Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 30 marca 2026 05:32
Reklama radio Bon Ton
Reklama baner reklamowy

Ciężko rannych mężczyzn wozili między szpitalami. Obaj zmarli

Kierowca i pasażer motocykla zostali ciężko ranni w wypadku pod Włodawą. Ponoć żaden z naszych szpitali nie zgodził się na przyjęcie poszkodowanych. Powodem miał być koronawirus. Jeden z mężczyzn zmarł w karetce w czasie transportu między szpitalami. Drugiego karetka dowiozła do Lublina, ale jego serce się zatrzymało.

W poniedziałek, 2 listopada, tuż po godzinie 16 dyżurny włodawskiej policji otrzymał zgłoszenie o zderzeniu motocykla z fordem C-max na drodze wojewódzkiej, nieopodal skrzyżowania z drogą powiatową prowadzącą do Żłobka. Funkcjonariusze ustalili, że do wypadku doszło z winy kierującego fordem 56-letniego włodawianina. Według nich mężczyzna, zmierzając w kierunku Włodawy, rozpoczął manewr wyprzedzania jadącego przed nim samochodu ciężarowego. Gdy zjechał na lewy pas, zderzył się czołowo z motocyklem.

Motocyklem kierował 57-latek z Sawina. Jechał z 49-letnim pasażerem. Obaj zostali ciężko ranni. Karetki pogotowia zabrały ich do szpitala. Jedna pojechała w stronę Włodawy, licząc, że tam znajdzie się miejsce dla poszkodowanego, a druga udała się w kierunku Chełma. Wtedy dopiero rozpoczęła się dramatyczna walka o życie rannych, bo żadna z lecznic ich nie przyjęła. Obydwa zespoły ratownicze pokierowały się w stronę Łęcznej i Lublina.

W Stacji Ratownictwa Medycznego w Chełmie potwierdzono nam, że rzeczywiście był problem ze znalezieniem miejsc dla poszkodowanych w wypadku.

- Dyspozytorzy medyczni naszej stacji usilnie poszukiwali miejsc w wielu szpitalach. Wykonali nawet po 2-3 telefony do każdej placówki. Chełmska chirurgia z uwagi na COVID-19 jest wyłączona. Szpital we Włodawie stał się covidowym i także nie przyjął pacjentów. Próbowaliśmy też w Łęcznej, ale i tam się nie udało. Miejsce znaleźliśmy dopiero w Samodzielnym Publicznym Szpitalu Klinicznym w Lublinie. Stan jednego z pacjentów pogorszył się w drodze do Lublina. Zmarł, mimo długotrwałej resuscytacji. Drugi z poszkodowanych został dowieziony do szpitala PSK w Lublinie, ale na podjeździe doszło do zatrzymania akcji serca również u tego mężczyzny. Reanimację przejęli tamtejsi lekarze - wyjaśnia Anetta Szepel, pielęgniarka koordynująca SRM w Chełmie.

Mężczyzna odzyskał przytomność. Po wielogodzinnej operacji trafił na Oddział Intensywnej Opieki Medycznej, ale zmarł dwa dni później. Teresa Szpilewicz, szefowa włodawskiej lecznicy twierdzi, że nic nie wie o takim zdarzeniu. Zapewnia jednak, że szpital, którym kieruje, nie mógłby odmówić przyjęcia poszkodowanego z wypadku.

- O przyjęciu pacjenta decyduje koordynator pogotowia. Prawdopodobnie stwierdził, że stan zdrowia rannego jest na tyle poważny (ma urazy wielonarządowe), że musi trafić do szpitala o wyższej referencji od naszego, czyli do Chełma lub do Lublina - wyjaśnia Teresa Szpilewicz.

Mimo wielu prób, nie udało nam się porozmawiać na ten temat z władzami chełmskiego szpitala. Skontaktowaliśmy się z pogrążoną w smutku rodziną 57-latka. Chcieliśmy dopytać, czy w związku z zaistniałą sytuacją będą podejmować jakieś działania wobec szpitali. Gdyby mężczyzna od razu trafił na oddział ratunkowy, być może miałby szanse na przeżycie.

- Nic nie wiem o tym, aby szpitale miały odmówić przyjęcia mojego syna. Prokuratura prowadzi postępowanie wyjaśniające - to jedyne, co nam powiedziała matka mężczyzny i się rozłączyła.

Kierujący fordem 56-letni mieszkaniec Włodawy poddany został badaniu alkomatem, był trzeźwy. Policjanci ustalili natomiast, że siadając za kierownicę pojazdu, powinien mieć założone okulary, a tego dnia ich nie miał. Został zatrzymany i osadzony w areszcie, stracił uprawnienia do kierowania. We wtorek przesłuchał go prokurator. Wobec mężczyzny zastosował dozór policji, poręczenie majątkowe oraz zakaz opuszczania kraju. Za spowodowanie wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym mieszkańcowi Włodawy grozi do 8 lat pozbawienia wolności.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

kazio 12.11.2020 14:02
To jakieś jaja. czy nie ma przepisu że przyjmuje najbliższy szpital i nie ma żadnego ale?

Marcin 11.11.2020 18:39
Białą banda w szpitalach wolne łóżka trzymają dla PLANDEMI bo za to mają kase szmaty z ostatniego pietra wypier.......

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklamabaner Monter
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: WeteranTreść komentarza: Stawy w Żółtańcach zostawmy wykonane w miejscu dawnych prywatnych przedwojennych stawów - inwestorem był przedsiębiorca o nazwisku Czarny. To było w latach 80. Z uwagi na trudne warunki (podmokły teren) prace trwały znaczniej dłużej, niż zaplanował inwestor i chyba w mniejszym zakresie. Część gruntu torfowego z wykopu czaszy stawów pozostała w postaci wyspy. Inwestor odsprzedał te stawy.Data dodania komentarza: 29.03.2026, 16:58Źródło komentarza: Chełm w ogólnopolskiej telewizji. Lokalni przedsiębiorcy w walce o tytuł najlepszego gospodarzaAutor komentarza: AnnaTreść komentarza: Dlaczego nie tłumaczy się Jakub Banaszek?Data dodania komentarza: 29.03.2026, 16:17Źródło komentarza: Burza o schronisko na sesji rady miasta. Padły mocne zarzuty, ale program został przyjętyAutor komentarza: miejscowyTreść komentarza: Podziękuj pomarańczowemu zza oceanu. On jest najbardziej kompetentny. Daj mu pokojową nagrodę Nobla.Data dodania komentarza: 29.03.2026, 10:19Źródło komentarza: Paliwo ma być tańsze jeszcze przed WielkanocąAutor komentarza: andyTreść komentarza: Czytelny Pokaz NiekompetencjiData dodania komentarza: 28.03.2026, 21:13Źródło komentarza: Paliwo ma być tańsze jeszcze przed WielkanocąAutor komentarza: FelaTreść komentarza: Brawo Panie Burmistrzu!Data dodania komentarza: 28.03.2026, 19:49Źródło komentarza: Gm. Siedliszcze. Głośny spór zakończony wyrokiem. 8 tys. zł grzywny
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama