Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama baner reklamowy

Oskarżony o zabójstwo opuścił areszt

14 kwietnia w Sądzie Okręgowym w Zamościu zakończyło się postępowanie dowodowe w sprawie zabójstwa Zdzisława Cz. z Sielca. Miesiąc wcześniej podejrzany o dokonanie tej zbrodni Daniel D. opuścił tymczasowy areszt. Powrót mężczyzny w rodzinne strony wywołał niemałe poruszenie i niepokój wśród mieszkańców.

O pojawieniu się Daniela D. w Sielcu i okolicach powiadomili naszą redakcję przestraszeni mieszkańcy. Dziwili się, dlaczego mężczyzna jest na wolności, skoro został aresztowany i nie zapadł jeszcze żaden wyrok.

- Sąd uchylił areszt 13 marca. Zebrane zostały wszystkie dowody. Możliwa jest zmiana kwalifikacji czynu sprawcy. Dlatego uznano, że środek zapobiegawczy nie jest już konieczny - informuje prokurator Bartosz Wójcik, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Zamościu.

Daniel D. przebywał w areszcie od drugiej połowy maja ubiegłego roku, gdy stał się podejrzanym w sprawie zabójstwa 53-letniego Zdzisława Cz. Akt oskarżenia trafił do Sądu Okręgowego w Zamościu 30 listopada.

- W ubiegły piątek zakończyło się w tej sprawie postępowanie dowodowe. Mowy końcowe i ogłoszenie wyroku zaplanowane zostało na 8 maja - dodaje Bartosz Wójcik.

Sprawa prowadzona była początkowo w Prokuraturze Rejonowej w Krasnymstawie, skąd następnie trafiła do Prokuratury Okręgowej w Zamościu. Śledczy ustalili, że w nocy z 22 na 23 maja w Sielcu podejrzany i pokrzywdzony wraz z innymi osobami uczestniczyli w spotkaniu, podczas którego pili alkohol.

Jak ustalili śledczy, w pewnym momencie Zdzisław Cz. wyszedł kupić kolejną butelkę trunku. Udał się za nim Daniel D. Mężczyźni zaczęli się kłócić. Na drodze asfaltowej w Sielcu oskarżony - jak wynika z aktu oskarżenia - zaatakował pokrzywdzonego. Nieustalonym wówczas narzędziem zadawał mu ciosy po całym ciele, w tym co najmniej dwa w głowę. Zdzisław Cz. zmarł.

Z opinii biegłych z zakresu medycyny sądowej wynika, że śmierć pokrzywdzonego nastąpiła w wyniku licznych obrażeń ciała, w tym krwiaka podtwardówkowego. Na jego ciele znaleziono również ślady świadczące o tym, że bronił się przed uderzeniami.

Przesłuchany w charakterze podejrzanego Daniel D. początkowo przyznał się do tego, że bił Zdzisława Cz. pięścią w twarz, w wyniku czego pokrzywdzony upadł, uderzając głową o podłoże. W późniejszych wyjaśnieniach zaprzeczał, że w ogóle uderzył. Twierdzeniom podejrzanego przeczy jednak opinia biegłych, z której wynika, że do obrażeń głowy u Zdzisława Cz. nie mógł się przyczynić tylko upadek. Śledczy zakwalifikowali czyn jako zbrodnię zabójstwa. Kodeks karny przewiduje za to karę pozbawienia wolności od 8 do 25 lat albo dożywocie.

Jeśli pod uwagę brana jest zmiana kwalifikacji czynu, Daniel D. może odpowiadać m.in. za pobicie ze skutkiem śmiertelnym. Czy tak się stanie, okaże się w maju podczas rozprawy. 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama Nieruchomości
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama