Do zdarzenia doszło w minioną sobotę, kiedy policjanci zostali wezwani do jednej z miejscowości na terenie gminy Wyryki. Zgłoszenie dotyczyło kolejnej awantury domowej. Po przybyciu na miejsce funkcjonariusze zatrzymali 60-latka, który - jak ustalono - znajdował się pod wpływem alkoholu.
W toku prowadzonych czynności śledczy zgromadzili materiał dowodowy wskazujący, że mężczyzna od kilku miesięcy znęcał się nad swoją żoną. Na tej podstawie Prokurator Rejonowy we Włodawie skierował do sądu wniosek o zastosowanie tymczasowego aresztowania.
W środę Sąd Rejonowy we Włodawie uwzględnił wniosek prokuratury i zdecydował o zastosowaniu wobec podejrzanego trzymiesięcznego tymczasowego aresztu. Jeszcze tego samego dnia 60-latek został przewieziony do aresztu śledczego.
Jak podkreśla podinspektor Bożena Szymańska z Komendy Powiatowej Policji we Włodawie, przemoc domowa nigdy nie jest prywatną sprawą i wymaga zdecydowanej reakcji zarówno ze strony służb, jak i osób z najbliższego otoczenia.
- Każdy sygnał dotyczący przemocy domowej traktujemy bardzo poważnie. Osoby doświadczające przemocy często przez długi czas żyją w strachu i nie są w stanie samodzielnie przerwać spirali agresji. Dlatego tak ważna jest reakcja świadków – członków rodziny, sąsiadów czy znajomych. Jedno zgłoszenie może doprowadzić do skutecznej pomocy i odizolowania sprawcy od pokrzywdzonych - podkreśla podinspektor Szymańska.
Policjantka przypomina również, że w sytuacji zagrożenia życia lub zdrowia należy niezwłocznie dzwonić pod numer alarmowy 112 lub skontaktować się z najbliższą jednostką Policji. Każde zgłoszenie jest weryfikowane, a osoby pokrzywdzone mogą liczyć na pomoc służb oraz instytucji wspierających ofiary przemocy.
Zgodnie z art. 207 Kodeksu karnego za znęcanie się fizyczne lub psychiczne nad osobą najbliższą grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.
Czytaj także:



Napisz komentarz
Komentarze