Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Druhowie spisali się na medal. Walka z ogniem [VIDEO]

Drewniana stodoła w Łopienniku Dolnym Kolonii płonęła, a przebywający w domu właściciel nawet nie był świadomy pożaru. Na pomoc ruszyli m.in. druhowie z Surhowa, Pliskowa i Małochwieja, którzy jechali drogą krajową i zauważyli kłęby dymu.
Druhowie spisali się na medal. Walka z ogniem [VIDEO]

14 lutego bracia Andrzej i Marcin Krzyszczakowie wraz z kolegą Tomaszem Sawą jechali do Fajsławic, gdy około godz. 7.30 zauważyli pożar w Łopienniku Dolnym Kolonii.

- Słup dymu był widoczny z odległości kilku kilometrów. Nie zastanawialiśmy się ani chwili i pojechaliśmy sprawdzić, co tam się dzieje. Do takich akcji byliśmy przecież szkoleni. Na miejscu okazało się, że płonie cała stodoła. Na pomoc przybiegł również sąsiad właściciela posesji. Razem wezwaliśmy strażaków i przygotowaliśmy miejsce na ich przybycie - opowiada Marcin Krzyszczak z Surhowa.

Pozar_druhowie.mp4

Choć paliło się dość intensywnie, 35-latek razem ze starszym bratem z Pliskowa w gminie Leśniowice i 38-letnim kolegą z Małochwieja w gminie Krasnystaw próbowali ratować dobytek. Doczepili linkę holowniczą do swojego samochodu i w ten sposób udało się im wyciągnąć ze stodoły ciągnik rolniczy. Wynieśli również część wyposażenia. Właściciel posesji powiedział, że usunęli jeszcze butlę gazową, która groziła wybuchem. Nie chcieli jednak ryzykować życiem.

- Na szkoleniach uczyli nas, że w trakcie pożaru butla może się rozszczelnić, ale nie musi wybuchnąć. Na szczęście, tak też się stało. Gaz ulotnił się i wypalił. Odłączyliśmy prąd, a akcją gaśniczą zajęli się już strażacy. Zostawiłem do siebie numer kontaktowy i pojechaliśmy dalej. Nic więcej nie mogliśmy zrobić - tłumaczy pan Marcin.

Budynek spłonął prawie doszczętnie, ale nikt nie ucierpiał. Straty wstępnie oszacowano na 100 tys. zł. Uratowane zostało sąsiednie pomieszczenie gospodarcze.

- Przypuszczalną przyczyną pożaru było zwarcie elektryczne w urządzeniu znajdującym się w budynku gospodarczym. Ogień strawił m.in. przyczepę samozbierającą, młocarnię, czyszczarki do ziół, 600 kg nasion konopi i 2 tony tymianku - informuje kpt. Kamil Bereza, rzecznik krasnostawskich strażaków.

Druhowie z Surhowa, Pliskowa i Małochwieja podkreślają, że zrobili to, co do nich należało i do czego byli szkoleni. Zresztą, jak mogło być inaczej, skoro pochodzą z rodzin o długich tradycjach pożarniczych lub za sąsiadów mają zawodowych strażaków.

- Można powiedzieć, że pożarnictwo mamy we krwi. Od dzieciństwa uczono nas, jak mamy się zachować w razie pożarów lub innych zdarzeń. Dlatego w takiej sytuacji nie mogliśmy pozostać obojętni - podkreśla Marcin Krzyszczak.


Oceń

Napisz komentarz
Komentarze
Reklamabaner reklamowy sklepu rowerowego Andrzej Bedliński
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: mikiTreść komentarza: nie po to chodzili na spędy kodu, żeby ich teraz karać - założy taki koszulkę otuła i jeszcze na odszkodowanie liczyData dodania komentarza: 05.07.2022, 14:37Źródło komentarza: Wysokie mandaty zrobiły swoje. Wielu kierowców liczy na łaskawość sądówAutor komentarza: MietekTreść komentarza: Udany rok i dalej nie zakończone scalenie i dokładanie z budżetu gminy do zadań starostwa to właśnie sukcesy tej gminyData dodania komentarza: 04.07.2022, 08:58Źródło komentarza: Gm. Białopole. Wójt może dalej kierować gminą. Dlaczego?Autor komentarza: oloTreść komentarza: taką robotą to każdy może wykonywaćData dodania komentarza: 04.07.2022, 07:27Źródło komentarza: Chełm. Szykuje się strajk ostrzegawczy w MOPRAutor komentarza: CzarnaTreść komentarza: Rozwiązać spółkę PUM KOMUNISTYCZNA I DAC TYM PRACOWNIKOM IM SIE NALEŻY ILE ONI MELIN CODZIENNIE ODWIEDZAJAData dodania komentarza: 03.07.2022, 18:20Źródło komentarza: Chełm. Szykuje się strajk ostrzegawczy w MOPRAutor komentarza: amTreść komentarza: Co to ma być, że na dzień przed koncertem nie jest znane miejsce, w którym ma się odbyć? Ktoś celowo bojkotuje pomoc Ukrainie, nie dając Polakom podstawowych informacji, by było nas na zbiórce jak najwięcej? A druga sprawa, to kwestia doboru repertuaru - czy ktoś czuwał, by pieśni nie godziły w pamięć pomordowanych Polaków, bo bardzo chciałabym wspólnie z Ukraińcami pośpiewać polskie i ukraińskie pieśni, ale nie chcę śpiewać tych, które banderowcy śpiewali jak swoje hymny, mordując Polaków a sama ich nie rozpoznam.Data dodania komentarza: 02.07.2022, 21:19Źródło komentarza: Już dziś na pl. Łuczkowskiego! Koncert "Karaoke dla Zwycięstwa"
Reklama
Reklama