Zespół prowadzony przez Krzysztofa Andrzejewskiego uległ rywalowi, z którym będzie również walczył o ligowe punkty 1:3 (22:25, 20:25, 17:25, 25:23).
- Jesteśmy w okresie przygotowawczym i wynik jest kwestią drugorzędną, natomiast sam nasz zespół zaprezentował się przyzwoicie. Mieliśmy świetną okazję do tego, aby na tle dobrego rywala sprawdzić rzeczy, nad którymi pracujemy na treningach, a niestety w tym spotkaniu nie mogliśmy skorzystać z dwóch przyjmujących, ponieważ wykluczyły ich kontuzje - mówi szkoleniowiec biało-zielonych. - Mamy kolejny materiał do analizy tego, co musimy poprawić, co skorygować i co ulepszyć, żeby do nowego sezonu podejść w pełnej gotowości.



Napisz komentarz
Komentarze