Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama baner reklamowy
Reklama baner reklamowy

Niezakazane, ale niewskazane

W warsztatach i zakładach oponiarskich ustawiają się coraz dłuższe kolejki. Kierowcy chcą zdążyć z wymianą ogumienia przed zimą, o ile nie używają tego wielosezonowego. Są jednak i tacy, którzy przez cały rok poruszają się na oponach... letnich. W Polsce nie jest to prawnie zabronione, ale może okazać się bardzo przykre w skutkach.

Amatorzy jazdy na letnich oponach o każdej porze roku tłumaczą się najczęściej dwojako. Podkreślają, że kiedyś nie było sezonowego rodzaju ogumienia i każdy sobie radził, a ponadto uważają, że bezpieczna jazda zimą zależy w większej mierze od umiejętności za kółkiem. Wielu z nich kieruje się także względami ekonomicznymi. Jednak kiedy dojdzie do zdarzenia na drodze, pieniądze zaoszczędzone na oponach mogą nie wystarczyć na pokrycie spowodowanych szkód.

Prawda jest jednak inna, ponieważ od co najmniej kilkunastu lat inne rozwiązania stosuje się w oponach letnich, inne w zimowych, a jeszcze inne w całorocznych. Tym samym jazda na ogumieniu jest skrajnie nieodpowiedzialna, ponieważ zagrażamy nie tylko sobie, ale również innych uczestnikom ruchu. Opony letnie słabiej "wgryzają się" w śnieg, przez co ich przyczepność jest znacznie niższa. To z kolei zwiększa ryzyko poślizgu i znacznie wydłuża drogę hamowania, a przez to o stłuczkę nietrudno.

Wielu kierowców - i tych zmieniających ogumienie, i tych niezmieniających - nie wie, że za brak zimówek nie można dostać mandatu. Jest jednak szereg innych kar w związku z niewłaściwym stanem opon. Ze statystyk policji wynika, że w co czwartym samochodzie pozostawia ono wiele do życzenia. 500 zł mandatu, zatrzymanie dowodu rejestracyjnego i zakaz dalszej jazdy grozi nam, kiedy ogumienie ma zbyt płytki lub różny bieżnik, widoczne wybrzuszenia i ślady zużycia, a także za wystawanie opon poza obrys pojazdu.

Na dodatkowe konsekwencje narażamy się, jadąc bez zimówek do innych krajów Europy. W większości z nich obowiązują przepisy nakazujące jazdę na zimowym ogumieniu i to przy sprecyzowanych warunkach pogodowych. W Austrii grozi nam za to 35 euro grzywny (ok. 130 zł), w Czechach 2000 koron (ok. 350 zł), a w Niemczech 120 euro (ok. 500 zł). Wybierając się w taką podróż, nie zapominajmy również o łańcuchach, ponieważ za ich brak możemy dostać nawet... 5000 euro mandatu.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklamarekrutacja
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: xxxTreść komentarza: Do kitu ! Prosze o losowanie lotto w TV jak to było do tej pory !!!Data dodania komentarza: 8.03.2026, 11:34Źródło komentarza: Lotto znika z telewizji. Sprawdź, gdzie teraz obejrzysz losowanieAutor komentarza: Łókasz b.Treść komentarza: To jest chore co sie dzieje! Nie moze tak byc ktos cos tam cos tam! I ze ten cos tam na tego ze tamten ten! Powinno byc tak ze to tak i tamto nie wtedy bedzie tak ze ten! Mam nadzieje ze to sie zmieni!Data dodania komentarza: 7.03.2026, 23:33Źródło komentarza: Gm. Wojsławice. Przewodniczący rady zaapelował o „czystą grę”. Czy radni powinni stanąć na straży właściwego przebiegu wyborczej rywalizacji?Autor komentarza: KumatyTreść komentarza: Mieszkańcy Chełma chyba wybrali jak mieszkańcy USA. To przecież instytucja miejska , a więc odpowiedzialne jest miasto. Dyrektor Zakładu podobnie jak Dyrektorzy szkół nie odpowiada za politykę finansową Państwa. Czy były takie problemy gdy Państwo ustalało podwyżki dla nauczycieli. Nie, Miasto dołożyło. Podobnie w tym przypadku tak samo powinien postąpić samorząd. Ktoś powie że trzeba zrobić Zakład Niepubliczny. To podpowiadamy szkoły też można zrobić niepubliczne. Przykład Leśniowice.Data dodania komentarza: 7.03.2026, 19:04Źródło komentarza: Czy miejska przychodnia przetrwa? MSP ZOZ w Chełmie przed poważnym wyzwaniem finansowymAutor komentarza: miejscowyTreść komentarza: Jak dziś pamiętam piękny lipcowy dzień 80 roku. W sklepach ocet i denaturat. Czasami była musztarda. Przy bazarku na Lwowskiej stoi duży Fiat, otwarty bagażnik, z którego pani w brudnym niby białym fartuchu sprzedaje wędliny własnego wyrobu. Jedna starsza pani zwraca uwagę sprzedającej, że w takiej temperaturze niebezpieczne jest przechowywanie i sprzedawanie wędlin. Szybko otrzymała odpowiedź. "Jeszcze nasze krowy będą nosiły na rogach wasze pierścionki". Jakoś nigdy nie słyszałem o rogach z pierścionkami. Natomiast lamenty i ciągłe narzekania o biedzie rolników tak.Data dodania komentarza: 7.03.2026, 09:37Źródło komentarza: Czy da się podnieść ceny skupu zbóż na ziemi włodawskiej?Autor komentarza: PowiatowaTreść komentarza: Pan zza wschodniej granicy nie przyswoił przepisów obowiązujących w Polsce.Data dodania komentarza: 6.03.2026, 15:03Źródło komentarza: Horrendalny mandat dla kierowcy porsche. Zaszalał na krajowej 12
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama