Po zważeniu i przebadaniu testerem, okazało się, że to marihuana – prawie 36 gramów.

W trakcie śledztwa ustalono, że z 18-latką tego dnia telefonicznie skontaktował się jej 20-letni znajomy i poprosił o przysługę. Podobno stwierdził, że może mieć w domu przeszukanie i chciał, by mu coś przechowała. Dziewczyna domyślała się, że może chodzić o narkotyki. Umówili się na ulicy. Przyszedł z 21-letnim znajomym, który miał przy sobie białą reklamówkę. 18-latka zeznała, że nie zaglądała do środka, tylko zaniosła ją do mieszkania i schowała za łóżkiem. Nikt w domu o nic nie zapytał, więc wyszła jakby nigdy nic i dołączyła do chłopaków. W międzyczasie znalazła na ulicy woreczek z marihuaną, który mógł wypaść z reklamówki, i schowała za biustonosz. Po 10 minutach 20 i 21-latek zostali zatrzymani przez policję. Potem wpadła też dziewczyna.

Moda kobieta przyznała się do dokonania zarzucanego jej czynu i podała szczegółowe okoliczności zdarzenia. 21-latek też potwierdził, że przekazał jej reklamówkę, którą miała przechować przez jeden dzień. Twierdził, że dostał ją od nieznanej osoby, a jego 20-letni kolega nie miał nic wspólnego ze sprawą.

Teraz czytane: Chory poskarżył się na jedzenie w chełmskim szpitalu, a dyrektor... przyznał mu rację

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama