Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 15 czerwca 2026 01:15
Reklama baner reklamowy
Reklama

Koronawirus dopadł sześć kolejnych osób

Wszyscy trochę wyluzowali, a tymczasem koronawirus wciąż atakuje. Zachorowały trzy kolejne osoby w powiecie chełmskim i trzy w powiecie krasnostawskim. Na oddziale zakaźnym chełmskiego szpitala przebywa teraz ośmiu chorych na COVID-19.

W niedzielę (24 maja) służby wojewody poinformowały o kolejnych sześciu osobach z naszego regionu z dodatnim wynikiem SARS-CoV-2. To mieszkanka Chełma w średnim wieku, młoda kobieta z powiatu chełmskiego i mężczyzna w średnim wieku z powiatu chełmskiego oraz trzy osoby z powiatu krasnostawskiego: dwóch mężczyzn powyżej 60 roku życia i jeden w średnim wieku.

Trzy osoby z nowo hospitalizowanych wróciły do kraju z zagranicy. Dwoje mieszkańców gminy Dubienka przywiozło wirusa z Holandii, a chełmianka z Włoch. Wśród osób z powiatu krasnostawskiego jest obywatel Ukrainy, przebywający na terenie gminy, mieszkaniec gminy Rudnik oraz krasnostawianka, która powróciła do Polski z Anglii. Jak udało się nam ustalić, wszyscy przebywali wcześniej w kwarantannie. W 12 dniu izolacji zgłosili się do punktu pobrań działającym przy chełmskim szpitalu.

Służby sanitarne prowadzą czynności związane z ustaleniem kręgu osób, które mogły mieć kontakt z chorymi.

Kilka dni wcześniej blady strach padł na klientów jednego z marketów budowlanych, gdy okazało się, że jedna z pracownic ma dodatni wynik testu na obecność koronawirusa. Sprawa była o tyle niepokojąca, że w tym samym sklepie, o czym poinformowali nas Czytelnicy, pracuje jej mąż.

- Sprawdziliśmy osoby, z którymi kontaktowała się ta pani. Wszyscy z jej otoczenia są zdrowi – uspokajały służby sanitarne.

Jak dowiedzieliśmy się, ona i jej mąż na początku maja spotkali się z osobą pracującą na Śląsku, gdzie jest jedno z największych ognisk pandemii. 

- Kobieta trafiła do nas w stanie dobrym, nie wymagała hospitalizacji i już następnego dnia została skierowana do leczenia domowego – mówi Lech Litwin, zastępca dyrektora do spraw lecznictwa w Samodzielnym Publicznym Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Chełmie. – Badania jej męża i dziecka oraz osób, z którymi mieli kontakt, dały wynik negatywny. Wszyscy objęci zostali kwarantanną.

Obecnie na oddziale zakaźnym, oprócz nowo przyjętych, przebywają jeszcze dwie osoby. To młody górnik z jednej ze śląskich kopalni, który przyjechał do domu do Chełma (pisaliśmy o nim w ubiegłym tygodniu) i kobieta z Zamościa. Mężczyzna czuje się dobrze.

- Jeżeli dwie kolejne pobrane od niego próbki dadzą wynik negatywny, niebawem zostanie wypisany do domu – mówi dyrektor Litwin. Jak określają lekarze, kobieta jest w stanie średnim.

Od 16 marca – bo wtedy na oddziale pojawił się pierwszy chory na COVID-19 - do dzisiaj, chełmskim lekarzom udało się wyleczyć 38 zakażonych koronawirusem. Służby sanitarne przestrzegają jednak przed zbytnim optymizmem.

– Tylko od nas zależy, jak sytuacja się rozwinie – mówi Elżbieta Kuryk, powiatowy inspektor sanitarny. – Dlatego apeluję o przestrzeganie zasad i procedur. Obserwuję, że wielu z nas zapomina o zachowaniu odpowiednich odległości i prawidłowym noszeniu maseczek. Ważne jest właściwe mycie rąk, higiena kaszlu i kichania, unikanie dużych skupisk.

Te zasady są szczególnie ważne w przypadku osób odwiedzających chełmski szpital. W związku z kolejnymi etapami odmrażania gospodarki, placówka otwiera się na nowych pacjentów. Po uruchomieniu działalności Zakładu Rehabilitacji Leczniczej rozszerza również zakres innych świadczeń medycznych.

- W ograniczonym zakresie wracamy do zabiegów planowych – mówi dyrektor Litwin. – Chodzi o tych pacjentów, którzy ze względów medycznych nie mogą już dłużej czekać. Powoli uruchamiana jest praca poradni specjalistycznych, w pierwszej kolejności tych dla dzieci. Do pracy przymierza się okulistyka. Coraz więcej badań wykonuje już szpitalne laboratorium.

- Pacjentów lawinowo przybywa, a reżim sanitarny musi być zachowany – tłumaczy dyrektor. – To dla nas duże wyzwanie logistyczne, tym bardziej że do szpitala prowadzi tylko jedno wejście, a każdemu wchodzącemu mierzona jest temperatura, musi wypełnić też ankietę. Nie chcemy dopuścić do tego, żeby ludzie stali w kolejce – dodaje Litwin.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama