W środę, 9 września, do dyżurnego chełmskiej komendy zgłosił się zdesperowany 82-latek. Historia, którą opowiedział, to klasyczny, lecz niestety wciąż skuteczny scenariusz manipulacji. Na jego telefon stacjonarny zadzwonił mężczyzna, przedstawiając się jako funkcjonariusz Centralnego Biura Śledczego Policji. Przestępca przekonał seniora, że rozpracowuje zorganizowaną grupę zajmującą się oszustwami, a zgromadzone przez 82-latka fundusze są w poważnym niebezpieczeństwie. Aby uwiarygodnić legendę, oszust zasugerował, że w przestępczy proceder może być zamieszany sam bank.
Instrukcje przez telefon
Rzekomy policjant polecił seniorowi zmianę aparatu i kontynuowanie rozmowy przez telefon komórkowy. Kiedy ofiara podała swój numer, sprawca przez kolejne dni dzwonił z numeru zastrzeżonego, wypytując szczegółowo o sytuację osobistą oraz finansową. Mężczyzna, wierząc, że pomaga w tajnej policyjnej akcji, posłusznie wykonywał wszystkie polecenia.
Działając zgodnie z instrukcjami, 82-latek założył rachunek w innej placówce i przelał tam blisko 50 tysięcy złotych. Przez cały czas wizyty w banku pozostawał na linii z oszustem. Na tym jednak żądania się nie skończyły – zgodnie z kolejnymi wytycznymi, senior zlecił przelanie na wskazane rachunki następnych 150 tysięcy złotych.
Pieniądze udało się uratować
Do sfinalizowania kradzieży na szczęście nie doszło. Zlecone operacje wzbudziły podejrzenia, a dzięki błyskawicznej wymianie informacji oraz wzorowej współpracy pracowników banków i policjantów zwalczających przestępczość ekonomiczną, przelewy w porę zablokowano. Oszczędności życia 82-latka nie zasiliły kont przestępców.
Policja po raz kolejny apeluje o ostrożność w kontaktach telefonicznych z nieznajomymi.
– Pamiętajmy! Policjant nigdy nie prosi o przekazywanie pieniędzy, przelewanie oszczędności na „bezpieczne” konto ani instalowanie aplikacji czy wykonywanie operacji bankowych. Jeżeli podczas rozmowy telefonicznej informuje, że Twoje pieniądze są zagrożone i nakazuje ich natychmiastowe przelanie na inne konto – rozłącz się - przypomina młodsza aspirant Angelika Głąb-Kunysz. - Nie kontynuuj rozmowy, nawet jeśli osoba po drugiej stronie zna Twoje dane i przedstawia się jako policjant, prokurator czy pracownik banku. W razie jakichkolwiek wątpliwości należy skontaktować się bezpośrednio ze swoim bankiem lub policją, korzystając z oficjalnego numeru telefonu
Czytaj też:



Napisz komentarz
Komentarze