Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama Stachniuk Optyk
Reklama OKULAROBRANIE DO 5.11
Poważny problem

Działkowcy mogą dostać rachunki po 1000 zł. Politycy już gaszą pożar

Nawet 650 tys. działkowców może znaleźć się w zasięgu wysokich opłat za grunty ROD. Polski Związek Działkowców alarmuje, a politycy KO już szykują zmianę prawa.
Działkowcy mogą dostać rachunki po 1000 zł. Politycy już gaszą pożar

Źródło: ChatGPT

Z działkowcami żaden rząd nie chce wojny. To ogromna, dobrze zorganizowana i niezwykle skuteczna grupa, która potrafi głośno walczyć o swoje interesy. Dlatego informacje o opłatach sięgających nawet 1000 zł rocznie mogą szybko stać się politycznym problemem.

Aż 3 proc. wartości nieruchomości

Zresztą spór już się zaczął. Polski Związek Działkowców alarmuje, że luka w przepisach pozwala naliczać rodzinnym ogrodom działkowym opłaty według stawek, które mogą być bardzo dotkliwe. W niektórych przypadkach pojawiła się stawka wynosząca aż 3 proc. wartości nieruchomości.

W praktyce – według wyliczeń PZD przytaczanych przez media – może to oznaczać dla pojedynczego działkowca wydatek od około 300 do nawet 1000 zł rocznie.

650 tys. działkowców zagrożonych?

Problem bierze się z przepisów dotyczących użytkowania wieczystego. Nie przewidziano w nich odrębnej, preferencyjnej stawki dla rodzinnych ogrodów działkowych.

PZD wskazuje, że około 65 proc. gruntów zajmowanych przez ROD pozostaje w użytkowaniu wieczystym. Związek szacuje więc, że potencjalnie problem może dotyczyć nawet około 650 tys. działkowców.

To jednak scenariusz zagrożenia, a nie rachunek wystawiony już setkom tysięcy ludzi.

Rząd przedstawia bowiem zupełnie inny obraz sytuacji. Według danych Ministerstwa Rozwoju i Technologii przedstawionych we wrześniu w Sejmie ROD-y zajmowały 24 756 ha, a odpłatność dotyczyła około 182 ha. To zaledwie 0,7 proc. całej powierzchni.

Resort wskazywał więc, że 99,3 proc. terenów przekazanych pod ROD jest użytkowanych bezpłatnie.

PZD odpowiada: problem rośnie

Działkowców te wyliczenia nie uspokajają. Z najnowszych informacji PZD wynika, że powierzchnia objęta opłatami mogła już wzrosnąć do około 400 ha.

Związek obawia się przede wszystkim precedensu. Jeśli kolejne samorządy zaczną sięgać po wysokie stawki, problem przestanie być lokalny.

Przykłady sporów pojawiały się już m.in. w Grudziądzu, Toruniu, Wołominie, Wieliczce i Brzezinach. W części przypadków samorządy łagodziły skutki opłat wysokimi bonifikatami. Sam mechanizm jednak pozostał.

I właśnie tego najbardziej obawia się PZD.

Działkowcy chcą stawki 0,1 proc.

Związek proponuje proste rozwiązanie: specjalną stawkę w wysokości 0,1 proc. wartości nieruchomości dla gruntów przeznaczonych na rodzinne ogrody działkowe. Nadal możliwe byłoby również całkowite zwolnienie z opłaty.

Sprawa szybko trafiła na polityczny stół.

Posłanka KO Bożena Lisowska poinformowała podczas październikowego posiedzenia parlamentarnego zespołu zajmującego się ROD, że przygotowywany jest poselski projekt ustawy. Jego wstępna wersja ma już istnieć i ma zostać skonsultowana ze środowiskiem działkowców.

Politycy wiedzą, że z działkowcami trudno wygrać

Nic dziwnego, że reakcja jest szybka. Rodzinne ogrody działkowe to w Polsce potężne środowisko społeczne. PZD mówi o blisko milionie rodzin korzystających z działek, a spory dotyczące ROD już wielokrotnie wywoływały ogromne emocje.

Dla polityków rachunek jest więc prosty: nawet jeśli dziś opłaty dotyczą niewielkiej części gruntów, perspektywa kilkuset czy nawet tysiąca złotych dodatkowego obciążenia jest wystarczająca, żeby rozpalić konflikt.

A tego konfliktu rządzący najwyraźniej wolą uniknąć. Zanim problem stanie się masowy, na stole pojawia się projekt zmiany prawa.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: franek Treść komentarza: W tej wsi to nawet ratusz nie pomoże. Data dodania komentarza: 1.11.2026, 15:47 Źródło komentarza: Ratusz wróci na plac Łuczkowskiego w Chełmie? Miasto planuje 300 tys. zł na dokumentację Autor komentarza: wyborca Treść komentarza: Czekamy na nowe władze w Chełmie. Obecne nie radzą sobie ani z wiaduktem, ani z terenem po dworcu PKS. Data dodania komentarza: 1.11.2026, 13:00 Źródło komentarza: Chełm rezygnuje z inwestycji za 250 mln zł. Z wiaduktu odpada beton, a 170 mln zł dofinansowania przepadnie Autor komentarza: Ja Treść komentarza: A może by tak podpisać umowę z tym wykonawcą i się z nim umówić ("tak tylko między nami") że zrobi najpierw wiadukt (+ może z jakąś jedną ulicę, tak dla niepoznaki, ale żeby starczyło kasy z dofinansowania), a potem się wycofa z projektu (w ten sam sposób co pierwszy wykonawca), potem negocjacje i podpisanie ugody z miastem, wykonawca dostanie kasę za wykonane dotychczas prace i się oddali. Wszyscy zadowoleni. Data dodania komentarza: 31.10.2026, 19:32 Źródło komentarza: Chełm rezygnuje z inwestycji za 250 mln zł. Z wiaduktu odpada beton, a 170 mln zł dofinansowania przepadnie Autor komentarza: m Treść komentarza: Jasio jeszcze w d... a już mu kaszę gotują. Jak na razie gaz kosztuje tyle ile kosztował, a co będzie w 2027 roku tak na prawdę nikt nie wie na pewno. Ale postraszyć maluczkich nie zaszkodzi. Data dodania komentarza: 31.10.2026, 18:34 Źródło komentarza: Gaz najdroższy od czterech lat. Rząd szykuje tarczę przed podwyżkami Autor komentarza: ruski troll Treść komentarza: Wtedy były zabory. Data dodania komentarza: 31.10.2026, 18:18 Źródło komentarza: Ratusz wróci na plac Łuczkowskiego w Chełmie? Miasto planuje 300 tys. zł na dokumentację
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama