Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 29 czerwca 2026 16:27
Reklama baner reklamowy
Reklama

Gm. Dubienka: Nie oddali Bociana do Starosiela

Nadbużańskie Stowarzyszenie Miłośników Gminy Dubienka chciało w tym roku zorganizować Święto Bociana w Starosielu. Nie dostało na to zgody samorządu.

- Chcieliśmy podnieść poziom naszej imprezy. W Starosielu jest więcej miejsca niż w Skryhiczynie. W dodatku był tam kiedyś prężny ośrodek wypoczynkowy, który dziś umiera śmiercią naturalną. Aby temu zapobiec, powinny się tam odbywać wszystkie imprezy, również dożynki - tłumaczy Edward Olchowski, prezes stowarzyszenia.

Oburzenie we władzach gminy

W ubiegłym tygodniu na sesji rady gminy został poruszony temat zmiany miejsca organizacji Święta Bociana. Stowarzyszenie wystąpiło na piśmie do władz gminy z prośbą o użyczenie na imprezę działki gminnej w Starosielu. Pomysł nie spodobał się wójtowi.

- Spotkałem się nawet z opiniami, że nie powinienem na to wyrazić zgody. Nie lubię komuś przeszkadzać w organizacji przedsięwzięć - mówi wójt Waldemar Domański.

Jednak po konsultacji z radnymi, ustalono że jeżeli impreza odbędzie się w Starosielu, to władze gminy nie będą jej wspierały. Nie pomogą też w niczym strażacy ochotnicy i zapewne trudno będzie namówić gospodynie do gotowania. Na dodatek gmina zorganizuje w Skryhiczynie konkurencyjny Dzień Bociana, żeby nie zaprzepaścić wieloletniej tradycji.

Przeciwko imprezie w Starosielu zagłosowała większość radnych. Od głosu wstrzymała się jedynie Gabriela Poliwczak, ale nie chciała swojej decyzji uzasadniać. Jest członkiem zarządu stowarzyszenia. Jej zdaniem, uroczystość mogłyby się odbyć nawet w Dubience.

- Święto było dotychczas w Skryhiczynie i nie jestem zadowolony z pomysłu, żeby je stamtąd zabrać. Miejscowość ta również jest nazywana Bocianowo i jesteśmy do tej nazwy przywiązani - tłumaczy wójt Domański.

Wśród wielu przeszkód wójt wymienił również problem z brakiem ratowników w Starosielu. Nie można się tam kąpać, ale zbiornik wodny należy zabezpieczyć. Jego zdaniem, zaplecze sanitarne też wcale nie jest tam lepsze, niż w Skryhiczynie.

Nietypowa interwencja policjantów [CZYTAJ]

Czy chodzi o politykę?

 Sprawa ma też drugie dno. Nie chodzi tylko o to, że we wsi Starosiele jest tylko jedno gniazdo bocianie, a Skryhiczyn słynie z bocianów. Wiele osób uważa, że spór o miejsce imprezy ma również charakter polityczny, bo  Skryhiczynie jest więcej zwolenników obecnego wójta. W Starosielu, które przez zamknięcie kąpieliska podupadło, znacznie trudniej trafić na jego sympatyków. 

- Wygląda na to, że ktoś chce nasze święto znacjonalizować.  Co to znaczy, że wójt nie zgodzi się na przeniesienie uroczystości? Zapytałem wprost na spotkaniu w gminie, kto dał wójtowi mandat do zarządzania organizacją pozarządową? Tak daleko jego władza nie sięga! Nie zarządza stowarzyszeniem - oburza się Olchowski.

Jak podkreśla prezes, wkład gminy w organizację święta był do tej pory znikomy. W ubiegłym roku urząd zapłacił za przenośną toaletę 230 zł i pożyczył namioty. W tym roku nawet wyremontowano fragment szosy, by gościom było lepiej dojechać na uroczystości.

- Wszyscy mówią, że gmina nie ma pieniędzy, a znalazły się na kawałek asfaltu. Skoro wójt chce robić imprezę w Skryhiczynie, to niech partycypuje w kosztach - mówi Olchowski.

Zdaniem Olchowskiego, brak ratowników nad wodą w Starosielu wcale nie jest problemem. Kąpiel jest tam zakazana. W dodatku na czas imprezy wynajmuje on ochronę, a teren, gdzie się ona odbywa, jest zawsze ściśle wyznaczony.

Kto da scenę, ten ma imprezę

Stowarzyszenie postawiło warunek. Święto pozostanie w niezmienionej formie, jeżeli gmina zapłaci za profesjonalną scenę. W ubiegłym roku artyści musieli się wdrapywać na platformę tira. Wielu skarżyło się, że nie jest to wygodne. 

- Doszliśmy do porozumienia. W tym roku Święto Bociana odbędzie się w Skryhiczynie, a gmina zapewni na czas jej trwania profesjonalną scenę. Mam nadzieję, że wójt dotrzyma słowa  - mówi Olchowski.

Zmianie ulegnie termin imprezy. Dotąd odbywała się 15 sierpnia i była skorelowana z mszą za obrońców Ojczyzny, która rokrocznie jest odprawiana w Józefowie. Zdaniem organizatorów, znacznie lepszym terminem będzie niedziela 5 sierpnia, gdyż nie ma w tym czasie innych uroczystości, w których biorą udział strażacy, gospodynie i artyści.


Teraz czytane:

Urząd Miasta czeka modernizacja [SPRAWDŹ]


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama baner reklamowy
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama