Pobudka wśród syren i dymu
Zgłoszenie o pożarze wpłynęło do stanowiska kierowania Państwowej Straży Pożarnej w Chełmie o godz. 4.40. Na miejsce skierowano pięć zastępów straży pożarnej. W działaniach uczestniczyły dwa zastępy PSP z Chełma oraz druhowie z OSP Krynica, OSP Rożdżałów i OSP Strupin Duży.
Kiedy strażacy dotarli na miejsce, ogień był już rozwinięty i obejmował budynki gospodarcze. Ratownicy skupili się na powstrzymaniu płomieni i ochronie sąsiednich obiektów. Przed ogniem udało się uratować ciągnik rolniczy oraz jedną przyczepę. Pozostałego wyposażenia i zgromadzonych w budynkach materiałów nie udało się ocalić.
Najważniejsze jest jednak to, że w zdarzeniu nikt nie został poszkodowany. Po ugaszeniu pożaru strażacy przez kolejne godziny przelewali wodą pogorzelisko i dogaszali zgliszcza, sprawdzając, czy nie pozostały zarzewia ognia.
Spalone budynki, sprzęt i ponad 30 ton zboża
Skala strat stała się widoczna po zakończeniu działań gaśniczych. Pożar doszczętnie zniszczył drewnianą stodołę oraz przylegającą do niej wiatę. W środku znajdowało się wyposażenie gospodarstwa, sprzęt rolniczy i zgromadzone plony. Wstępnie wartość strat oszacowano na ponad 100 tys. zł.
W ogniu zniszczeniu uległy m.in. druga przyczepa rolnicza, opryskiwacz oraz żmijka do zboża. Spłonęło także wyposażenie warsztatu: elektronarzędzia, w tym szlifierki i kątówki, a także podstawowe narzędzia ręczne - młoty i siekiery.
Dużą stratą dla gospodarstwa jest również utrata ponad 30 ton zboża. Było ono przeznaczone na sprzedaż, paszę dla zwierząt oraz przyszły siew. Ogień strawił także zapas słomy wykorzystywanej jako ściółka.
Pożar zniszczył nie tylko majątek potrzebny do prowadzenia gospodarstwa, ale także zapasy, które miały zabezpieczyć rodzinę przed nadchodzącymi chłodami.
W płomieniach przepadło przygotowane na zimę drewno oraz węgiel. Dla poszkodowanych oznacza to konieczność zakupu opału w najbliższych miesiącach, obok wydatków związanych z odtworzeniem zapasów paszy i słomy.
„Odbudowa najwcześniej wiosną”
Rodzina musi teraz przede wszystkim zabezpieczyć podstawowe potrzeby gospodarstwa. Odbudowa zniszczonych budynków będzie możliwa dopiero w późniejszym terminie.
- Odbudowa budynków i tak najwcześniej ruszy dopiero w przyszłym roku późną wiosną. W tej chwili potrzebne są pieniądze na opał na tę zimę, na zakup zboża i paszy dla zwierząt, jak i słomy dla nich, drobne sprzęty elektryczne, które także strawił ogień, czy nawet takie podstawy jak młot czy siekiery - podkreśla Przemysław, syn poszkodowanych rolników i organizator akcji pomocy.
Na jednym z portali uruchomiono już zbiórkę pieniędzy na rzecz rodziny z Rożdżałowa. Zebrane środki mają zostać przeznaczone przede wszystkim na zakup opału, paszy i słomy dla zwierząt oraz podstawowych narzędzi i sprzętu potrzebnego do dalszego funkcjonowania gospodarstwa.
Link do zbiórki: pomagam.pl/8npd3b
Organizatorzy proszą również o udostępnianie informacji o prowadzonych działaniach pomocowych. Dla rodziny szczególnie istotne jest teraz zabezpieczenie podstawowych potrzeb przed zimą, a w dalszej perspektywie - odbudowa zniszczonego zaplecza gospodarstwa.
Czytaj także:



Napisz komentarz
Komentarze