Rozmowę z Marcinem Lisem, przedstawicielem grupy nieformalnej Aktywna Izbica i radnym powiatu krasnostawskiego, przeprowadził Janek Zieliński, dziennikarz Radia Bon Ton, który był na miejscu podczas akcji porządkowania cmentarza. Relacja z działań oraz rozmowa z gościem pojawiły się na antenie rozgłośni w ramach audycji „Gość Radia Bon Ton”.
Cmentarz wojenny w Tarnogórze Kolonii pochodzi z lat 1914–1915. Jak wyjaśnia Marcin Lis, pochowano tu żołnierzy armii austro-węgierskiej, rosyjskiej i pruskiej. Według szacunków przytaczanych przez społeczników nekropolia może kryć szczątki około 2500 poległych.
To miejsce związane z tak zwaną akcją krasnostawską, podczas której wojska pruskie i austro-węgierskie atakowały rosyjskie pozycje na terenie dzisiejszego powiatu krasnostawskiego. Walki toczyły się między innymi wzdłuż Wieprza i przyniosły wiele ofiar. Jak mówi Marcin Lis, historycy szacują, że w całym powiecie w czasie tych działań zginęło około 40 tys. osób.
– To są młodzi ludzie, których historia po prostu dopadła w tym miejscu. Ziemia krasnostawska połączyła tych ludzi – podkreśla Marcin Lis.
Wspólnymi siłami porządkowali nekropolię
W ramach akcji „Pamięć pogranicza 2026”, realizowanej z udziałem Narodowego Instytutu Wolności, wolontariusze zajęli się usuwaniem niewielkich krzewów i zarośli, grabieniem oraz sprzątaniem śmieci. W działania włączyli się lokalni mieszkańcy, druhowie z Ochotniczej Straży Pożarnej w Tarnogórze i OSP w Ostrzycy, a także członkowie grupy Aktywna Izbica a także Stowarzyszenie Poszukiwawczo-Historyczne "Wolica".
W inicjatywę zaangażowało się również Koło Gospodyń Wiejskich Łopuszanie z Tarnogóry Kolonii, które przygotowało posiłek dla pracujących wolontariuszy.
Jak podkreślał Marcin Lis, wspólne porządkowanie cmentarza było okazją nie tylko do zadbania o miejsce pamięci, ale również do integracji osób działających na rzecz lokalnej społeczności.
Organizatorzy zapowiedzieli kontynuację prac 24 października. Z kolei 25 października o godz. 14 ma odbyć się oficjalne zakończenie akcji, podczas którego uczestnicy oddadzą hołd pochowanym i zapalą znicze.
Nawet przedstawiciele Austrii nie znali tego miejsca
Pamięć o cmentarzu przez lata podtrzymywali między innymi okoliczni mieszkańcy. Jak opowiada Marcin Lis, w przeszłości uczniowie pobliskiej szkoły podstawowej przychodzili tu, by porządkować nekropolię. Na miejscu pojawiają się również znicze. Mimo to cmentarz stopniowo zarastał i wymagał ponownej opieki.
Społecznicy chcą, by historia tego miejsca została lepiej udokumentowana i udostępniona kolejnym pokoleniom. W tym celu nawiązali kontakt z konsulatem Austrii w Lublinie oraz organizacją Austriacki Czarny Krzyż, zajmującą się pielęgnowaniem pamięci o miejscach pochówku żołnierzy armii austriackiej.
Jak relacjonuje Marcin Lis, przedstawiciele tych instytucji odwiedzili nekropolię. Według jego relacji konsul poinformował, że posiada informacje o około 40 podobnych miejscach w regionie.
Nowe krzyże i oznakowanie drogi
Plany dotyczące cmentarza obejmują również jego lepsze oznakowanie. Marcin Lis poinformował, że zwrócił się do Zarządu Dróg Powiatowych o ustawienie znaku wskazującego dojazd do nekropolii. Ma on pojawić się przy drodze nr 3114L na trasie Izbica–Chorupnik. Jak zaznaczył radny, otrzymał w tej sprawie zapewnienie ze strony zarządu.
Społecznicy widzą w tym miejscu również potencjał edukacyjny i turystyczny. Cmentarz mógłby stać się przestrzenią do prowadzenia lekcji historii i geografii w terenie, a także punktem na trasach rajdów poświęconych walkom z okresu I wojny światowej.


Napisz komentarz
Komentarze