Chełm: Nasz taksówkarz znów na dwóch kółkach

  • 16.04.2018, 07:58 (aktualizacja 16.04.2018 08:06)
  • AN
Chełm: Nasz taksówkarz znów na dwóch kółkach
Chełmski taksówkarz Zdzisław Bagniuk postanowił pomóc choremu koledze. To jemu zadedykował swoją podróż rowerem do Białogardu w województwie kujawsko-pomorskim. Podczas trasy promował formy wsparcia znajomego.

Udało się. Pan Zbigniew w kilka dni pokonał ok. 800 km i dojechał na dwóch kółkach na Pomorze. Tuż przed weekendem wrócił do Chełma. Największą trudność, jak mówił w wywiadzie dla radia Bon Ton, sprawiały mu ciężarówki, na które naprawdę trzeba uważać na trasie, bo jest ich bardzo dużo. Jednak z jego doświadczeniem nie jest to przeszkoda nie do pokonania.

Cała wyprawa była promocją wsparcia dla chorego chełmianina Janusza Daniewskiego. Mężczyzna ma 62 lata i jest ojcem samotnie wychowującym dwie córki. Trzy lata temu nagle zmarła jego żona. W ubiegłym roku w życiu pana Janusza zdarzyła się kolejna tragedia. Podczas badań okresowych wykryto u niego złośliwy nowotwór. Choroba sprawiła, że stracił nie tylko zdrowie, ale także pracę. Mężczyzna choruje na raka płuc z przerzutami do węzłów chłonnych i mózgu. Przeszedł serię chemioterapii, która niestety nie przyniosła pożądanych rezultatów. Obecnie leczy się w Klinice Immunomedica w Warszawie, która jest jego jedyną nadzieją. Niestety, koszty zabiegów tam wykonywanych przewyższają jego możliwości finansowe.

Jazda rowerem to wielka pasja Zbigniewa Bagniuka, sposób na odpoczynek i rekreację. Choć jest już dawno po 50., nie przerażają go długie dystanse. W ubiegłym roku wybrał się na podobną wyprawę do... Kołobrzegu. Trasę udało mu się wówczas pokonać w trzy dni.

Sukces chełmskich policjantów - rozbili szajkę dilerów [TUTAJ]

Na co dzień jest taksówkarzem MPT. Jak podkreśla, jazda rowerem ma zbawienny wpływ na jego zdrowie. Na co dzień siedzi za kółkiem, a więc ruch w jego przypadku jest jak najbardziej wskazany. Na zebranie się, jak mówi, nigdy nie potrzebuje dużo czasu. Fizycznie zawsze jest gotowy. Pakuje plecak, wsiada na rower i jedzie prosto przed siebie... 

Nie możesz kupić naszego tygodnika w kiosku? Kup e-wydanie [TUTAJ]


Teraz czytane:

Mościcki i Matuszczak uniewinnieni [CZYTAJ]

AN
Podziel się:
Oceń:
  • TAGI:

Komentarze (1)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Administratorem Twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu jest jest Grupa Wydawnicza SŁOWO sp. z o.o., ul. Domaniewska 17/19 lok. 133, 02-672 Warszawa.
Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
gielo
gielo 18.04.2018, 09:08
Jeśli chodzi o podróż rowerem, to proponuję nie jeździć jednak wśród ciężarówek po głównych drogach. Drogi lokalne, polne szutrówki, leśne dukty, to jest to po czym powinniśmy jeździć. Nie zawsze się da ale jednak większość trasy da się tak przejechać. Tak jest bezpieczniej i dużo przyjemniej :] Sam trochę podróżuje i wiem jak tiry i inne samochody mogą uprzykrzyć życie.

Pozostałe