Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama moto
Reklama

Ten znak był nielegalny

Sprytni kierowcy, aby nie stać na skrzyżowaniu Szpitalnej, Lubelskiej i Trubakowskiej skracali sobie drogę, skręcając w ul. Piekarską. Pod koniec ubiegłego tygodnia przy wjeździe pojawił się znak zakazu wjazdu. Sęk w tym, że nikt nie wyrażał zgody, aby tam stanął.

Na nową organizację ruchu uwagę zwrócił nam czytelnik, który też korzystał ze skrótu. Jakież było jego zdziwienie, gdy okazało się, że nie może wjechać w Piekarską, bo zakazuje tego znak drogowy.

- Nie rozumiem, dlaczego ktoś utrudnia życie kierowcom. Przecież chodzi o to, aby korki były mniejsze, nie ma nic złego w tym, że ktoś skraca sobie drogę, jeśli jest taka możliwość i nie łamie prawa - tłumaczy pan Krzysztof. - Ale jak widać, miasto chyba lubi, jak mieszkańcy stoją w korkach.

Sęk w tym, że nie miasto ustawiło ten znak.

- Znak został ustawiony samowolnie. To zdarzenie zostało już zgłoszone miejskim służbom i zostanie usunięty. W tym miejscu nie została zmieniona organizacja ruchu drogowego - zapewnia Damian Zieliński z gabinetu prezydenta.

Kto próbował zakazać wjazdu kierowcom na Piekarską? Prawdopodobnie mieszkańcy ulicy, którzy nagle poczuli się ponoć, jakby mieszkali przy Marszałkowskiej.

- Mieliśmy tu spokój, a teraz jest niebezpiecznie. Nie wiem, kto postawił ten znak, ale miał rację - mówi jedna z mieszkanek.

Teraz czytane: Hieronim Zonik zmienił barwy polityczne - dlaczego?

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama