Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 24 października 2026 10:10
Reklama baner reklamowy
Reklama
Miotła i ołówek

Włodawa. Kaja Bajowska odsłoniła we Włodawie kulisy pracy nad okładką Harry’ego Pottera

W czwartek, 22 października, w Miejskiej Bibliotece Publicznej we Włodawie odbyło się spotkanie autorskie z Kają Bajowską, polską ilustratorką i artystką visual development, która stworzyła pierwszą oficjalną polską okładkę do serii o Harrym Potterze. Wydarzenie przyciągnęło liczne grono miłośników ilustracji, książek i kulis pracy twórczej.

Było to spotkanie nie tylko o sukcesie, ale przede wszystkim o drodze, jaka do niego prowadzi. Publiczność mogła prześledzić historię artystki od szkolnych lat na profilu matematyczno-fizycznym, przez rozwijanie tradycyjnego warsztatu, aż po współpracę z jedną z najbardziej rozpoznawalnych marek wydawniczych na świecie.

Kaja Bajowska opowiedziała, że jej przygoda z kultową serią J.K. Rowling zaczęła się w bardzo współczesny sposób. Impuls wyszedł z portalu prezentującego twórcze portfolio, gdzie wydawnictwo zauważyło jej prace i zaprosiło ją do przygotowania koncepcji okładki. Artystka stworzyła projekt, który po selekcji spośród kilkunastu propozycji trafił na finałową listę i ostatecznie zwyciężył.

Dla wielu uczestników spotkania zaskoczeniem okazał się fakt, że ilustratorka po raz pierwszy sięgnęła po książkę o Harrym Potterze dopiero na potrzeby tego zadania. To pokazuje, jak ogromną rolę w tej pracy odegrały świeże spojrzenie, wyobraźnia i umiejętność interpretacji materiału literackiego we własnym stylu.

Artystka nie ukrywała, że praca nad tak rozpoznawalnym tytułem wiązała się z dużą odpowiedzialnością. Mówiła o tremie przed premierą i o napięciu wynikającym z oczekiwań zarówno branży, jak i czytelników. Ostatecznie projekt spotkał się jednak z bardzo ciepłym przyjęciem, co – jak przyznała – było dla niej wielką ulgą i satysfakcją.

Podczas rozmowy Kaja Bajowska podkreślała, że choć ze strony wydawnictwa pojawiło się wiele formalnych wytycznych, nie zablokowały one jej twórczej swobody. Udało jej się zachować własną wrażliwość i charakterystyczny język wizualny, co sprawiło, że komercyjny projekt nie utracił autorskiego charakteru.

To właśnie połączenie rzemiosła, dyscypliny i indywidualności wybrzmiało podczas spotkania najmocniej. Uczestnicy mogli usłyszeć, jak wygląda praca twórcy, który musi odnaleźć się jednocześnie w świecie sztuki i w realiach nowoczesnego rynku wydawniczego.

Bajowska mówiła również o swoich artystycznych korzeniach. Jak wspominała, zamiłowanie do sztuki wyniosła z domu. Jako najmłodsza z trojga rodzeństwa od dzieciństwa próbowała dorównać starszym w rysowaniu, a ogromny wpływ na jej rozwój miała mama, absolwentka liceum plastycznego.

Choć przez część edukacji była związana z profilem matematyczno-fizycznym, w pewnym momencie zrozumiała, że rysunek to coś więcej niż hobby. Ta decyzja zaprowadziła ją na Akademię Sztuk Pięknych i otworzyła drogę do zawodowej pracy twórczej.

Co istotne, mimo postępującej cyfryzacji artystka pozostaje wierna tradycyjnym narzędziom. Ołówek, papier i kredki wciąż stanowią fundament jej pracy. Jak przyznała, inspiracji szuka także w codzienności, zdarza jej się „podkradać” twarze i mimikę przypadkowo spotkanych ludzi, by nadawać swoim postaciom więcej życia i prawdy.

Włodawskie wydarzenie było czymś więcej niż prezentacją zawodowych osiągnięć. Stało się opowieścią o odwadze w podejmowaniu wyzwań, o cierpliwości w budowaniu własnej drogi i o pokorze wobec pracy twórczej. Kaja Bajowska zaprezentowała się jako artystka świadoma swojego warsztatu, a zarazem otwarta na nowe doświadczenia i wymagające projekty.

Dla uczestników była to cenna lekcja pokazująca, że nawet wielkie zawodowe sukcesy zaczynają się od pasji, konsekwencji i gotowości do wyjścia poza utarte schematy. Liczna obecność publiczności potwierdziła, że tego rodzaju spotkania są we Włodawie potrzebne i spotykają się z dużym zainteresowaniem mieszkańców. To wydarzenie było częścią realizowane przez bibliotekę projektu #IlustracJa 2.0.

Czytaj też:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Michał Treść komentarza: W znacznej mierze gmina Chełm to tak naprawdę mieszkańcy Chełma którzy tu się uczą, pracują i korzystają ze wszystkich dobrodziejstw miasta włącznie z drogami czy parkingami tylko nie odprowadzają do miasta podatków bo jest inna tabliczka. Data dodania komentarza: 23.10.2026, 15:13 Źródło komentarza: W powiecie chełmskim urodziło się 200 dzieci, a zmarło 461 osób. Jak wygląda sytuacja w gminach? Autor komentarza: Jakub Berman Treść komentarza: Ci co nawojowali to gorzej niż naiwniacy, Nie wiedzieli ze zostali przehandlowani w Londynie. Data dodania komentarza: 22.10.2026, 23:30 Źródło komentarza: Jedna decyzja Moskwy i węgiel do Polski stanął. Tuż przed zimą Autor komentarza: Jakub Berman Treść komentarza: Przedsiębiorstwa zajmujące się :handlem ,usługami ,produkcją . Powinny mieć możliwość kupowania węglowodorów bez pośredników czyli dużo taniej .Wiadomo od jakiego kraju. Data dodania komentarza: 22.10.2026, 19:18 Źródło komentarza: Jedna decyzja Moskwy i węgiel do Polski stanął. Tuż przed zimą Autor komentarza: miejscowy Treść komentarza: Spytaj Jakuba co do tej pory zrobił. Ostatecznie jest szefem samorządu i kawalerem. Niech się weźmie do roboty i coś spłodzi. Data dodania komentarza: 22.10.2026, 13:22 Źródło komentarza: W powiecie chełmskim urodziło się 200 dzieci, a zmarło 461 osób. Jak wygląda sytuacja w gminach? Autor komentarza: Agnes Treść komentarza: Robią! Dają ludziom mozliwość wydawać swoje pieniądze np.na podatki albo inne oplaty a tak to by glupieli. Data dodania komentarza: 22.10.2026, 12:15 Źródło komentarza: W powiecie chełmskim urodziło się 200 dzieci, a zmarło 461 osób. Jak wygląda sytuacja w gminach?
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama