Pierwsza część sobotniego spotkania była zaciętym poszukiwaniem słabych punktów w obronie rywali przez oba zespoły, jednak przed przerwą skończyło się jedynie na niewykorzystanych okazjach i składy schodziły do szatni z bezbramkowym remisem.
Druga połowa była dalszą walką o wyjście na prowadzenie, a wynik na tablicy zmienił się w 76. minucie, kiedy piłkę do bramki gospodarzy bronionej przez Adama Wilka posłał Bartosz Biś. Czas mijał błyskawicznie, jednak Chełmianka nie miała zamiaru przerwać dobrej passy przegraną. W polu karnym Tarnobrzeżan się "kotłowało", a w 88. minucie w tym ofensywnym chaosie odnalazł się Jakub Kuzdra, płaskim uderzeniem z dystansu doprowadzając do wyrównania. Końcówka meczu należała do biało-zielonych, którzy mieli jeszcze szans na podwyższenie rezultatu, jednak finalnie spotkanie zakończyło się podziałem punktów.
- Ten dzień musiał kiedyś nadejść, bo nie ma możliwości, żeby cały czas wygrywać - mówił po meczu trener gospodarzy Ireneusz Pietrzykowski. - Cieszy tak długa seria zwycięstw, jednak dzisiaj wynik sprawiedliwy, ponieważ w pierwszej połowie nie mogliśmy "dobrać się" do Siarki, a w drugiej nie wykorzystaliśmy wszystkich dobrych momentów. Na szczęście udało się dogonić rezultat i szanujemy kolejny punkt.



Napisz komentarz
Komentarze