Przypomnijmy: głosowanie nad uchwałą miało miejsce 15 czerwca 2026 roku. Uchwałę przyjęto głosami siedmiu radnych; trzech było przeciw dwóch wstrzymało się od głosu, a kolejnych trzech nie uczestniczyło w głosowaniu. Sesję poprzedziła trwająca około 48 godzin intensywna kampania grupy mieszkańców, której celem było skłonienie radnych, aby poparli projekt.
W rozstrzygnięciu nadzorczym wydanym 17 lipca, wojewoda uznał, że paragraf trzeci uchwały oraz załącznik nr 2 wykraczały poza dopuszczalny zakres uchwały inicjującej procedurę planistyczną. Rada nie ograniczyła się do wskazania obszaru przyszłego planu, lecz sformułowała szczegółowe wytyczne dotyczące m.in. skali chowu i hodowli zwierząt, ochrony zabudowy mieszkaniowej oraz ograniczenia uciążliwości zapachowych, chałatowych, pyłowych i sanitarnych.
Zdaniem organu nadzoru takie zapisy z góry sugerowały przyszłe przeznaczenie terenu. Tymczasem powinno ono zostać określone dopiero po przeprowadzeniu pełnej procedury: przygotowaniu analiz, uzyskaniu opinii i uzgodnień oraz konsultacjach społecznych. Wojewoda stwierdził wprost, że wcześniejsze przesądzenie kierunku planu czyniłoby tę procedurę fikcyjną.
To niemal dokładnie te same zastrzeżenia, które przed głosowaniem odczytał sekretarz gminy. Radca prawny rekomendował wówczas wykreślenie paragrafu trzeciego i załącznika nr 2, określając pozostawienie dodatkowych wytycznych jako bardzo ryzykowne nadzorczo. Rada mimo to przyjęła uchwałę w niezmienionym kształcie.
Wojewoda wskazał również drugi, niezależny problem. Przed podjęciem uchwały wójt powinien wykonać analizę zasadności przystąpienia do sporządzenia planu oraz ustalić niezbędny zakres prac. Z informacji przekazanej organowi nadzoru wynika, że takich analiz nie sporządzono. Fakt, że projekt został wniesiony w ramach obywatelskiej inicjatywy uchwałodawczej, nie zwalniał wójta z ustawowego obowiązku.
W praktyce uchwała z 15 czerwca nie może być podstawą dalszych prac nad planem. Jeżeli gmina nadal będzie chciała rozpocząć procedurę, konieczne będzie przygotowanie nowej uchwały, poprzedzonej wymaganymi analizami i pozbawionej zapisów przesądzających przyszłe ustalenia planu.
Samorząd może zaskarżyć decyzję wojewody do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie. Ma na to 30 dni od doręczenia rozstrzygnięcia. Niezależnie od dalszych kroków jedno jest już jasne: prawne ostrzeżenia, których część radnych nie uwzględniła przed głosowaniem, nie były wyłącznie teoretyczne.
Czytaj też:



Napisz komentarz
Komentarze