Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 30 marca 2026 15:21
Reklama
Reklama

Chcieli przejechać pograniczników?

Przed sądem będą się tłumaczyć dwaj mieszkańcy powiatu włodawskiego, podejrzani o przemyt, którzy w pościgu, zamiast zatrzymać się na wezwanie pograniczników, omal ich nie przejechali. Odpowiedzą teraz za czynną napaść na funkcjonariuszy na służbie.

Akt oskarżenia w tej sprawie prokuratura włodawska skierowała już do sądu. Podejrzani prawdopodobnie odpowiedzą także za przemyt i produkcję nielegalnych papierosów, ale w tej sprawie śledztwo prowadzi jeszcze chełmska prokuratura.

28 marca przy granicy była akcja jak w filmie - uciekający przemytnicy, próba przejechania mundurowych, ostrzegawcze strzały i papierosy wyrzucane po drodze z auta.

Zaczęło się od tego, że funkcjonariusze Straży Granicznej z Placówki we Włodawie zatrzymali tuż po przemycie papierosów dwóch Polaków. Mężczyźni jednak tak łatwo nie dali się ująć. Nie reagując na polecenia i sygnały funkcjonariuszy, zaczęli uciekać swym audi. Nie chcieli się nawet zatrzymać przed blokującymi drogę mundurowymi, stwarzając zagrożenie dla ich życia.

- Po oddaniu strzałów ostrzegawczych i krótkim pościgu ich auto zostało zatrzymane. Funkcjonariusze zabezpieczyli też papierosy, które przemytnicy wyrzucali z samochodu podczas jazdy – mówił po zdarzeniu por. Dariusz Sienicki, rzecznik prasowy komendanta NOSG w Chełmie.

Przeszukano cztery posesje. Na jednej z nich mundurowi ujawnili domową linię do nielegalnej produkcji papierosów. Na miejscu zabezpieczono również krajankę tytoniową, gilzy papierosowe, puste opakowania oraz wyprodukowane już papierosy. Do sprawy został zatrzymany kolejny mężczyzna, właściciel jednej z kontrolowanych posesji.

W sumie podczas tych działań pogranicznicy zabezpieczyli: urządzenie do produkcji i pakowania papierosów, 94 kg tytoniu o wartości 44,6 tys. zł oraz 1256 paczek papierosów bez polskich znaków akcyzy wycenionych na 17,5 tys. zł.

Podejrzani będą odpowiadać przed sądem za czynną napaści na funkcjonariuszy, za co grozi im kara pozbawienia wolności od roku do lat 10. Są też podejrzani o próbę przemytu oraz produkcję nielegalnych papierosów.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaDaniłosio życzenia 3.2024
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklamabaner Monter
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: ElvoTreść komentarza: Dziadek zawsze mówił, że jedziemy na ryby do Czarnego i tak mi to zostało. Do dziś łapię się na tym, że sam używam tej nazwy zamiast „Pstrągowo”.Data dodania komentarza: 30.03.2026, 12:58Źródło komentarza: Chełm w ogólnopolskiej telewizji. Lokalni przedsiębiorcy w walce o tytuł najlepszego gospodarzaAutor komentarza: JaTreść komentarza: Gratulacje Bartek!Data dodania komentarza: 30.03.2026, 10:50Źródło komentarza: Wojsławice wybrały wójta w pierwszej turze. Zdecydowane zwycięstwo Bartłomieja SzajneraAutor komentarza: Gdzie oni są?Treść komentarza: A może posłanka Anna Dąbrowska-Banaszek zareaguje?Data dodania komentarza: 30.03.2026, 07:08Źródło komentarza: Burza o schronisko na sesji rady miasta. Padły mocne zarzuty, ale program został przyjętyAutor komentarza: WeteranTreść komentarza: Stawy w Żółtańcach zostawmy wykonane w miejscu dawnych prywatnych przedwojennych stawów - inwestorem był przedsiębiorca o nazwisku Czarny. To było w latach 80. Z uwagi na trudne warunki (podmokły teren) prace trwały znaczniej dłużej, niż zaplanował inwestor i chyba w mniejszym zakresie. Część gruntu torfowego z wykopu czaszy stawów pozostała w postaci wyspy. Inwestor odsprzedał te stawy.Data dodania komentarza: 29.03.2026, 16:58Źródło komentarza: Chełm w ogólnopolskiej telewizji. Lokalni przedsiębiorcy w walce o tytuł najlepszego gospodarzaAutor komentarza: AnnaTreść komentarza: Dlaczego nie tłumaczy się Jakub Banaszek?Data dodania komentarza: 29.03.2026, 16:17Źródło komentarza: Burza o schronisko na sesji rady miasta. Padły mocne zarzuty, ale program został przyjęty
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama