Historia Szymona Zelenta od dawna porusza ludzi i mobilizuje do działania. Rodzina chłopca, wspierana przez przyjaciół i osoby, które nie pozostają obojętne na jego los, od ponad dwóch lat stara się zebrać środki potrzebne na terapię genową, która ma pomóc zatrzymać postęp choroby. Szymon choruje na dystrofię mięśniową Duchenne’a – ciężką, postępującą chorobę genetyczną, która prowadzi do osłabienia i zaniku mięśni. Rodzina walczy o możliwość skorzystania przez chłopca z terapii genowej, która ma pomóc zatrzymać postęp choroby. Jej koszt jest ogromny i sięga 16 milionów złotych
Skala zaangażowania jest ogromna. Organizowane są festyny, wydarzenia charytatywne i licytacje. Pieniądze zbierane są również podczas uroczystości kościelnych, a nawet pogrzebów, kiedy uczestnicy zamiast kupować kwiaty, przekazują datki do puszki na leczenie chłopca.
Skarbonki ze zdjęciem Szymka można spotkać w sklepach, restauracjach i innych miejscach, w których pojawiają się ludzie. Dla wielu osób wrzucenie do nich choćby kilku złotych stało się prostym sposobem na wsparcie walki o zdrowie dziecka. Jak podkreślają rodzice, liczy się każda złotówka.
To już trzecia skradziona skarbonka
Kilka dni temu rodzice Szymona przekazali w mediach społecznościowych wiadomość, która wywołała w nich ogromny smutek i rozgoryczenie. Poinformowali, że w jednym ze sklepów w Kamieniu skradziono skarbonkę, do której klienci wrzucali pieniądze na leczenie ich syna.
Jak napisali, to już trzecia skarbonka, która zniknęła. Rodzice przekazali również, że sprawy wcześniejszych kradzieży zgłosili policji, ale, jak wynika z ich relacji, postępowania zostały umorzone z powodu „zbyt małej karalności czynu”.
- "Nie możemy uwierzyć w to, co się u nas dzieje.. ile jeszcze musimy znieść? Komu przeszkadzała ta skarbonka? Przecież każda złotówka wrzucona do skarbonki jest szansą na uzbieranie potrzebnej kwoty na terapię dla Szymka" - napisali rodzice Szymka.
Dla rodziny to kolejny bolesny cios. Za każdą skarbonką stoją nie tylko zgromadzone pieniądze, ale również gesty i dobre intencje wielu osób, które chcą pomóc Szymkowi w walce o zdrowie.
Pytanie czterolatka łamie serce
Najbardziej poruszającym fragmentem wpisu rodziców są słowa ich czteroletniego syn
-" I nie będzie pieniążków na leczenie?" - powiedział, jak relacjonują rodzice.
Nie kryją, jak trudna była dla nich ta chwila. Jak wytłumaczyć tak małemu dziecku sytuację, której sami nie potrafią zrozumieć? Jak przekazać mu, że ktoś zabrał pieniądze, które miały pomóc w jego leczeniu?
- "Jak można zrobić coś takiego choremu dziecku?" – napisali.
Rodzina poinformowała również, że w sklepie był monitoring. Rodzice mają nadzieję, że sprawca zostanie ustalony i poniesie konsekwencje swojego czynu. W swoim wpisie rodzice Szymka zaapelowali do wszystkich, którzy dotychczas wspierali zbiórkę, by nie odwracali się od nich w tym trudnym czasie.
Walka o zebranie pieniędzy na terapię trwa, a kradzież skarbonki nie zmienia celu, o który od tak dawna walczy rodzina. Każdy datek, każda licytacja i każda inicjatywa mają znaczenie. To właśnie dzięki takim gestom pomoc może dotrzeć do chłopca.
Siepomaga również zabrało głos
Internetowa zbiórka na leczenie Szymka prowadzona jest za pośrednictwem portalu Siepomaga. W obliczu kolejnej kradzieży skarbonki sprawa poruszyła nie tylko rodzinę chłopca i osoby zaangażowane w pomoc, ale również platformę, na której można wspierać jego leczenie. Siepomaga odniosło się do tej trudnej sytuacji. To kolejny sygnał, jak bolesne dla rodziny są wydarzenia, które zamiast przybliżać ją do celu, przynoszą dodatkowy stres i poczucie bezsilności.
Obecnie na zbiórce dla Szymka udało się zgromadzić około 5 milionów 400 tysięcy złotych. To ogromna suma, która wypełnia zielony pasek zbiórki w ponad 33 procentach. Choć przed rodziną wciąż długa droga do osiągnięcia celu, wiara w to, że uda się zebrać potrzebne pieniądze, nie gaśnie. Pieniądze można wpłacać TUTAJ.
Szymek i jego najbliżsi nie powinni jednak zostać z tą walką sami. Za każdą wpłatą stoi nadzieja na leczenie i szansa na przyszłość chłopca. Dlatego tak ważne jest, by mimo trudnych chwil nadal wspierać rodzinę i pomagać jej zbliżać się do celu. Każda złotówka ma znaczenie, a wspólnymi siłami można zrobić naprawdę wiele.



Napisz komentarz
Komentarze